Inne eksperymenty wykazały, że równie trafnie (i szybko) potrafimy określić status ekonomiczny czy poglądy polityczne nieznajomej osoby. Ale i tu tkwi haczyk. – Aby efektywnie radzić sobie np. z oceną innych, nasz mózg często idzie na skróty, posiłkując się np. stereotypami. Pozwalają one na błyskawiczną klasyfikację: „nudziarz”, „menel”, a ten to „porządny facet” i przypisanie każdej z tych kategorii zestawu określonych cech. Menel może nas okraść, a ten porządny gość raczej nie. Czy aby na pewno? – pyta dr Drogosz. W pułapkę tę wpadli badani przez Darrella J. Steffensmeiera klienci sklepu, którzy obserwowali, jak mężczyzna wsuwa do kieszeni niewielki przedmiot: w jednej z wersji eksperymentu był on nieogolony i miał zniszczone ubranie („menel”), w drugiej był ogolony, miał garnitur i krawat („biały kołnierzyk”).

W tym drugim przypadku klienci zgłaszali kradzież znacznie rzadziej. – Na takich lukach w naszym rozumowaniu żerują często przestępcy – zauważa dr Drogosz. Tak działał choćby opisany w książce Gladwella inwestor giełdowy Bernard Madoff, twórca jednej z największych w USA piramidy finansowej, który oszukał ponad 13 tys. inwestorów – ich straty szacowane są na kilkadziesiąt miliardów dolarów. To nie tak, że w kwestii Madoffa nie pojawiały się wątpliwości. Od 2005 r. (a więc cztery lata przed aresztowaniem oszusta) bostoński inwestor Harry Markopolos informował Amerykańską Komisję Papierów Wartościowych i Giełdy (SEC), że firma Madoffa to oszustwo. Bez skutku. Część banków odradzała inwestowanie w fundusze Madoffa. A jednak wykrycie przestępcy ciągnęło się latami. Dlaczego tak wielu ludzi, mimo niepokojących sygnałów, okazało się ślepych na kłamstwa Madoffa?

HISTORIA MANIPULACJE POLITYKÓW

UŚCISK ADOLFA HITLERA

Aż trudno uwierzyć, że fűhrerowi tak łatwo udało się oszukać brytyjskiego premiera W1938 r. Neville Chamberlain udał się do - Adolfa Hitlera, by zażegnać kryzys sudecki. Spotkał się z nim jeszcze dwa razy. W czasie tych wizyt brytyjski premier uważnie obserwował niemieckiego dyktatora. Hitler wydał mu się twardym, ale szczerym człowiekiem. „Uścisnął mi dłoń obiema rękami, w sposób, jaki
rezerwuje dla okazywania szczególnej życzliwości” – relacjonował Chamberlain w liście do siostry. „Negocjacje Chamberlaina z Hitlerem uważa się powszechnie za jedną z największych głupot poprzedzających drugą wojnę światową. Chamberlain uległ urokowi Hitlera” – sumuje Malcolm Gladwell.

Uwierzył w to, w co wierzą rekruterzy osobiście przesłuchujący potencjalnych pracowników, i matki osobiście zatrudniające nianie do dzieci, że „informacje uzyskane w wyniku osobistego kontaktu mają wyjątkową wartość”. Tymczasem – w przypadku Hitlera skutek był odwrotny. „Wszystkie te dodatkowe informacje nie pomogły Chamberlainowi przejrzeć zamiarów Hitlera. Przeciwnie – zaciemniły jego obraz”. – Z przekazów historycznych wiadomo, że niemiecki dyktator godzinami ćwiczył przed lustrem ekspresję – od życzliwego uścisku ręki, na który nabrał się Chamberlain, po wrzaski, którymi zastraszał innych – wylicza dr Drogosz.

 

DZIAŁAJĄC W TRYBIE PRAWDY

W badaniu prof. Timothy’ego R. Levine’a z University of Alabama w Birmingham studenci rozwiązywali w parach test z wiedzy ogólnej, w którym nagrodą były pieniądze. W połowie zadania pilnująca ich badaczka wychodziła na chwilę z pokoju. Wtedy jeden z pary studentów (podstawiony przez badaczy) zachęcał drugiego, by zajrzeć do koperty z odpowiedziami. Ok. 30 proc. to zrobiło. Po teście Levine przeprowadzał z badanymi rozmowę, pytając, czy oszukiwali. Część z nich kłamała. Następnie Levine pokazał innej grupie badanych nagrania wcześniejszych rozmów: 22 kłamców i 22 prawdomównych, prosząc, by wskazali, kto jest kim. O ile badani trafnie identyfikowali niemal wszystkich prawdomównych, o tyle przy kłamcach ten odsetek spadał do 56 proc.

WŁADZA UPRAWNIENIA POLICJI

SPRAWA SANDRY BLAND

Do śmierci dziewczyny doprowadziły jej problemy psychiczne i policyjna agresja

Po kontroli policyjnej 10 lipca 2015 roku Bland została zatrzymana przez funkcjonariusza Encinię i odwieziona do więzienia Waller County w Teksasie. 13 lipca znaleziono ją w celi martwą. Wszystko wskazywało na to, że Sandra popełniła samobójstwo (przez powieszenie). Podczas sekcji ujawniono, że miała ok. 25 blizn po samookaleczeniach lub próbach samobójczych, w jej organizmie wykryto także wysoki poziom THC, wskazujący na przyjęcie dużej dawki marihuany niedługo przed śmiercią. Nie znaleziono dowodu, że stało się to w celi – być może połknęła posiadany zapas tuż przed zatrzymaniem. Dochodzenie ujawniło jednocześnie, że Brian Encinia specjalizował się w zatrzymywaniu kierujących pod błahymi pretekstami. W ciągu 12 miesięcy wystawił 1600 mandatów za drobne przewinienia. Ponadto skłamał w zeznaniach, że zachowywał się wobec Bland „stanowczo” w obawie o swoje bezpieczeństwo. Udostępnione niedawno nagranie z telefonu Sandry dowiodło, że nie miał ku temu żadnych podstaw. Ostatecznie Encinia został zwolniony ze służby i dożywotnio pozbawiony możliwości powrotu do zawodu.