
Jak powstał ślad sprzed tysiącleci
Artefakt, na którym odnaleziono odcisk, to miniaturowa budowla z otwartym dziedzińcem datowana na lata 2055-1650 p.n.e. Tego typu obiekty pełniły istotną funkcję w starożytnych rytuałach pogrzebowych. Umieszczano je w grobowcach jako miejsca składania ofiar z żywności: chleba, sałaty czy wołowych głów. Spełniały również rolę symbolicznego schronienia dla duszy zmarłego. Proces tworzenia takiego domku wymagał sporej wprawy. Rzemieślnik najpierw budował szkielet z drewnianych patyków, który następnie pokrywał warstwą gliny. Powstawała w ten sposób dwupiętrowa konstrukcja wsparta na filarach, a schody formowano przez zwykłe ściskanie mokrej gliny. Gdy przedmiot trafiał do pieca, drewniane elementy spalały się, pozostawiając charakterystyczne puste przestrzenie.
Czytaj też: Prehistoryczne rysunki naskalne przedstawiają inne wymiary. Co chcieli nam przekazać twórcy tych dzieł?
Można sobie wyobrazić osobę, która to zrobiła, podnoszącą to, by wynieść z warsztatu do wyschnięcia przed wypaleniem. To przenosi cię bezpośrednio do momentu, w którym obiekt został wykonany, i do osoby, która go stworzyła – zauważa Helen Strudwick, kuratorka egipska w Fitzwilliam Museum
Odcisk dłoni pojawił się właśnie w newralgicznym momencie, gdy rzemieślnik chwycił jeszcze wilgotny obiekt, by przenieść go w bezpieczne miejsce do suszenia.
Zapomniany status starożytnych garncarzy
Co ciekawe, garncarze w starożytnym Egipcie zajmowali niską pozycję w hierarchii społecznej. Glina była materiałem wszechobecnym, osadzanym przez Nil jako muł lub wydobywanym jako łupek. Ta powszechność surowca przekładała się na postrzeganie samych rzemieślników. Zachowane teksty pokazują, jak negatywnie oceniano tych pracowników. Niektóre źródła porównywały garncarzy do świń tarzających się w błocie. Paradoksalnie, o samych wytworach ich pracy wiemy znacznie więcej niż o ludziach, którzy je tworzyli. Ceramika była szeroko stosowana w starożytnym Egipcie głównie jako przedmioty użytkowe, rzadziej jako elementy dekoracyjne. Ogromna ilość zachowanej ceramiki świadczy o jej powszechnym użyciu.
Czytaj też: Naukowcy wyciągają skarby z galeonu San José. Legendarny wrak zawiera kosztowności warte miliardy
Choć archeolodzy regularnie znajdują ślady odcisków palców na egipskich artefaktach – na przykład w mokrym werniksie czy na trumnach podczas dekoracji – kompletny odcisk dłoni to prawdziwa rzadkość. To właśnie ta kompletność czyni znalezisko tak wyjątkowym. Pozwala wyobrazić sobie konkretną scenę sprzed czterech tysięcy lat: warsztat garncarski, mokrą glinę, ręce rzemieślnika chwytające świeżo uformowany obiekt. Ten pojedynczy odcisk dłoni mówi więcej o starożytnym Egipcie niż wiele akademickich opracowań, gdyż ukazuje ludzką twarz cywilizacji, która do dziś nie przestaje nas fascynować.