Kiedy kobieta zachodzi w ciążę, jej organizm uruchamia szereg procesów, które mają zapobiegać kolejnej ciąży. Wstrzymuje uwalnianie hormonów odpowiedzialnych za owulację, dzięki czemu ta ustaje – na okres ciąży, a także często na czas laktacji po porodzie. Ale w bardzo rzadkich przypadkach zdarza się, że organizm ciężarnej „zapomina o nałożeniu blokady”. Co za tym idzie, będąca w ciąży kobieta nadal owuluje, a uwalniane komórki jajowe nadal mogą być zapłodnione, mimo że w macicy już rozwija się jeden zarodek. Zjawisko, w którym dwie zapłodnione komórki jajowe trafiają do macicy w różnym czasie, to superfetacja.

Właśnie z takim zjawiskiem miała do czynienia Rebecca Roberts, 39-latka z Anglii. Kobieta od kilku lat starała się o dziecko, przyjmowała także leki wspomagające płodność. Jej starania przyniosły pożądany skutek i w ubiegłym roku Rebecca zaszła w ciążę. Początkowo wszystko przebiegało zwyczajnie, aż do dwunastego tygodnia ciąży, kiedy to lekarze wykryli w badaniu USG drugi płód. Pomiary USG wykazały, że drugi płód jest o około trzy tygodnie młodszy od pierwszego.

Początkowo lekarze nie potrafili wyjaśnić tak dużej różnicy między dwójką dzieci. Dr David Walker, położnik z Royal United Hospital w Bath, który był lekarzem pani Roberts, zaczął się obawiać, że „przegapił drugiego bliźniaka” i jego obecność wykrył tak późno. Ale szereg badań ujawnił, że doszło do superfetacji. 

 

 

Specjaliści, którzy zdiagnozowali u Roberts superfetację, przestrzegli pacjentkę, że młodsze dziecko może nie przeżyć ciąży. W 33. tygodniu ciąży Rosalie – młodsza z bliźniąt – przestała rosnąć i prawidłowo się rozwijać. Wówczas zdecydowano o wywołaniu wcześniejszego porodu. Dwójka dzieci przyszła na świat we wrześniu 2020 roku. 

Starszy z bliźniaków, Noah, przebywał na oddziale intensywnej terapii noworodków przez trzy tygodnie, a Rosalie przez ponad trzy miesiące. Teraz dwójka jest już w domu, a dumna mama chętnie dzieli się zdjęciami swoich SuperBliźniaków w mediach społecznościowych. Różnice między dziećmi widać gołym okiem. Noah jest znacznie większy i sprawniejszy od „młodszej bliźniaczki”.

 

Superfetacja, czyli ciążą dodatkowa

Superfetacja u ludzi jest rzadkim zjawiskiem, choć jak podaje Live Science wiele przypadków może pozostać niewykrytych, ponieważ płody są tak zbliżone wiekiem, że zostają uznane za typową ciążę bliźniaczą (bądź mnogą). Według Healthline (amerykańska baza danych dotyczących zdrowia) większość znanych przypadków superfetacji dotyczy pacjentek, które stosowały techniki wspomagania płodności, takie jak in vitro.

Do wystąpienia superfetacji konieczne są trzy odrębne, bardzo rzadkie zdarzenia: owulacja w trakcie ciąży (zwykle zatrzymywana przez hormony ciążowe), zapłodnienie (w ciąży zazwyczaj uniemożliwione przez czop śluzowy, zapobiegający przedostawaniu się plemników przez szyjkę macicy) i implantacja dodatkowego zarodka w macicy (co wymaga wystarczającej ilości miejsca w macicy, a także działania hormonów, które normalnie nie są uwalniane w ciąży). 

Zjawisko to jest jednak powszechne w świecie zwierząt. U ryb, zająców i borsuków superfetacja jest powszechna. A niektóre gatunki zwierząt znane są z tego, że ich samice są niemal nieustannie w ciąży, zachodząc w kolejne ciążę w różnym odstępie czasu.