Jakiś czas temu opisywałem swoje wrażenia na temat typowego piekarnika do pizzy, którego można kupić już w cenie do 400, a nawet 300 złotych. We wspomnianym artykule biłem bezpośrednio w bęben problematycznej konstrukcji, która utrudnia wypiek wysokich pizz ze względu na przypalenia powodowane zbytnią bliskością górnej grzałki. Finalnie porzuciłem tenże piecyk na rzecz starego dobrego piekarnika i grubego kamienia, ale w ostatnim czasie dostałem drugą sposobność co do przekonania się do piecyków do pizz, testując właśnie wspomniany model Pizza Pronto JM600TE0.




Pizza Pronto JM600TE0 to wielki kawał sprzętu…
Jeśli kupicie Pizza Pronto JM600TE0, to czeka na was mały trening nóg i ramion, bo ten piecyk jest dostarczany w ogromnym pudełku z równie imponującą ilością wypełnienia. Trudno się jednak temu dziwić, bo jest to produkt zarówno ciężki (1,35 kg piecyk i 9,15 kg kamień kordierytowy), jak i wielki (45 x 50 x 30 cm), więc producent musiał odpowiednio zabezpieczyć go w transporcie. Zwłaszcza że jego kamień jest wyjmowany, a w zestawie znajduje się też solidna metalowa łopatka perforowana z opcją złożenia rączki.
Czytaj też:Z Tefal Freezi zrobicie lody całą rodziną. Sądzę, że to jakościowa i kreatywna rozrywka dla dzieci





Sam piecyk również wygląda solidnie i przyjemnie dla oka, jak przystało na 2600-watową bestię przygotowaną do wytrzymywania temperatur rzędu 400 stopni Celsjusza. Stoi na czterech wielkich nóżkach z twardego tworzywa sztucznego, ale reszta konstrukcji jest już całkowicie metalowa i tyczy się to zarówno rozgrzewającej się podczas wypieku górnej pokrywy w kolorze miedzi, jak i srebrnego “wykończenia” wnętrza piecyka oraz perforowanego panelu przedniego.



… ale na szczęście prostego w obsłudze i czyszczeniu
Konstrukcja jest prosta, przyjemna dla oka i sprawia wrażenie premium, ale do skomplikowanych nie należy i bardzo dobrze. Pizza Pronto JM600TE0 ma tylko przewód zasilania, pokrętło temperatury (250/300/300/400) stopni, wskaźnik gotowości w formie biało-czerwonego światła LED tuż pod komorą pieczenia oraz przełącznik obracania kamienia (3 obroty na minutę). Prosto? Prosto. Czego jednak więcej trzeba? No, tutaj można pokusić się o jedno pytanie – dlaczego producent nie dorzucił do zestawu drzwiczek do takiego pieca?


Na pierwszy rzut oka miałoby to sens. Gdyby piec dało się zamknąć, ciepło uciekałoby wolniej, wnętrze nagrzewałoby się szybciej, użycie energii mogłoby być niższe, a samo urządzenie stałoby się bardziej uniwersalne i sam pierwsze, co bym w nim zrobił, gdyby miał drzwiczki, to wypiek chleba. Takie drzwiczki sprawiłyby, że taki sprzęt nadawałby się nie tylko do szybkiej pizzy, ale też do flatbreadów, podpłomyków, pieczywa, focacci czy innych wypieków, które niekoniecznie potrzebują tak mocno otwartej komory. Przy sprzęcie za ponad tysiąc złotych taki dodatek nie wydaje się przesadnym oczekiwaniem.

Z drugiej jednak strony ten brak drzwiczek nie jest przypadkiem, a przynajmniej jeśli patrzymy na Pizza Pronto jak na piec przede wszystkim do pizzy. Otwarta komora ułatwia odparowanie wilgoci z ciasta i dodatków, a to pomaga uzyskać bardziej chrupiący spód oraz mniej “uduszoną” górę. Widać też bardzo dobrze cały proces pieczenia, co przy temperaturach sięgających 400 stopni Celsjusza ma duże znaczenie, bo między dobrze wypieczoną pizzą a przypaloną krawędzią potrafią minąć dosłownie sekundy. Przezroczyste drzwiczki nie rozwiązałyby wszystkiego, bo mogłyby parować, brudzić się od tłuszczu, osadzać mąkę i okopcić się przy przypaleniu sera czy sosu.






