Święta za pasem. Dla wielu osób to synonim uczucia przejedzenia, ciężkości i problemów trawiennych.  Warto jednak pamiętać, że dżinsy mogą wydawać się o kilka rozmiarów za małe z różnych powodów. Wzdęcia to tylko objaw, za którym mogą stać mniej lub bardziej poważne problemy z układem pookarmowym. W niektórych przypadkach popularne porady z wyszukiwarki mogą okazać się nieskuteczne.

Jak mówi w rozmowie z CNN dr Tamara Duker Freuman - dietetyk specjalizująca się w zaburzeniach trawienia - określenia „wzdęcie” używamy w odniesieniu do ok. 50 różnych problemów gastrycznych.  - Nie masz pojęcia, czy to co czytasz o wzdęciach w Internecie odnosi się do problemu, którego doświadczasz - zauważa. Czas obalić kilka popularnych mitów na temat wzdęć.

 

Mit 1: „Wzdęcia mają zawsze tę samą przyczynę”

Uczucie dyskomfortu po jedzeniu, nabrzmiały brzuch,  gazy… Nie wszystkie muszą być tylko przykrą konsekwencją zjedzenia tłustych potraw w nadmiarze. Jak zauważa gastroenterolog dr Jewgenia Pashinsky, pacjenci często diagnozują się sami, a to dużo bardziej skomplikowany proces. Przyczyną wzdęć mogą być nietolerancje pokarmowe, ale też choroby takie jak gastropareza (spowolnienie opróżniania żołądka), dyspepsja czynnościowa (nieprawidłowa praca przewodu pokarmowego bez zaburzeń anatomicznych) czy problem znany jako SIBO lub zespół rozrostu flory bakteryjnej jelita cienkiego (nadmiar bakterii w tej części przewodu pokarmowego). Czasem przyczyną mogą być też zaparcia, nadmierne połykanie powietrza, a nawet… aerofobia (chorobliwy lęk przed powietrzem). Rozpoznanie właściwej przyczyny wzdęć jest ważne, by dostosować terapię, która przyniesie realną ulgę.