
Naukowcy z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Santa Barbara zaobserwowali, że główne korytarze rzek atmosferycznych przemieszczają się średnio o 6 do 10 stopni szerokości geograficznej bliżej biegunów. To pozornie niewielkie przesunięcie na mapie świata jest w stanie fundamentalnie przekształcić globalne wzorce opadowe, wpływając bezpośrednio na życie i gospodarkę milionów ludzi. Mechanizm ten działa zarówno na półkuli północnej, jak i południowej.
Niewidzialne rzeki atmosferyczne. Potężne strumienie pary wodnej, które decydują o naszych opadach
Rzeki atmosferyczne to długie i wąskie pasma w atmosferze, które transportują olbrzymie masy wilgotnego powietrza znad oceanów nad kontynenty. Choć ich nie widzimy, ich moc jest porównywalna z przepływem największych ziemskich rzek. Przeciętna taka rzeka przenosi w ciągu sekundy masę pary wodnej odpowiadającą objętości wody płynącej przez ujście Missisipi.
Czytaj także: Niepokojące odkrycie naukowców. Rzeki atmosferyczne zmieniają swój bieg
Te niewidzialne potoki odpowiadają za 30 do 50 procent wszystkich opadów deszczu i śniegu na Zachodnim Wybrzeżu Stanów Zjednoczonych i są główną przyczyną najpoważniejszych powodzi w tamtym rejonie. Jednym z najbardziej znanych przykładów jest tzw. Pineapple Express, który niczym gigantyczna pompa transportuje wilgoć z okolic tropikalnych Hawajów prosto na wybrzeża północnoamerykańskie, przynosząc tam często ekstremalne opady.
Ochłodzenie Pacyfiku jako kluczowy mechanizm. Jak zmiany temperatury oceanu przesuwają całe systemy wilgoci
Badacze wskazują, że głównym motorem napędowym tej migracji jest postępujące ochłodzenie wód we wschodniej części tropikalnego Pacyfiku. Zjawisko to, obserwowane od około roku 2000, uruchamia kaskadę skomplikowanych sprzężeń zwrotnych w atmosferze, które skutkują przemieszczeniem całych stref transportu wilgoci w kierunku wyższych szerokości geograficznych.
Co istotne, wzrost aktywności rzek atmosferycznych jest najbardziej wyraźny w pasie między 50 a 60 stopniem szerokości geograficznej, podczas gdy w strefie subtropikalnej, w okolicach 30 stopnia, ich występowanie wyraźnie zmalało. Obserwowane przesunięcie o około 10 stopni w ciągu zaledwie 40 lat znacząco przekracza prognozy większości dotychczasowych modeli klimatycznych. To pokazuje, jak trudno jest w pełni odwzorować wewnętrzną zmienność systemu klimatycznego, szczególnie silny wpływ procesów zachodzących w tropikach na globalną cyrkulację atmosfery.
Skutki przesunięcia: susze i powodzie. Paradoksalne konsekwencje zmian w globalnym systemie pogodowym
Przemieszczenie się tych niewidzialnych rzek ma już bardzo konkretne i wymierne konsekwencje. Obszary takie jak południowa Kalifornia, które historycznie polegały na wilgoci z rzek atmosferycznych w walce z suszami, mogą w przyszłości otrzymywać jej mniej. W ubiegłym stuleciu te zjawiska kończyły od 33 do 40 procent długotrwałych okresów suszy w tym regionie. Ich odsunięcie się na północ oznacza realne zagrożenie nasilenia się problemów z dostępem do wody, wydłużenia sezonów pożarowych i degradacji ekosystemów.
Czytaj także: Pierwszy raz widzimy anomalię, która wręcz zalewa Ziemię. Zdjęcie robili z kosmosu
Zupełnie odwrotna sytuacja czeka północno-zachodni Pacyfik, który może spodziewać się jeszcze bardziej deszczowej aury i związanych z tym zwiększonych zagrożeń powodziowych. Tam rzeki atmosferyczne były jeszcze istotniejsze, odpowiadając za zakończenie aż 60 do 74 procent długich susz. To klasyczny paradoks współczesnych zmian klimatycznych – podczas gdy jedne miejsca borykają się z niedoborem wody, inne zmagają się z jej katastrofalnym nadmiarem. Prognozy na koniec wieku, szczególnie dla półkuli południowej, nie napawają optymizmem. Szacuje się, że częstość występowania tych zjawisk w średnich szerokościach geograficznych i w rejonach arktycznych może się nawet podwoić do lat 2060-2099, niosąc ze sobą więcej ekstremalnych zjawisk pogodowych.
Co dalej z naszą pogodą?
Publikacja w Science Advances rzuca nowe światło na złożoność globalnych zmian pogodowych. Przesunięcie rzek atmosferycznych to mocny sygnał, że ocieplenie klimatu przekształca nie tylko temperatury, ale i fundamentalne mechanizmy dystrybucji wilgoci na Ziemi. Naukowcy podkreślają, że wciąż brakuje pełnego zrozumienia, jak oceany zareagują na te zmiany, szczególnie na szerokościach pozatropikalnych. Odpowiedź na to pytanie będzie kluczowa dla przewidywania przyszłych scenariuszy i przygotowania się na nie. To kolejny dowód, że klimat to system o niezwykłej złożoności, w którym zmiana jednego elementu pociąga za sobą lawinę konsekwencji w pozornie odległych zakątkach globu.