powrót
Focus na życie w dobrym stylu
  • Najnowsze
  • Aktywność
  • Dom i ogród
  • Moda i uroda
  • Zdrowie

Focus na życie w dobrym stylu. Lifestyle'owy magazyn o zdrowiu, domu, podróżach, kulturze i relacjach - codziennie o tym, co realnie wpływa na jakość życia.

FacebookPlatforma XYoutubeInstagram

Nasze tematy

  • Najnowsze
  • Aktywność
  • Dom i ogród
  • Moda i uroda
  • Zdrowie
  • Parenting
  • Podróże
  • Kultura
  • Promocje
  • Styl życia
  • Pupile
  • Nauka

Redakcja

  • Polityka prywatności
  • Redakcja
  • Kontakt

© 2026 focus.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone.

theprotocol.it
Kultura

Takiego aparatu nie było w moim bingo na ten rok. Nie ma nawet ekranu

To nie jest MP3, ani nawet przerobiony iPod, tak naprawdę, to jest po prostu aparat. Tylko taki niecodzienny, lecz stworzony przez specjalistów Godoxa, którzy już od lat dostarczają fotografom przydatne narzędzia, do tworzenia wyjątkowych fotografii. Ale o co tutaj chodzi, bo przecież ten aparat… Nie ma nawet ekranu.

B
Bartosz Gabiś
1h temu·4 minuty·
Takiego aparatu nie było w moim bingo na ten rok. Nie ma nawet ekranu

Źródło: Godox

Chcesz czytać więcej treści jak „Takiego aparatu nie było w moim bingo na ten rok. Nie ma nawet ekranu"?Dodaj Focus.pl do preferowanych źródeł w Google

W ostatnim czasie na rynek trafiło całe mnóstwo przedziwnych aparatów od znanych producentów. Jednym z nich jest niewątpliwie breloczek, ale aparat zasłużonego, amerykańskiego producenta Kodak – Charmera. Nie robi w ogóle ładnych zdjęć, lecz pół YouTube’a o nim mówiło, a jeszcze nie słyszeli o miniaturowym aparacie collabu Hello Kitty i japońskiego producenta akcesoriów fotograficznych Kenko. Wtedy to dopiero się zacznie szaleństwo!

Niecodzienna forma urządzenia znanego od lat

Jednakże Godox i ich nowy gadżet C100 to troszkę inna para kaloszy, która na swój szalony sposób łączy świat cyfrowy z doznaniami tego analogowego. Tylko że nie poprzez metodę wywoływania zdjęć z klisz analogowych, tylko niepewność efektu finalnego. Bowiem ten ciekawy, bardzo iPodowy design jest pozbawiony ekranu umożliwiającego podgląd zdjęcia. Tam, gdzie normalnie spodziewalibyśmy się go znaleźć, jest okienko wypełnione przezroczystym materiałem, dzięki któremu możemy zadbać o właściwą kompozycję zdjęcia. Co prawda nie jest to taki zupełnie nowy projekt, ale fakt, że stoi za tym Godox, czyni go ciekawym, a nawet można się ośmielić, żeby powiedzieć – ekscytującym.

Źródło: Godox

I to jest właśnie kluczowa różnica pomiędzy C100, a poprzednimi próbami w kwestii podobnego projektowania niecodziennych aparatów. Godox już ma swoją bazę użytkowników, która może ponieść wieść o urządzeniu dalej.

Czytaj też: Aparat, który robi słabe zdjęcia, a jednak każdy chce go mieć. Czego dziś szukamy w fotografii?

Godox C100 to aparacik opisywany przez swoich twórców jako projekt awangardowy, co jest dość zrozumiałe. W końcu jest cieniutkim prostokątem o obłych kątach, którego dolna część posiada zaledwie dwa przyciski, a jeden z nich jest żywcem wzięty z początku poprzedniej dekady, kiedy wśród MP3 królował iPod, a iPhone 3GS dopiero pokazywał, do czego zdolne jest Apple. To właśnie przy jego użyciu wykonuje się zdjęcia. Nad nim jest podłużny pasek, służący do wyboru ustawień aparatu i ich zatwierdzania.

