Tajemnicza warstwa piasku pod świątynią Isztar. Tego o przeszłości Mezopotamii nie wiedzieliśmy

Co można znaleźć pod fundamentami jednej z najsłynniejszych świątyń starożytnego świata? Archeolodzy prowadzący prace w irackim Assur natknęli się na coś, co z początku wydawało się geologiczną osobliwością. Dopiero szczegółowa analiza pokazała, że to znalezisko może wywrócić do góry nogami dotychczasową historię regionu. Badacze z niemieckich uniwersytetów w Monachium i Marburgu opublikowali wyniki, które każą inaczej spojrzeć na początki kultu potężnej bogini Isztar. Zamiast kolejnej warstwy gruzu lub pozostałości po wcześniejszej budowli, pod cegłami świątyni odkryli coś zupełnie niespodziewanego.
...

Piasek z czasów przed Sumerami

Podczas szczegółowych badań fundamentów świątyni Isztar w Assur, zespół pod kierunkiem Petera A. Miglusa i Helen G. Schlarb zastosował zaawansowane metody geofizyczne. Ich celem było precyzyjne zmapowanie wszystkiego, co kryje się pod wpisaną na listę UNESCO budowlą. Rezultat był zaskakujący: głęboko pod najstarszą, znaną wcześniej fazą istnienia świątyni natrafiono na jednorodną, sterylnie czystą warstwę piasku o grubości 1,5 metra. Kompletny brak jakichkolwiek artefaktów, odłamków ceramiki czy śladów ognisk wykluczył możliwość, że jest to zwykłe naturalne nagromadzenie. Wszystko wskazywało na celowe, rytualne działanie. Kluczowe okazało się datowanie, ponieważ techniki radiowęglowa i OSL (stymulowana optycznie luminescencja) zasugerowały, jakoby piasek znalazł się tam około 3000 roku p.n.e., w schyłkowym okresie Uruk. To oznacza, że miejsce kultu istniało tam co najmniej 600 lat wcześniej, niż dotychczas uważano.

Czytaj też: Dziesiątki nieznanych graffiti w Pompejach. Nowatorska technologia ukazała codzienność sprzed tysięcy lat

To odkrycie podważa ustaloną chronologię. Do tej pory panowało przekonanie, że kult Isztar w samym Assur pojawił się wraz z okresem staroakadyjskim (2334-2154 p.n.e.). Nowe datowanie przesuwa początki świętej przestrzeni o całe pół tysiąclecia wstecz, do czasów przedsumeryjskich. Nie chodzi tu tylko o drobną korektę dat w podręcznikach. To zmusza do przemyślenia całej narracji o rozwoju religijności i znaczeniu północnej Mezopotamii. Jeśli Asyryjskie miasto Assur było miejscem zorganizowanego kultu tak ważnej bogini już około 3000 roku p.n.e., jego rola w regionie mogła być kluczowa znacznie wcześniej, niż przypuszczali historycy.

Hipotezy tłumaczące celowość

Pozostaje kluczowe pytanie: po co ktoś miałby z takim wysiłkiem układać grubą, sterylną warstwę piasku? Archeolodzy rozważają kilka możliwości, z których każda ma swoje uzasadnienie w wierzeniach starożytnych Mezopotamczyków. Pierwsza teoria wiąże się z rytualną czystością. Piasek, jako materiał pierwotny, nieskażony ludzką działalnością, mógł stanowić idealne podłoże pod świętą przestrzeń, oddzielając ją od „zwykłej” ziemi. Druga hipoteza sięga do mezopotamskiej kosmogonii. W wielu mitach sumeryjskich i akadyjskich świat wyłonił się z pierwotnego wzgórka wyrastającego z wód chaosu. Ułożona przez ludzi warstwa piasku mogła być symbolicznym odtworzeniem tego kosmicznego początku, fundamentem pod nowy, uporządkowany świat poświęcony bogini.

Czytaj też: Rzadka inskrypcja z epoki Sasanidów odnaleziona w Iranie. Jej treść zdradza kulisy królewskiego rytuału

Wreszcie, piasek mógł pełnić funkcję czysto separacyjną: stanowić fizyczną i symboliczną granicę między sferą sacrum (świętości) a profanum (codzienności). W ten sposób miejsce przebywania Isztar byłoby wyraźnie wyodrębnione. Niemiecki zespół zapowiada dalsze analizy, które być może pozwolą wskazać, która z tych interpretacji jest najbardziej prawdopodobna. Nie da się ukryć, iż odkrycie w Assur jest doskonałym przykładem tego, jak nowoczesne techniki badawcze potrafią zadać kłopotliwe pytania ustalonym historiom. Pokazuje też, że nawet tak dobrze zbadane stanowiska jak stolica Asyrii wciąż mogą skrywać niespodzianki.