Na japońskim odpowiedniku portalu crowdfundingowego Kickstarter, o nazwie Makuake, pojawiła się interesująca propozycja małego aparaciku raczej skierowanego do dzieci, lecz jednocześnie jego design powoduje, że aż trzeba zadać co najmniej jedno pytanie. Dlaczego zabawkowy aparat cyfrowy, jest w 2026 roku wsadzony w obudowę wyglądającą jak kaseta magnetofonowa?
DV42 to zabawkowy aparat idealny dla dzieci, ale wygląda, jak coś z dzieciństwa ich rodziców
Najwyraźniej weszliśmy w erę tworzenia coraz mniejszych aparatów cyfrowych, chociaż trudno je nazywać poważniej niż aparacikami. Po Kodaku i innych Yashikach, coraz więcej producentów znanych i nieznanych próbuje zaistnieć na rynku kieszonkowych gadżetów. I chociaż to właśnie ta forma ma być na pewno elementem najbardziej przekonującym do zakupu, to chyba jeszcze bardziej uwagę przyciąga jego forma.

Po prostu trudno jest zrozumieć, dlaczego wygląda jak kaseta magnetofonowa? Odpowiedź pewnie nie jest zbyt wyszukana i twórcy chcieli użyć wzoru rozpoznawalnego, nostalgicznego oraz pasującego do zataczającego coraz szersze kręgi trendu ożywiania produktów sprzed oraz początku obecnego milenium. Chociaż chciałoby się jakiegoś głębszego przesłania, to fakt jest taki, że i bez tego stworzono bardzo urocze narzędzie ze sprytnym wykorzystaniem motywu.
Czytaj też: Aparat, który robi słabe zdjęcia, a jednak każdy chce go mieć. Czego dziś szukamy w fotografii?
Aparat waży zaledwie 24 gramy i ma wymiary 53 x 36 x 17 milimetrów, więc mówimy o naprawdę lekkim gadżecie. W miejscu gdzie normalnie w kasecie byłyby otwory na szpulę, tutaj są umieszczone obiektyw aparatu oraz lampa LED służąca za flesz lub latareczkę.
Stworzyliśmy ten projekt z nadzieją, że wiele osób uzna go za przydatny jako aparat, przy pomocy którego można łatwo uchwycić codzienne chwile, od przypadkowych scen po wspomnienia z podróży i chwile z przyjaciółmi, dzięki kompaktowym rozmiarom, mieści się w dłoni i jest łatwy do przenoszenia, a także pozwala nagrywać wideo 2K, ma możliwości uchwycenia chwili 48-megapikselowym funkcjom oraz posiada ekran 0,96 cala i różnorodnym filtrom,
Twórcy obiecują wiele, lecz nie dają za wiele szczegółów. Zapowiadają w opisie produktu, że DV42 będzie dostarczać zdjęcia w rozdzielczości 48 megapikseli, lecz tylko w JPEG (czyli w zasadzie jak przeciętny, dzisiejszy smartfon) oraz nagrywa także materiały wideo w 2K, czemu akurat tyle i tylko tyle? Tego nie wiadomo. Domyślamy się też że matryca będzie CMOS, lecz ponownie, IT Store jak na sprzedawcę przekonywującego do “zrzucenia” się na produkcję nowego urządzenia, nie za bardzo jest wylewny, co do specyfikacji.

Z dodatkowych funkcji znalazło się na tej małej konstrukcji miejsce dla tyciego ekraniku 0,96″, na którym będzie można podglądać wykonane zdjęcia oraz wybrać jeden z czterech filtrów. Co więcej do wyboru jest całe mnóstwo kolorów obudowy: różowy, fioletowy, zielony, żółty, srebrny, czarny , złoty, biały i inne, ale! W zasadzie nie wiadomo po co one istnieją, skoro najlepsza z opcji również jest udostępniona, czyli wariant półprzezroczysty. Ma także wbudowaną baterię i wejście na karty microSD
Cena i dostępność
Aparacik jest dostępny do zamówienia w ramach kampanii za 8600 jenów, co daje około 210 złotych. Zapowiada się na idealny aparat do noszenia zawsze przy sobie, żeby zrobić zdjęcie bez konieczności rozpraszania się wieloma powiadomieniami czekającymi niewątpliwie na telefonie. Chociaż jest także obawa, że szybko trafi do jakiejś szuflady i prędko z niej nie wyjdzie. W końcu to narzędzie wyraźnie powstaje ze względu na falę popularności, więc nim się kliknie kupuj, może warto sprawdzić inne opcje? Jak analog Lomography lub Kodaka?
Źródło: petapixel
