powrót
Focus na życie w dobrym stylu
  • Najnowsze
  • Aktywność
  • Dom i ogród
  • Moda i uroda
  • Zdrowie

Focus na życie w dobrym stylu. Lifestyle'owy magazyn o zdrowiu, domu, podróżach, kulturze i relacjach - codziennie o tym, co realnie wpływa na jakość życia.

FacebookPlatforma XYoutubeInstagram

Nasze tematy

  • Najnowsze
  • Aktywność
  • Dom i ogród
  • Moda i uroda
  • Zdrowie
  • Parenting
  • Podróże
  • Kultura
  • Promocje
  • Styl życia
  • Pupile
  • Nauka

Redakcja

  • Polityka prywatności
  • Redakcja
  • Kontakt

© 2026 focus.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone.

theprotocol.it
Technologia

Ciemne chmury nad wojskiem USA. Takiego czegoś aż trudno wytłumaczyć

Dziś wojsko to nie tylko żołnierze, ale też sprzęt. Cała masa sprzętu, którego awarie zawsze prowadzą do problemów i choć nic nie jest idealne i niepodatne na problemy, to w ostatnim czasie passa wojska USA w tej kwestii prezentuje się bardzo paskudnie. Mowa o kultowych helikopterach, których zakupem była zainteresowana Polska.

M
Mateusz Łysoń
09.03.2024·3 minuty·
Ciemne chmury nad wojskiem USA. Takiego czegoś aż trudno wytłumaczyć
Chcesz czytać więcej treści jak „Ciemne chmury nad wojskiem USA. Takiego czegoś aż trudno wytłumaczyć"?Dodaj Focus.pl do preferowanych źródeł w Google

Kolejne maszyny uziemione po katastrofach. Nie stawia to sprzętu USA w dobrym świetle

W grudniu informowaliśmy, jak to pionowzlot V-22 Osprey należący do Korpusu Piechoty Morskiej Stanów Zjednoczonych z sześcioma członkami załogi na pokładzie rozbił się w morzu u wybrzeży południowej Japonii. W wyniku tego wypadku podczas misji szkoleniowej jedna osoba zmarła, a kilka zostało rannych. Ponad tydzień po incydencie Wojsko USA już oficjalnie zdecydowało się całkowicie uziemić całą flotę tych pionowzlotów we wszystkich oddziałach, a więc w Siłach Powietrznych, Marynarce Wojennej i Korpusie Piechoty Morskiej.

Czytaj też:Myśliwce marynarki USA będą niezniszczalne. Najpotężniejsze pociski nawet do nich nie dolecą

Wszystko przez to, że nie był to pierwszy raz, kiedy doszło do katastrofy z tym pionowzlotem, bo 5 sierpnia 2017 roku podczas ćwiczeń amerykańskiej marynarki zginęły trzy osoby w tej maszynie, z czego jedna była drugim pilotem, a wszystko to (wedle raportu Marynarki Wojennej USA) przez warunki pogodowe. Dziś z kolei dowiedzieliśmy się o kolejnej podobnej decyzji co do uziemiania amerykańskich maszyn, bo Gwardia Narodowa podjęła decyzję uziemienia całej swojej floty helikopterów Apache po dwóch katastroficznych katastrofach w ciągu zaledwie dwóch tygodni.

Czytaj też:Bez tych okrętów siły podwodne USA nie istnieją. Są niczym szwajcarskie scyzoryki w działaniach wojennych

Te niefortunne wydarzenia rozpoczęły się 13 lutego 2024 roku w pobliżu Salt Lake City w Utah, kiedy to doszło do znacznego uszkodzenia śmigłowca Apache. Jego pilot przeżył, ale taki łut szczęścia nie przyświecił dwóm pilotom 23 lutego w Missisipi, którzy podczas rutynowego lotu treningowego rozbili się i stracili życie. Dwa takie incydenty w ciągu ledwie 10 dni nie obeszły się bez echa i mimo tego, że AH-64 Apache stoi aktualnie na czele szturmowych helikopterów Armii USA, właśnie zapadła decyzja co do jego uziemienia, aby przeciwdziałać kolejnym potencjalnym katastrofom.

AH-64 Apache jako maszyna zaprojektowana do pochłaniania wrogich celów opancerzonych z dystansu, nie jest byle śmigłowcem. Jego strategia operacyjna obejmuje manewry na niskiej wysokości i z dużą prędkością, dzięki czemu wykorzystuje teren do ukrywania się przed systemami przeciwlotniczymi przeciwnika. Ten agresywny profil lotu, choć taktycznie korzystny, wprowadza wrodzone ryzyko zarówno dla statku powietrznego, jak i jego operatorów. Wspominam o tym nie bez powodu, bo tak się składa, że w przypadku ostatnich incydentów sklasyfikowanych mianem “Klasy A” doszło głównie do błędów po stronie pilotów, a nie wad samego sprzętu.

Czytaj też:USA coraz bliżej zastąpienia swoich atomówek. Jest Minuteman, a będzie Sentinel

Decyzja o uziemieniu śmigłowców AH-64 Apache nie oznacza więc rozpoczęcia procedury doszukiwania się tego, czy aby tych maszyn nie dręczą jakieś wady konstrukcyjne. Po prostu ma na celu ponowną ocenę i wzmocnienie środków bezpieczeństwa, a tym samym zapewnienie, że pozostała część floty nie skończy tak samo, jak wspomniane dwa śmigłowce. Warto porównać takie podejście do strategii Rosji, w której w 2022 i 2023 roku dochodziło (wedle Rosjan) do regularnych wypadków podczas lotów szkoleniowych z udziałem myśliwców i helikopterów, ale nie słyszeliśmy nic a nic o tym, że państwo ma zamiar cokolwiek uziemić.

Spodobał Ci się ten artykuł?

Daj znać autorowi — kliknij wielokrotnie.

Chcesz czytać więcej treści jak „Ciemne chmury nad wojskiem USA. Takiego czegoś aż trudno wytłumaczyć"?Dodaj Focus.pl do preferowanych źródeł w Google
Udostępnij
FacebookX