
Ale zacznijmy od początku. Doggerland stanowił rozległ obszar lądowy łączący dzisiejszą Wielką Brytanię z kontynentalną Europą. W czasach ostatniej epoki lodowej tworzył ogromną równinę z rzekami, wzgórzami i mokradłami, po której swobodnie przemieszczały się zwierzęta i ludzie. Dopiero po zakończeniu tego zlodowacenia, gdy topniejące lądolody podniosły poziom oceanów, region został stopniowo zalany, tworząc dzisiejsze Morze Północne.
Czytaj też: Na środku indonezyjskiej wyspy znaleźli megalit. To obiekt, który powstał dawno temu
Nowe analizy osadów z dna morza dostarczyły przełomowych danych o środowisku tego regionu. Zespół naukowców wykorzystał technikę badania sedymentacyjnego starożytnego DNA, czyli materiału genetycznego zachowanego w osadach geologicznych. Próbki pobrano z dziesiątek rdzeni osadów morskich, co pozwoliło odtworzyć historię ekosystemu Doggerlandu od końca epoki lodowcowej aż do momentu jego ostatecznego zatopienia.
Wyniki pokazały, że na tym obszarze rosły lasy znacznie wcześniej, niż przypuszczali badacze. DNA drzew takich jak dąb, wiąz czy leszczyna znaleziono w osadach datowanych na ponad 16 tysięcy lat. Oznacza to, iż południowa część Doggerlandu była pokryta umiarkowanymi lasami tysiące lat wcześniej, niż podobne środowiska pojawiły się w Wielkiej Brytanii czy północnej Europie.
Doggerland mógł być starszy i zdecydowanie bardziej zaludniony, niż sądziliśmy
Jeszcze większym zaskoczeniem było wykrycie DNA rodzaju Pterocarya, drzewa spokrewnionego z orzechem włoskim. Panowało przekonanie, jakoby zniknęło ono z północno-zachodniej Europy około 400 tysięcy lat temu. Nowe dane sugerują jednak, że przetrwało w tym regionie znacznie dłużej, prawdopodobnie dzięki lokalnym mikroklimatom, które działały jak schronienie dla roślin w chłodnym klimacie epoki lodowcowej.
Odkrycie ma także znaczenie dla archeologii. Obecność rozległych lasów i bogatego środowiska naturalnego pokazuje coś istotnego: Doggerland mógł być ważnym centrum życia ludzkiego już we wczesnym mezolicie. Teren ten mógł oferować obfite zasoby, na przykład zwierzynę, rośliny jadalne oraz dostęp do wody, co czyniło go atrakcyjnym miejscem dla społeczności łowiecko-zbierackich.
Czytaj też: Polscy archeolodzy odkryli cmentarzysko wraków. Przez wieki tonęły tam statki
Badania sugerują dodatkowo, iż zatopienie tego regionu nie było jednorazową katastrofą. Krajobraz zmieniał się stopniowo wraz ze wzrostem poziomu mórz po ustąpieniu lądolodów. Choć dramatyczne wydarzenia, takie jak potężne tsunami wywołane osuwiskiem Storegga około 8150 lat temu, przyspieszyły proces zalewania, część lądu pozostawała nad poziomem morza jeszcze około 7 tysięcy lat temu.