Naukowcy analizujący dane dostarczone przez sondę znaleźli potwierdzenie hipotezy, zgodnie z którą Wenus w swojej przeszłości przypominała Ziemię. Znajdowały się na niej kontynenty oddzielone od siebie oceanami, a płyty tektoniczne poruszały się podobnie, jak na naszej planecie. Z tysięcy pojedynczych zdjęć w świetle podczerwonym, wykonanych w latach 2006 i 2007 przez aparat VIRTIS (Visible and Infrared Thermal Imaging Spectrometer), została niedawno złożona pierwsza mapa półkuli południowej Wenus. Badacze zwrócili uwagę na dwa płaskowyże, które w zakresie podczerwieni znacznie różnią się od obszarów sąsiadujących. Na tych kadrach dane obszary wyglądają na jaśniejsze i starsze, niż inne części planety. Jasność powierzchni w zakresie podczerwonym jest uzależniona od temperatury oraz od składu skał, które mają wpływ na szybkość oddawania ciepła. 

Pomiary wykazały jednak, że różnica w temperaturze różnych fragmentów półkuli nie przekracza w żadnym miejscu 20 stopni. Świadczy to o braku strumieni lawy, a więc – o braku współczesnej aktywności wulkanicznej - lawa powodowałaby bowiem duże różnice temperatur. Naukowcy wywnioskowali więc, że dwa płaskowyże, wyróżniające się na zdjęciach w podczerwieni, muszą mieć inny skład. Na naszej planecie przyczyną takich różnic byłby na przykład tworzący skorupę kontynentalną granit. Według Nilsa Müllera z Uniwersytetu w Münster jeśli na Wenus jest granit, to w przeszłości musiały tam być również oceany.  Tektonika płyt Wenus mogłaby z kolei być wyjaśnieniem jej niezwykle wysokiej aktywności wulkanicznej w przeszłości – do tej pory naukowcy objaśniali ją za pomocą innych mechanizmów.

Na razie jednak trudno będzie dowieść, że na tej planecie naprawdę znajduje się granit. Dokonać tego mogłyby jedynie specjalne próbniki kosmiczne, wysłane w te obszary planety. Poprzednie sondy znajdowały na Wenus jedynie skały bazaltowe. Naukowcy podejrzewają nie bez przyczyny, że również obecnie wulkany na Wenus od czasu do czasu wykazują aktywność. Do tej pory jednak nie udało się zarejestrować żadnego czynnego wulkanu, choć pośrednie dowody - takie jak wahania w składzie atmosfery – zostały udokumentowane.  JSL

źródło: ESA