Trzy czarne dziury, odkryte przez naukowców z niemieckiego Instytutu Maxa Plancka, tworzą najbardziej zwarty system, jaki do tej pory udało się zidentyfikować we Wszechświecie. Odkrycie pozwoli naukowcom zrozumieć, w jaki sposób czarne dziury łączą się ze sobą i jak wpływają na ewolucję galaktyk. Tego typu systemy są także głównym źródłem fal grawitacyjnych. Wyniki swoich badań naukowcy opisali w magazynie Nature.

Zdecydowana większość potężnych galaktyk zawiera masywne czarne dziury. Obecnie przyjmowany model ewolucji galaktyk zakłada, że większe galaktyki powstają przez połączenie mniejszych galaktyk w czasie kolizji. Oznacza to, że powinno istnieć wiele dużych galaktyk, które zawierają więcej niż jedną masywną czarną dziurę. Jednak systemy zawierające kilka masywnych czarnych dziur są niezwykle rzadkie. Do tej pory badaczom udało się zlokalizować zaledwie kilka tego typu systemów.

Czytaj więcej: NIE MA GRANIC, ALE JEST SKOŃCZONY. JAKI KSZTAŁT MA WSZECHŚWIAT?

Teraz zespół, prowadzony przez dr Rogera Deana z Uniwersytetu w Cape Town, odkrył nowy potrójny system, używając sieci czterech połączonych obserwatoriów radiowych na całym świecie, które działają jak jeden gigantyczny teleskop. Cały proces zwany jako interferometria wielkobazowa pozwala astronomom obserwować obiekty nawet 50 razy mniejsze niż te, które jest w stanie uchwycić Kosmiczny Teleskop Hubble'a.

Zespół skoncentrował się na obserwacji galaktyki SDSS J1502 +1115. Zbadano w sposób szczegółowy jedno ze źródeł radiowych i odkryto, że znajdują się tam dwie masywne czarne dziury oddalone od siebie o zaledwie 456 lat świetlnych. Dziury krążą wokół siebie z prędkością 300 razy przekraczającą prędkość dźwięku na Ziemi, a ich emisje radiowe tworzą gigantyczną helisę w kształcie litery "S". 

Zobacz film i dowiedz się, jak po Wielkim Wybuchu formowały się galaktyki:

Dowiedz się więcej: