NASA rezygnuje z prób wydobycia marsjańskiego łazika Spirit z pechowej łachy piasku, w którym jego koła zakopały się bez szans na wyjechanie.  Od maja próbowano wydobyć pojazd z pułapki. Było to tym trudniejsze, że w sześciokolowym pojeździe sprawnych jest tylko pięć kół, bo szóste zepsuło się jeszcze w 2006 roku. Teraz naukowcy dali za wygraną. Spirit nadal jednak będzie przesyłał dane na Ziemię. Dzięki wielu czujnikom może przesyłać wiele cennych informacji, które pomogą w długookresowej analizie marsjańskiego środowiska. Niedługo w okolicy, w której pracuje Spirit będzie zbyt mało światła, aby panele słoneczne wygenerowały minimum energii. Optymalne warunki do pracy pojawią się ponownie za pół roku. Dlatego, aby zdążyć przed marsjańską zimą naukowcy muszą teraz przygotować do niej łazik. najpierw zostanie on w odpowiedni sposób ustawiony, a potem będzie zdalnie wyłączony. Jeśli przeżyje surową zimą (co dotąd się udawało) prawdopodobnie NASA podejmie próbę ożywienia łazika i - jeśli uruchomienie pójdzie bez niespodzianek - ponownie wykorzysta dostarczane przez niego informacje. Spirit z powodzeniem pracuje na Marsie już sześć lat. To ogromna żywotność biorąc pod uwagę, że oba marsjańskie łaziki - Spirit i Opportunity - miały od NASA gwarancję na zaledwie trzy miesiące pracy. h.k.