Już rodzice i dziadkowie mówili nam: „Weź gorącą kąpiel, wszystkie problemy przejdą jak ręką odjął”. To stara ludowa mądrość. Naukowcy postanowili poszukać na nią naukowych dowodów. Badania na ten temat są prowadzone już od kilku dekad. I faktycznie: okazuje się, że wpływ pasywnego wygrzewania się może być dla naszego organizmu równie zbawienny, co uprawianie sportów. 

Jak trening cardio

We współczesnym świecie na wysiłek fizyczny nie zawsze mamy czas, nie zawsze nam się chce. Według danych Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) 25 proc. dorosłych nie poświęca na aktywności fizyczne nawet zalecanej minimalnej dawki czasu – czyli 150 min średnio intensywnego lub 75 min bardzo intensywnego treningu tygodniowo. 

Zmęczeni po pracy czy szkole nie musimy jednak koniecznie udawać się na siłownię lub biegać po lesie, aby zadbać o zdrowie fizyczne. Wystarczy sauna lub gorąca kąpiel. Okazuje się, że pasywne pocenie pomaga zmniejszyć np. ryzyko chorób układu krążenia. Działa to więc na zasadach treningu cardio. Według niedawnego badania, którego wyniki opublikowano na łamach Journal of Applied Physiology, będzie to miało podobny skutek, co średnio wymagający spacer, jogging czy jazda na rowerze.

Okiem własnym i naukowca

Jak komentuje na stronie Science Alert jeden z autorów badania Charles James Steward, żeby się o tym przekonać, wystarczy poświęcić chwilę w czasie następnej kąpieli czy wizyty w saunie. Obserwujmy swój organizm. Temperatura naszego ciała się podnosi, czujemy gorąco i zaczynamy się pocić, a nasze serce bije nieco szybciej. Reakcja organizmu jest więc taka sama jak w trakcie ćwiczeń.

Ale są też dowody badawcze. Naukowiec porównał reakcje organizmu na pasywne i aktywne pocenie się. W tym celu poprosił grupę ochotników, aby ten sam okres czasu spędzili w gorącej kąpieli i pedałując na rowerze. Dzięki temu Steward odkrył, że podniesienie temperatury ciała i tętna w obu przypadkach jest do siebie podobne.

Nie rezygnujmy jednak z ćwiczeń

Steward zaobserwował podobne zmiany w krążeniu krwi. Długotrwałe analizy udowodniły również, że pocenie w stanie spoczynku może być zarówno przyjemne i praktyczne, jak też wspiera utrzymanie organizmu w dobrej formie. 

Jak zaznacza naukowiec, długie kąpiele, wizyty w jacuzzi czy saunie nie mogą w pełni zastąpić ćwiczeń fizycznych. Nie są bowiem w stanie oddać w pełni ich zalet czy kształtować tężyzny fizycznej. Mogą za to być zdrowym dodatkiem do wizyt na siłowni.

Źródło: ScienceAlert.