Dlatego nie traktowałbym braku drzwiczek jako oczywistego błędu konstrukcyjnego, ale raczej jako świadomy wybór pod konkretny styl pracy. Pizza Pronto jest prostym, szybkim piecem do pizzy, w którym priorytetem są wysoka temperatura, obracany kamień, stała obserwacja wypieku i odprowadzanie wilgoci na bieżąco. Drzwiczki zwiększyłyby uniwersalność, ale mogłyby też zmienić charakter urządzenia, dołożyć kolejny bardzo gorący element do obsługi i skomplikować czyszczenie. Mimo wszystko szkoda, że TEFAL nie zaoferował ich chociaż jako opcjonalnego akcesorium, bo wtedy użytkownik sam mógłby zdecydować, czy danego dnia chce piec pizzę szybko i “na otwartej komorze”, czy wykorzystać sprzęt bardziej jak mały zewnętrzny piec do różnych wypieków.








Właśnie! Zanim weźmiecie się za pierwsze wypieki, musicie wiedzieć, że TEFAL kieruje swój elektryczny piec do pizzy Pizza Pronto JM600TE0 do użytku zewnętrznego, a to przez sam fakt natury takiego urządzenia. W grę wchodzi przecież aż 400 stopni Celsjusza, które serwują składnikom temperaturę rodem z piekła, bo przypominam, że standardem w domowych piekarnikach w Europie jest dziś 250 stopni Celsjusza. Efekt? Łatwo o przypalenia, a tym samym łatwo o zadymienie, więc trzeba to mieć na uwadze, choć nikt naturalnie nie przyjdzie bić Was po łapach, jeśli włączycie Pizza Pronto JM600TE0 w swoim domu… ale trzeba wtedy po prostu bardzo uważać z wypiekami.







Wypiek pizzy w TEFAL Pizza Pronto JM600TE0
Wrażenia z wypieku pizzy w tym piecyku? W skrócie mówiąc – wreszcie mogę porzucić typowy piekarnik i nie martwić się o to, że pizza wyjdzie zbyt wysoka czy to przez napowietrzone ciasto, czy zbyt dużą ilość składników. W tym piecyku firmy TEFAL nie trzeba się przejmować tym, o czym wspominałem we wcześniejszym tekście, bo górna grzałka jest odpowiednio wysoko i w efekcie nie przypala górnej powierzchni pizza.
Z kolei zaś sama wysoka temperatura sprawia, że nawet mimo braku zamknięcia, pizza wypieka się w ekstremalnie krótkim czasie od około 2 do 3 minut, zależnie od placka i tyczy się to nie tylko pierwszego wypieku, ale też drugiego rozpoczętego chwilę później, więc nie musimy czekać między wypiekami na to, aż piecyk ponownie osiągnie temperaturę.
Czytaj też:Przy dzieciach i psie zwykły odkurzacz czasem się poddaje. Tefal ma na to odpowiedź
Wchodząc w szczegóły, po włączeniu piecyka Pizza Pronto JM600TE0 na 400 stopni Celsjusza, ten zaczyna pożerać około 2,32 kW energii, a podświetlenie informuje o osiągniętej temperaturze docelowej po około 16 minutach. Później nie trzeba się już martwić o regularny spadek temperatury i konieczność czekania, bo przynajmniej wedle oświetlenia, temperatura zawsze trzyma te 400 stopni Celsjusza między wypiekami.

Nie jest to raczej uproszczenie, bo nawet miernik prądu zgłaszał okazjonalny brak poboru, co sugeruje okazjonalne wyłączanie się dogrzewania. Potwierdzają to zresztą same wypieki, które nie różnią się między sobą szczególnie zarówno poziomem wyrzutu ciasta, jak i stopniem wypieczenia w tym samym czasie.
Jeśli idzie o sam kamień, to ten mierzy 33 cm średnicy, ale około 1 centymetr to rant. Finalnie jednak bezpieczniej jest robić takie około 24-26-centymetrowe pizze, które po prostu mieszczą się z łatwością na solidnej łopacie metalowej dołączonej do zestawu. Sam proces czyszczenia kamienia jest prosty, bo wymaga jedynie zeskrobania przypalonych części np. drewnianym skrobakiem i zebrania pyłu byle wilgotną szmatką.
Kwestia zużycia energii jest z kolei… no cóż, na pewno nie aż tak przerażająca, jak mogłoby się wydawać. Wypiek np. trzech placków na wspomnianych 400 stopniach Celsjusza, który trwał w moim przypadku około 30 minut, pożerał około 800-900 Wh, a takie dwie panuozzo pochłonęły około 774 Wh.Właśnie! Taka konstrukcja i wysoka temperatura to połączenie idealne do wypieku pizzy, ale nie oznacza to, że w takim piecyku nie zrobicie też innych specjałów bazujących na tym samym cieście.