Źródło: Godox

Drugą część urządzenia wypełnia w większości przezroczyste szkiełko, w którego krawędziach są wyświetlane podstawowe informacje, jak: poziom baterii i ilość miejsca na karcie microSD. W nim też widać krawędzie wskazujące kadr fotografii. Ponadto, znalazło się także miejsce dla ustawień ISO, przysłony oraz prędkości migawki. Dla ułatwienia podglądu, ekran nie jest w pełni przezroczysty, tylko podobno półprzezroczysty.

Godox wie w jakie nuty uderzyć. To zachęci wielu

Można sobie zadać pytanie, czemu ma służyć tak dziwne urządzenie? Jednakże Godox dobrze zna odpowiedź na to pytanie, czym pokazuje jak skutecznie sonduje rynek. W końcu coraz częściej się mówi o cyfrowym detoksie i konieczności szukania metod na skupienie się na chwili i osobach, z którymi ją przeżywamy, nie zaś ekranach.

Źródło: Godox

W swoich materiałach zachęca potencjalnych użytkowników do używania ich aparatu, jeżeli szukają sposobu na immersję i skupienie na właśnie przeżywanym momencie. C100 to aparat dla ludzi łapiących chwilę i idących dalej, bez pauzy na sprawdzenie efektu.

Jak się można domyślić, ekran w tym aparaciku nie jest też po prostu kawałkiem plastiku z trwale w nim zawartymi elementami. Wręcz przeciwnie, są to informacje zmieniające się w czasie rzeczywistym. Czego zresztą można się domyślić nawet bez tłumaczenia oficjalnej strony, na której ten motyw jest wyraźnie zaznaczony. Niemożliwe jednak, że przedstawia prawdziwe wartości lub takie, które można porównywać z pełnowymiarowymi aparatami. ISO na poziomie 200 i przysłona f/4.0 brzmią podejrzanie dla tak niewielkiego obiektywu.

Źródło: Godox

No dobrze, ale co ze zdjęciami? Te można wykonywać w jednym z czterech formatów: 1:1, 3:2, 4:3 oraz 6:9. Wspominane wcześniej linie na ekranie powinny się ułożyć we właściwy kadr. Zapisywane są na wsadzonej do środka karcie microSD o pojemności do maksymalnie 128GB. Dostęp do nich można uzyskać zatem albo po przełożeniu jej do adaptera lub po prostu po połączeniu przy użyciu dołączonego kabelka USB-C do USB-C ze smartfonem.

Czytaj też: W erze AI ktoś stworzył aparat z drewna i mosiądzu. Wygląda jak relikt przeszłości i bardzo mi się to podoba

Co zaskakujące, oficjalne materiały mówią o działaniu baterii przez 1,5 godziny dla nagrywania wideo, więc Godox C100 nawet nagra dla was co zechcecie! Ale nie ma co oczekiwać wysokiej rozdzielczości. Z drugiej strony po co? Ten gadżet ma wyraźnie służyć zabawie i niech tak pozostanie, takich rzeczy też nam potrzeba, szczególnie w czasach chirurgicznie dokładnych obiektywów i bezdusznie wysokich rozdzielczości bezlusterkowców.

Godox C100 ma podobno kosztować około 29 dolarów albo 199 jenów.

Źródła: petapixel, godox

Spodobał Ci się ten artykuł?

Daj znać autorowi — kliknij wielokrotnie.

Chcesz czytać więcej treści jak „Takiego aparatu nie było w moim bingo na ten rok. Nie ma nawet ekranu"?Dodaj Focus.pl do preferowanych źródeł w Google
Udostępnij
FacebookX