W barze o nazwie Alcoholic Architecture alkohol dosłownie wisi w powietrzu. Alkoholu nie podaje się tutaj w zwykłych kieliszkach — alkohol należy wdychać, a aby móc rozkoszować się wyskokowymi oparami, niezbędny jest odpowiedni strój — do baru wpuszczane są osoby, które na swoją własną odzież ubiorą specjalną odzież ochronną.

W Alcoholic Architecture zmieści się 40 osób, przy czym wstęp mają tylko ci, którzy ukończyli 21 lat.  "Przyjemność" wydchania alkoholu kosztuje 5 funtów na godzinę, lecz już po 40 minutach wdychania "rozweselający efekt" gwarantowany.

Wystarczy zanurzyć się w alkoholowej mgle wypełniającej bar, a momentalnie ma się wrażenie, że zanurzyliśmy się w gigantycznych rozmiarów drinku —  sala udekorowana jest olbrzymią słomką, plasterkami cytryny a nawet galaretką.  Atmosferze wnętrza kieliszka napełnionego alkoholem sprzyja również muzyka — połączenie szumu lejącej się wody z dźwiękiem stukających o siebie kostek lodu. 

Wilgotne powietrze wypełnione alkoholem  ma swoje źródło w zwykłym nawilżaczu powietrza Mistifier Plus firmy JS Humidifiers. Urządzenie to jest w stanie wyparowywać do 6,5 litra wody na godzinę. Sam Bompas i Harry Parr, autorzy pomysłu, zapewniają, że mgła być może nie zaspokoi pragnienia, lecz z pewnością zadziała niczym dżin z tonikiem.

Bar otwarty będzie na razie jedynie w ramach eksperymentu, lecz ponoć wszystkie bilety są już wyprzedane. Warto wspomnieć, że o firmie Bompas & Parr  pisalismy w kontekście konkursu na najciekawsze modele budowane z... galaretki. JSL

źródło:   www.jellymongers.co.uk