Początek historii nazistowskich podziemi na Dolnym Śląsku to rok 1942. Niemcy były już silnie bombardowane z powietrza przez aliantów, a region w okolicach Wałbrzycha i Gór Sowich pozostawał poza areną walk. W tej okolicy działało też wiele niemieckich zakładów przemysłowych, co przyspieszyło decyzję - sztab Hitlera zdecydował o budowie podziemnych kompleksów. W grę wchodziły ogromne hale fabryczne, które do dziś można obejrzeć w Górach Sowich (kompleks "Riese" - Olbrzym) oraz nowa kwatera główna przywódcy III Rzeszy w podziemiach wykutych w skale, na której stał Zamek Książ. 

 



Do prac wykorzystywano więźniów z obozu koncentracyjnego Gross-Rosen. Imponujące, także dla nas dziś, konstrukcje powstały kosztem śmierci, kalectwa i nieszczęścia tysięcy zamęczonych więźniów. Zarówno podziemia w Górach Sowich jak i nowa kwatera były inwestycją o niespotykanych do tej pory w Niemczech nakładach materiałów i finansowych. Nie dokończono jej z powodu wkroczenia Armii Czerwonej. Do dziś korytarze pod zamkiem i górami cieszą się zainteresowaniem historyków i poszukiwaczy skarbów. 

Podziemia Zamku Książ mają otworzyć się dla zwiedzających jesienią 2018 roku.