Mało tego, dzięki regulacji, możemy też zabawić się w bardziej słodkie przekąski pokroju małych tartaletek, rożków z ciasta francuskiego czy nawet owoców pod kruszonką. Innymi słowy, biszkopta wysokiego na kilka centymetrów raczej w tym piekarniku nie ogarniecie i tak naprawdę wszystkie wypieki zyskujące na wilgotnym środowisku wypieku nie wchodzą w grę, ale coś prostego jak najbardziej przejdzie. Trzeba tylko uważać, żeby nie zabrudzić niepotrzebnie kamienia, więc jakieś małe żeliwne lub stalowe formy będą do takich wypieków idealne. Sam zresztą żałuję, że moje żeliwne garnki nie mają odpinanych rączek, aby skorzystać z dobrodziejstwa obracającego się kamienia, bo wtedy np. taka foccacia byłaby świetnym polem testowym tego piecyka.
Test TEFAL Pizza Pronto JM600TE0 – podsumowanie
Forma tego piecyka bardzo szybko mnie do siebie przekonała, zwłaszcza po doświadczeniach z tańszymi konstrukcjami do pizzy, w których zbyt nisko zawieszona grzałka potrafiła przypalić górę placka, zanim spód zdążył dojść do siebie. W Pizza Pronto JM600TE0 ten problem praktycznie znika. Dostajemy obrotowy kamień, sensowną wysokość komory i 400 stopni Celsjusza osiągane w kilkanaście minut. Efekt? Pizza piecze się w około 2-3 minuty, wychodzi zawsze dobrze (o ile ją przypilnujecie), a cały proces wypieku jest po prostu przyjemniejszy niż w małych piecykach za kilkaset złotych.
Czytaj też:Tefal Pizza Pronto zamienia taras w małą pizzerię. Bez gazu, drewna i wielkiej filozofii


Nie jest to jednak sprzęt bez wad. Brak drzwiczek ogranicza uniwersalność i po kilku sesjach w ciągu ostatniego miesiąca nadal uważam, że TEFAL mógł zaoferować je przynajmniej jako dodatkowe akcesorium. Urządzenie jest duże, ciężkie, oficjalnie przeznaczone do użytku zewnętrznego i wymaga miejsca na przechowywanie. Kamień też trzeba traktować z głową, bo tłuste, mokre albo słodkie dodatki potrafią zostawić po sobie paskudne przypalenia i tym samym wymagać zaawansowanego czyszczenia. Pizza Pronto nie udaje więc zwykłego mini piekarnika do wszystkiego. Jest to sprzęt wyspecjalizowany głównie pod pizzę i szybkie wypieki na mocno rozgrzanym kamieniu.



Cena w okolicach 1200 zł początkowo może odstraszać, ale przy obecnych cenach pizzy rachunek nie jest aż tak absurdalny. Jeśli pizza z dostawy kosztuje dziś 45-60 zł, a domowy placek ze składników i energii zamyka się mniej więcej w 10-15 zł, to na jednej pizzy można oszczędzić około 30-45 zł. W takim scenariuszu piecyk zwraca się po mniej więcej 25-40 pizzach. Przy rodzinie albo ekipie znajomych, która regularnie zamawia pizzę, nie jest to więc szczególnie odległa perspektywa.

Dla kogo jest TEFAL Pizza Pronto JM600TE0? Dla osób, które lubią pizzę na tyle, żeby robić ją regularnie, mają balkon, taras albo ogród i nie chcą bawić się w gazowe piece, butle czy rozpalanie tradycyjnego ognia. Dla tych, którzy są zmęczeni cenami dostaw i chcą mieć sprzęt, który faktycznie daje wyraźnie lepszy efekt niż klasyczny piekarnik czy tańszy piecyk do pizzy. Nie kupowałbym go natomiast do okazjonalnego użycia raz na kilka miesięcy ani jako uniwersalnego piecyka do wszystkiego. Pizza Pronto ma bowiem konkretny cel – szybko i dobrze piec pizzę i w tej roli przekonał mnie znacznie bardziej, niż zakładałem.
