
Nietypowa formacja w okolicach Brzegów
Miejscowość Brzegi koło Bukowiny Tatrzańskiej stała się ostatnio nieoczekiwanym celem geologicznych pielgrzymek. Powodem jest widoczna w krajobrazie wyraźna, niemal idealnie prosta skarpa. Ma ona około trzech kilometrów długości, a jej wysokość dochodzi miejscami nawet do czterech metrów. Na pierwszy rzut oka może się wydawać, iż to po prostu charakterystyczne ukształtowanie terenu. Ale specjaliści od tektoniki widzą potencjalny ślad po gigantycznych siłach rozsuwających skorupę ziemską.
Czytaj też: Rekordowe odwierty na Antarktydzie. Pod lodem naukowcy znaleźli ślady czegoś znacznie starszego
Tego typu struktury są zwykle efektem bardzo silnych wstrząsów, o magnitudzie przekraczającej 6.0. Specjalistów zastanawia jednak pewna nieścisłość. Uskok o tak niewielkiej – w geologicznej skali – długości, powinien generować przesunięcia rzędu centymetrów, a nie metrów. Ta rozbieżność sprawiła, iż naukowcy musieli wykluczyć inne możliwości, jak na przykład osuwisko lub efekt działalności lodowca.
Nowoczesne techniki badawcze potwierdzają
Aby rozwikłać tę zagadkę, zespół pod kierownictwem dr. hab. Piotra Kłapyty z Uniwersytetu Jagiellońskiego sięgnął po zaawansowany arsenał badawczy. Wykorzystano między innymi laserowe skanowanie terenu (LiDAR), które pozwoliło na stworzenie niezwykle precyzyjnego, cyfrowego modelu okolicy. Kluczowe okazały się jednak badania geofizyczne przeprowadzone pod powierzchnią gruntu.
Georadar i tomografia elektrooporowa ujawniły pod skarpą niemal pionową strefę uskokową. Mimo to, ostatecznego dowodu dostarczył tradycyjny, głęboki wykop badawczy. W jego ścianach uczeni zaobserwowali wyraźne, pionowe przemieszczenie warstw geologicznych o około 40 centymetrów. To niepodważalny dowód aktywności tektonicznej. Modelowanie wieku formy terenowej wskazuje, że skarpa powstała między 10 a 50 tysięcy lat temu, najpewniej przed szczytem ostatniego zlodowacenia. Analizy sugerują, że nie było to jednorazowe zdarzenie, lecz seria wstrząsów związanych z uskokiem skośnym o ruchu prawoskrętnym, należącym do większej strefy tektonicznej Białki.
Co to oznacza dla naszej oceny zagrożeń sejsmicznych?
Odkrycie ma znaczenie wykraczające poza akademickie dysputy. Przesuwa bowiem horyzont czasowy, w jakim oceniamy stabilność sejsmiczną danego regionu. Historyczne katalogi trzęsień ziemi w Polsce sięgają najwyżej kilkuset lat wstecz. Badania paleosejsmiczne, takie jak te na Podhalu, pozwalajają zajrzeć dziesiątki tysięcy lat w przeszłość, odsłaniając zdarzenia, o których żadna kronika nie wspomina.
Czytaj też: Lasy przesuwają się na północ. Naukowcy dostrzegli z orbity zagadkowe zjawisko
Pokazują one, że obszary dziś uważane za spokojne, w dłuższej perspektywie geologicznej mogą doświadczać intensywnej aktywności. To ważna lekcja przy planowaniu kluczowej infrastruktury, jak zapory czy elektrownie, których żywotność projektuje się na dziesiątki lub setki lat. Aktywność uskoku w Brzegach wpisuje się w długotrwałe procesy geologiczne związane z wypinaniem się Karpat, które trwają od milionów lat. Wyniki tych pionierskich badań opublikowano w czasopiśmie Geomorphology. Być może teraz naukowcy skupią się na sprawdzeniu innych, niewyjaśnionych form terenowych w polskich górach.