Walker S2 od UBTech pokazuje, że humanoidy radzą sobie nawet na korcie

Jeszcze niedawno roboty humanoidalne ledwo radziły sobie z przejściem kilku metrów po prostej linii bez spektakularnego upadku, tymczasem teraz potrafią już coraz więcej, a inżynierowie stale rozszerzają ich możliwości. Teraz chiński gigant robotyki, firma UBTech, postanowił przywitać rok 2026 w sposób dość nietypowy – wyciągając swojego flagowego humanoida, model Walker S2, z bezpiecznych hal fabrycznych prosto na kort tenisowy.
...

Zamiast nudnej prezentacji przy slajdach, zobaczyliśmy robota, który w czasie rzeczywistym odbija piłkę w wymianie z człowiekiem. To nie jest tylko pokaz sprawności fizycznej; to manifestacja tego, jak bardzo zaawansowane stały się systemy percepcji i równowagi w maszynach, które jeszcze niedawno uznawaliśmy za prototypy.

Tennis jako ostateczny test dla sztucznego mózgu

Dlaczego akurat tenis? Wydaje się, że to prosty sport, ale dla robota humanoidalnego to prawdziwy koszmar logistyczny. W przeciwieństwie do zaprogramowanych ruchów w fabryce, na korcie wszystko dzieje się w jednej, nieprzerwanej pętli. Walker S2 musi w ułamku sekundy wykryć lecącą piłkę, przewidzieć jej trajektorię, odpowiednio ustawić swoje mechaniczne ciało, ustabilizować nogi i wykonać zamach rakietą – a wszystko to bez zatrzymywania się na „przemyślenie” kolejnego kroku. Każde spóźnienie o milisekundę sprawia, że piłka jest już poza zasięgiem.

To, co zaimponowało obserwatorom najbardziej, to moment kontaktu rakiety z piłką. Siła uderzenia generuje wstrząs, który u większości humanoidów kończy się natychmiastową utratą równowagi. Walker S2 pokazał jednak, że jego algorytmy balansu całego ciała działają aktywnie i adaptują się w czasie rzeczywistym, zamiast tylko odtwarzać sztywne skrypty. Robot nie tylko ustał uderzenie, ale płynnie przeszedł do przygotowania kolejnego strzału.

Czytaj też: Robot barman, sprzedawca i magik w jednym. Poznajcie ZhiCube, czyli przyszłość usług

Kluczowe aspekty techniczne, które to umożliwiają, to:

  • System balansu — zaawansowany algorytm dynamicznej równowagi pozwala na głębokie przysiady oraz pochylenia tułowia do przodu pod kątem nawet 125 stopni.
  • Wzrok “ludzki” – robot posiada autorski system stereowizji dwuocznej, umieszczony w głowie, który wykorzystuje czyste kamery RGB i uczenie głębokie do tworzenia map głębi w czasie rzeczywistym.
  • Sztuczna inteligencja — urządzenie działa w oparciu o system Co-Agent i architekturę BrainNet 2.0, co pozwala na podejmowanie decyzji na podstawie informacji zwrotnych z otoczenia.

Od kortu do hali fabrycznej – 1000 jednostek w akcji

Choć tenisowy mecz wygląda efektownie na YouTubie, prawdziwym celem UBTech jest “inteligentna praca fizyczna”. Firma ogłosiła niedawno, że wyprodukowała już tysięczny egzemplarz modelu Walker S2, z czego ponad 500 sztuk pracuje już w realnych warunkach u klientów. To przejście od fazy ciekawostki laboratoryjnej do masowego wdrożenia przemysłowego.

Czytaj też: Terminator na służbie. W Shenzhen roboty T800 zaczęły patrolować ulice razem z policją

Walker S2 to nie tylko “atleta”, ale przede wszystkim solidny pracownik. Potrafi stabilnie podnosić ładunki o wadze do 15 kilogramów w zasięgu do 1,8 metra, co czyni go idealnym do przenoszenia materiałów czy manipulowania obiektami w logistyce. Co więcej, robot jest niemal samowystarczalny pod względem energii. Posiada system autonomicznego zarządzania zasilaniem, który pozwala mu monitorować stan baterii i samodzielnie decydować o przejściu do stacji ładowania lub wykonaniu automatycznej wymiany akumulatorów.

Czytaj też: Humanoid w plecaku? Agibot Q1 chce stać się Twoim nowym, osobistym asystentem

Pokaz tenisowy Walkera S2 to wyraźny sygnał, że rok 2026 będzie przełomowy dla integracji humanoidów z naszym otoczeniem. To już nie są sztywne maszyny, które wymagają ogrodzenia ich barierkami bezpieczeństwa. Dzięki adaptacyjnym algorytmom i zaawansowanej wizji, roboty takie jak Walker S2 mogą pracować ramię w ramię z ludźmi, radząc sobie z nieprzewidywalnością otoczenia. Jeśli robot potrafi precyzyjnie odbić piłkę tenisową w locie, to poradzenie sobie z paczką w magazynie czy inspekcją na linii produkcyjnej wydaje się dla niego jedynie formalnością.