Nowa metoda datowania ujawniła prawdę o społecznościach z Andów. Były znacznie starsze, niż ktokolwiek sądził

Jezioro Titicaca jest znane z kilku różnych powodów. To przede wszystkim ogromny zbiornik, największy w całej Ameryce Południowej i rekordowy wśród jezior, na których uprawiana jest żegluga. Nic więc dziwnego, że ludzkość osiedlała się w tych okolicach już tysiące lat temu. Nowe doniesienia w tej sprawie, oparte na datowaniu radiowęglowym, mogą znacząco zmienić dotychczasowe rozumienie początków osadnictwa w Andach. Autorzy tych analiz skupili się na próbkach zebranych na wyspie Isla del Sol.
Nowa metoda datowania ujawniła prawdę o społecznościach z Andów. Były znacznie starsze, niż ktokolwiek sądził

Społeczności skupione wokół największego jeziora Ameryki Południowej

Odkrycie koncentruje się wokół stanowiska archeologicznego Ch’uxuqullu, które było znane naukowcom od lat, lecz dopiero zastosowanie wspomnianego datowania radiowęglowego pozwoliło precyzyjnie określić jego wiek. Analiza zwęglonych pozostałości organicznych wykazała, iż najstarsze ślady działalności ludzkiej pochodzą z okresu między 3635 a 3381 rokiem p.n.e., co jednoznacznie lokuje początki osadnictwa na wyspie w IV tysiącleciu p.n.e.

Czytaj też: Skuli tynk i zobaczyli malowidło, którego nie było w dokumentacji zamku. Okazało się znacznie starsze 

To przesunięcie chronologii ma daleko idące konsekwencje dla archeologii regionu. Dotychczas zakładano, że trwała obecność człowieka w basenie jeziora Titicaca rozpoczęła się dopiero w późniejszym okresie archaicznym. Nowe dane sugerują jednak, że społeczności wysokogórskie były znacznie bardziej rozwinięte i mobilne już kilka tysięcy lat wcześniej. Oznacza to konieczność rewizji modeli dotyczących powstawania pierwszych sieci kontaktów, wymiany oraz organizacji społecznej w Andach.

Szczególnie istotny jest kontekst geograficzny odkrycia. Isla del Sol, mimo zmian poziomu wody w jeziorze na przestrzeni tysiącleci, najprawdopodobniej nigdy nie była w pełni połączona z lądem. Oznacza to, że już ponad 5,5 tysiąca lat temu ludzie musieli dysponować technologią umożliwiającą pokonywanie otwartych wód: prawdopodobnie w postaci prymitywnych łodzi. Wskazuje to na istnienie rozwiniętych umiejętności żeglarskich oraz świadomego planowania migracji i kontaktów między społecznościami.

Datowanie radiowęglowe asem w rękawie archeologów

Powyższe rewelacje wpisują się w szerszy obraz historyczny regionu, który w późniejszych epokach stał się jednym z kluczowych centrów cywilizacyjnych Andów. Wokół jeziora rozwijały się kultury takie jak Chiripa czy Pukará, a w pierwszym tysiącleciu naszej ery potężne państwo Tiwanaku. Samo jezioro i jego wyspy, w tym Isla del Sol, miały także ogromne znaczenie religijne. Wystarczy wspomnieć, iż według tradycji Inków właśnie tam narodził się bóg słońca.

Czytaj też: Tajemnicza osada jest starsza od ludzkiej cywilizacji. Sensacyjne doniesienia z Bliskiego Wschodu

Nowe ustalenia sugerują więc, że fundamenty tej późniejszej złożonej historii sięgają znacznie głębiej w przeszłość, niż dotychczas przypuszczano. Wczesne społeczności zamieszkujące region jeziora Titicaca mogły być bardziej zorganizowane, mobilne i technologicznie zaawansowane, niż wskazywały wcześniejsze modele. To bez wątpienia nowy rozdział w badaniach nad prehistorią Andów, dzięki któremu wiemy, iż wysokogórskie środowisko nie było barierą dla rozwoju człowieka, lecz przestrzenią dynamicznych innowacji i adaptacji już ponad pięć tysięcy lat temu.

Źródło: Latin American Antiquity

Aleksander KowalA
Napisane przez

Aleksander Kowal

Redaktor
Z wykształcenia romanista (język francuski oraz hiszpański) ze specjalizacją z traduktologii. Dziennikarską przygodę rozpocząłem około piętnastu lat temu, początkowo w związku z recenzjami gier komputerowych i filmów.