Dziś to istne pustkowie. Poszukiwacze odnaleźli tam dwieście szkieletów z okresu, w którym Sahara była zielona

Na środku jednego z najbardziej niegościnnych miejsc na Ziemi archeolodzy odkryli niezwykłe świadectwo dawnego życia. To ogromne prehistoryczne cmentarzysko, które pokazuje, jak zgoła odmienny jest obecny obraz Sahary względem sytuacji sprzed tysięcy lat. Dzisiejsza pustynia, kojarzona z ekstremalnym upałem i brakiem wody, skrywa bowiem historię sprzed tysięcy lat, gdy była zielonym, tętniącym życiem krajobrazem.
Dziś to istne pustkowie. Poszukiwacze odnaleźli tam dwieście szkieletów z okresu, w którym Sahara była zielona

Stanowisko znane jako Gobero, położone na terenie dzisiejszego Nigru, jest największym znanym cmentarzyskiem epoki kamienia na tym obszarze. Odkryto tam około 200 ludzkich szkieletów, z których najstarsze mają ponad 10 tysięcy lat. To, co czyni to miejsce wyjątkowym, to nie tylko liczba pochówków, lecz również ich stan i kontekst. Ciała często zachowały się w naturalnych pozycjach, a niektóre groby mają wyraźnie rytualny charakter. Jednym z najbardziej poruszających odkryć jest pochówek kobiety i dwójki dzieci, ułożonych tak, jakby zmarli trzymali się za ręce w chwili śmierci. Takie sceny wskazują na silne więzi rodzinne i świadome praktyki pogrzebowe.

Czytaj też: Ludzkość kilkakrotnie wynalazła pismo. Pomimo różnic geograficznych, powód zawsze był ten sam

Badania wykazały, że cmentarzysko było używane przez dwie zupełnie różne społeczności, oddzielone od siebie tysiącami lat. Pierwszą z nich byli przedstawiciele tzw. kultury kifiańskiej, czyli wysocy łowcy i rybacy, którzy zamieszkiwali ten obszar w okresie od około 10 000 do 8 000 lat temu. W tamtym czasie Sahara nie była pustynią, lecz zieloną sawanną z jeziorami pełnymi ryb i krokodyli.

Po okresie gwałtownego wysuszenia klimatu teren został opuszczony na setki lat. Następnie powrócili tam ludzie należący do kultury teneryjskiej, którzy żyli między około 7000 a 4500 lat temu. Byli oni fizycznie odmienni od swoich poprzedników i prowadzili bardziej zróżnicowany tryb życia, łączący pasterstwo, łowiectwo oraz rybołówstwo. Co niezwykłe, zdecydowali się chować swoich zmarłych dokładnie w tym samym miejscu, nie naruszając wcześniejszych grobów.

To wskazuje na coś więcej niż przypadkowy wybór lokalizacji. Zdaniem badaczy Gobero było miejscem o szczególnym znaczeniu symbolicznym, które zachowało swoją “świętość” mimo upływu tysiącleci i zmian kulturowych. Podobnie jak w przypadku innych niedawno badanych stanowisk archeologicznych, sugeruje to istnienie długotrwałej pamięci krajobrazu – przekazywanej przez pokolenia, nawet jeśli nie w formie bezpośredniej ciągłości kulturowej.

Znaleziska obejmują nie tylko ludzkie szczątki, ale także liczne artefakty: harpuny, narzędzia kamienne, ozdoby czy ceramikę. Obecność kości ryb, hipopotamów i krokodyli potwierdza, że obszar ten był kiedyś bogaty w wodę i zasoby naturalne, co stoi w ostrym kontraście z dzisiejszym obrazem Sahary jako jednego z najsuchszych miejsc na świecie.

Czytaj też: Starożytny karabin maszynowy. Archeolodzy odnaleźli zagadkowe ślady na murach Pompejów

Gobero jest dziś jednym z najważniejszych dowodów na to, jak dramatycznie zmieniał się klimat Ziemi w ciągu ostatnich tysięcy lat. Pokazuje również, jak ludzie potrafili dostosowywać się do tych zmian: migrując, zmieniając styl życia, a jednocześnie zachowując szczególne miejsca w swojej przestrzeni kulturowej. Cóż, nawet najbardziej jałowe i nieprzyjazne regiony naszej planety mogą kryć ślady dawnych cywilizacji. Sahara nie jest w tym przypadku wyjątkiem.

Źródło: National Geographic

Aleksander KowalA
Napisane przez

Aleksander Kowal

Redaktor
Z wykształcenia romanista (język francuski oraz hiszpański) ze specjalizacją z traduktologii. Dziennikarską przygodę rozpocząłem około piętnastu lat temu, początkowo w związku z recenzjami gier komputerowych i filmów.