Słyszymy Niemcy, mówimy Berlin. Nic w tym dziwnego. Stolica naszych zachodnich sąsiadów jest jest jednym z najchętniej odwiedzanych miast na Starym Kontynencie. Szczególnie w okresie przedświątecznym, kiedy to całe centrum miasta opanowują jarmarki bożonarodzeniowe. Począwszy od tradycyjnego jarmarku w Spandau, przez królewski w Charlottenburg, wielkomiejski kiermasz przy Rotes Rathaus, aż po nostalgiczny w Rixdorf.

Jednak Niemcy to nie tylko Berlin. Jeśli planujecie spędzić weekend za zachodnią granicą, bez miejskiego zgiełku, w niezwykłych okolicznościach przyrody, to nasi niemieccy sąsiedzi mają wiele do zaoferowania. Jednym z landów, które warto odwiedzić przynajmniej raz w życiu (najlepiej w sezonie letnim), jest Saara, czyli najmniejszy – pod względem powierzchni, jak i populacji – kraj związkowy w Niemczech. Najmniejszy nie znaczy nudny. Co zatem oferuje przybyłym gościom?

Niezwykłe okoliczności przyrody

Jest jak dla Berlińczyków Brama Brandenburska lub Zamek Neuschwanstein dla Bawarczyków. Rzeka Saara, bo o niej mowa, to znak rozpoznawczy graniczącego z Francją i Luksemburgiem landu Saara. To jej (jak można przypuszczać) region zawdzięcza swoją nazwę i tłumy turystów z całego świata. Liczy sobie niecałe 250 km długości i stanowi prawy dopływ Mozeli. Najbardziej urokliwy odcinek znajduje się w miejscowości Mettlach, gdzie koryto rzeki tworzy wyjątkowy meander, nazywany przez miejscowych Saarschleife.

Saara stwarza całe mnóstwo możliwości, jeśli chodzi o aktywne spędzanie czasu na wodzie. Kajaki, rejs promem czy wędkowanie to tylko część z nich. Ci, którzy nie przepadają za wodnym szaleństwem, również znajdą coś dla siebie. W okolicy nie brakuje bowiem ścieżek rowerowych, na których można podziwiać zapierające dech w piersiach krajobrazy. 

33% powierzchni całego regionu obejmują lasy. Na terenie Saary można znaleźć wiele rezerwatów przyrody, które chronią rzadkie gatunki roślin oraz zwierząt. Najsłynniejszym z nich jest wpisany na światową listę UNESCO Rezerwat Biosfery Bliesgau, zlokalizowany niespełna 30 kilometrów od stolicy landu, Saarbrücken. Śródleśne polany, malowniczy krajobraz rodem z Toskanii oraz niezwykle bogata fauna i flora. Czego chcieć więcej?

Ścieżka w koronach drzew

Baumkronenpfad, czyli jedna z najsłynniejszych ścieżek w koronach drzew Europie, to obowiązkowy punkt na liście każdej osoby, która planuje wyjazd do Saary. Wieża widokowa zapewnia najlepszy widok na okolicę, dzięki czemu można całymi dnami podziwiać​ w całej​ okazałości​ piękno​ i majestat​ okolicznej​ przyrody. Spacer w koronach drzew i przejście po kładce o długości ponad 1200 metrów kosztuje 11 euro. Szlak można zwiedzać także w zorganizowanych grupach w towarzystwie przewodnika – koszt 10 euro. Dodajmy, że ścieżka dostosowana jest dla osób poruszających się na wózkach. Maksymalne nachylenie rampy wynosi 6%. 

fot. baumwipfelpfade.de / mat. prasowy

Noc pod gwiazdami

Kochacie przygody na wysokości? A domek na drzewie był waszym największym marzeniem w dzieciństwie? Jeśli tak, to Saara jest zdecydowanie miejscem dla was. Wszystko za sprawą wyjątkowego obozowiska Cloefhaenger w gminie Mettlach, gdzie spędzić można noc pod gwiazdami w otoczeniu natury. Miejsca do spania, które w każdej chwili można przekształcić w wiszący namiot, ulokowane są między drzewami na wysokości dwóch metrów. Bezpośrednio na skraju stromych zboczy Saary. Koszt tej przyjemności to 119 euro za noc. W cenę wliczone są dwa posiłki – kolacja oraz śniadanie. 

Uwaga – chętnych z całej Europy, a nawet zza oceanu nie brakuje. Dlatego nie zwlekajcie i już teraz zarezerwujcie miejsca na przyszły rok. Przeżyjcie to, co jest dostępne tylko dla bardzo doświadczonych alpinistów. 

fot. cloefhaenger.com / mat. prasowy

Więcej informacji i ciekawostek o regionie Saara znajdziecie na stronie germany.travel.