Sztuczne światło szkodzi dzikim zwierzętom. Czy można coś na to poradzić?

Sztuczne światło zmienia zachowania wszystkich zwierząt, nie tylko ludzi. To poważny problem wpływający na kształt całej przyrody. Najgorsze jest to, że tak naprawdę niewiele możemy na to poradzić.
Czy możemy ochronić zwierzęta przed zanieczyszczeniem światłem? /Fot. Pixabay
Czy możemy ochronić zwierzęta przed zanieczyszczeniem światłem? /Fot. Pixabay

Naukowcy już od dawna mają świadomość, że sztuczne światło w nocy, np. z lamp ulicznych czy reflektorów samochodowych, zmieniają naturalne cykle świetlne. Jego obecność zaciera granicę między dniem a nocą i może tłumić naturalny cykl Księżyca. Ma to ogromne konsekwencje fizjologiczne i behawioralne u wielu gatunków zwierząt, zaburzając sezonową reprodukcję. Z roku na rok jest coraz gorzej.

Czytaj też: Co zrobić by zwierzęta nas kochały? “Gdy psu jest źle w jakiejś rodzinie, może nawet od niej uciec”

Co więcej, rosnąca intensywność sztucznego światła w nocy sprawia, że jest ono jednym z najszybciej rozprzestrzeniających się zanieczyszczeń – niektóre szacunki mówią o 2, a inne o ponad 6%. Ma to bezpośredni wpływ na bioróżnorodność.

Przyciąganie i odpychanie

Zwierzęta żyjące w środowisku miejskim są często przyciągane przez sztuczne światło. Żółwie odwracają się od oceanów i udają w głąb lądu, gdzie mogą utonąć w basenie lub zostać przejechane przez samochód. Tysiące ciem zostają uwięzione wśród ulicznych lamp, gdzie ostatecznie kończą swój żywot. Samice świetlików używają bioluminescencji do przyciągania partnerów, ale światło to nie może konkurować z blaskiem ulicznym.

Tylko dla nielicznych gatunków zwierząt światło nocne oznacza pewne korzyści. Mowa głównie o organizmach, które są zazwyczaj aktywne tylko w ciągu dnia, a dzięki sztucznemu światłu mogą wydłużać swój czas żerowania (np. pająki czy gekony). To jednak wciąż kropla pozytywu w oceanie negatywów.

Czy można coś zrobić z rosnącym zanieczyszczeniem światłem? Na Florydzie niektóre miejskie plaże używają świateł w kolorze bursztynu, które nie są “atrakcyjne” dla żółwi. Podobnie jest na Philip Island, wyspie w stanie Wiktoria połączonej z lądem australijskim 640-metrowym mostem. Tam używa się bursztynowych świateł ulicznych ze względu na strzyżyki i ochronę ich szlaków migracyjnych.

W Nowym Jorku instalacja Tribute in Light, stworzona na pamiątkę ataków z 11 września, jest wyłączana na 20-minutowe okresy, by umożliwić zdezorientowanym ptakom i nietoperzom ucieczkę. We wszystkich przypadkach, strategie te uratowały życie niezliczonym zwierzętom. Nie wpłynęły jednak na globalny kryzys bioróżnorodności.

Czytaj też: Mamy potwierdzenie – zwierzęta potrafią odbierać pozytywne i negatywne emocje

Niestety, niewiele można zrobić z zanieczyszczeniem światłem, które istnieje dla dobra ludzi, więc niechętnie z niego rezygnujemy. Jeżeli nie jesteśmy w stanie go dobrowolnie wyłączyć, możemy ograniczyć jego użytkowanie, a także zmienić temperaturę barwową, by była łagodniejsza dla zwierząt.