powrót
Focus na życie w dobrym stylu
  • Najnowsze
  • Aktywność
  • Dom i ogród
  • Moda i uroda
  • Zdrowie

Focus na życie w dobrym stylu. Lifestyle'owy magazyn o zdrowiu, domu, podróżach, kulturze i relacjach - codziennie o tym, co realnie wpływa na jakość życia.

FacebookPlatforma XYoutubeInstagram

Nasze tematy

  • Najnowsze
  • Aktywność
  • Dom i ogród
  • Moda i uroda
  • Zdrowie
  • Parenting
  • Podróże
  • Kultura
  • Promocje
  • Styl życia
  • Pupile
  • Nauka

Redakcja

  • Polityka prywatności
  • Redakcja
  • Kontakt

© 2026 focus.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone.

theprotocol.it
Nauka

Wielki Zielony Mur Afryki miał powstrzymać Saharę. Co się z nim dzieje prawie 20 lat później?

Ludzkość stara się ograniczać pustynnienie na różne sposoby, a wśród najbardziej znanych możemy wymienić przede wszystkim tworzenie zielonych murów z drzew. Sztandarowym przykładem tej idei jest projekt prowadzony od dekad w Chinach. Tym samym tropem poszli mieszkańcy Afryki, którzy również postanowili stworzyć taką naturalną barierę. Projekt ruszył w 2007 roku, a jak jego realizacja wygląda po upływie niemal dwóch dekad?

A
Aleksander Kowal
2h temu·3 minuty·
Wielki Zielony Mur Afryki miał powstrzymać Saharę. Co się z nim dzieje prawie 20 lat później?
Chcesz czytać więcej treści jak „Wielki Zielony Mur Afryki miał powstrzymać Saharę. Co się z nim dzieje prawie 20 lat później?"?Dodaj Focus.pl do preferowanych źródeł w Google

Założenia z pewnością były ambitne: ponad osiem tysięcy kilometrów długości, jedenaście państw i niemal karkołomny cel. Afrykański projekt Wielkiego Zielonego Muru ma bowiem zatrzymać postępujące pustynnienie regionu Sahelu, przywrócić życie zdegradowanym terenom i poprawić warunki życia milionów ludzi. Choć inicjatywa przyniosła już wymierne efekty w wielu miejscach, eksperci ostrzegają, że bez znacznie większego finansowania i lepszej koordynacji może nie udać się osiągnąć zakładanych rezultatów do 2030 roku.

Czytaj też: Indie zasadziły ponad 2 mln hektarów lasów i mają teraz problem. To nie miało tak wyglądać 

Projekt Great Green Wall to owoc starań prowadzonych przez Unię Afrykańską. Początkowo zakładano stworzenie pasa drzew ciągnącego się od Senegalu nad Oceanem Atlantyckim aż po Dżibuti nad Morzem Czerwonym. Z czasem koncepcja została rozszerzona. Dziś nie chodzi wyłącznie o sadzenie drzew, lecz o kompleksową odbudowę zdegradowanych ekosystemów, odtwarzanie lasów, terenów trawiastych i mokradeł oraz wprowadzanie bardziej zrównoważonych metod gospodarowania ziemią.

Ambicje? Gigantyczne. Do końca obecnej dekady państwa uczestniczące w projekcie chcą odnowić 100 milionów hektarów zdegradowanych gruntów, zmagazynować 250 milionów ton dwutlenku węgla i stworzyć nawet 10 milionów miejsc pracy związanych z zieloną gospodarką. Dla regionu Sahelu, który należy do najbardziej narażonych na skutki zmian klimatu na świecie, oznaczałoby to nie tylko poprawę stanu środowiska, ale i większe bezpieczeństwo żywnościowe oraz ograniczenie ubóstwa czy migracji.

Mimo tych założeń realizacja projektu przebiega znacznie wolniej, niż oczekiwano. Według danych przytaczanych przez Organizację Narodów Zjednoczonych czy ekspertów zajmujących się przeciwdziałaniem pustynnieniu, dotychczas udało się odtworzyć około 30 milionów hektarów terenów, czyli niespełna jedną trzecią planowanego celu. Oznacza to, że przy obecnym tempie osiągnięcie zakładanych rezultatów do 2030 roku będzie bardzo trudne.

Skąd się biorą komplikacje? Problemem pozostają przede wszystkim niedobory finansowe. Choć podczas międzynarodowych konferencji zapowiedziano wielomiliardowe wsparcie dla inicjatywy, znaczna część deklarowanych środków nie trafiła jeszcze do krajów realizujących projekt. Dodatkowym wyzwaniem są konflikty zbrojne, niestabilność polityczna a w konsekwencji trudności logistyczne w niektórych państwach Sahelu, które utrudniają prowadzenie długofalowych działań terenowych.

Czytaj też: Przyszłość produkcji czekolady leży w ich rękach. Właśnie odkryli cztery nieznane linie genetyczne kakaowca

Naukowcy zwracają również uwagę, że sama idea takiej ściany drzew jest dużym uproszczeniem. W wielu miejscach sadzenie nowych drzew nie jest najlepszym rozwiązaniem. Znacznie skuteczniejsze okazuje się odtwarzanie naturalnej roślinności, regeneracja gleby i wspieranie lokalnych społeczności w odbudowie tradycyjnych systemów gospodarowania. Dzięki temu zwiększa się odporność terenów na suszę, poprawia jakość gleby i zatrzymywana jest większa ilość wody.

Efekty projektu okazują się natomiast bardzo zróżnicowane. W części regionów udało się znacząco poprawić stan środowiska i zwiększyć produktywność rolnictwa, podczas gdy w innych postępy pozostają niewielkie. Najnowsze analizy pozwalają sądzić, iż zmiany sposobu użytkowania gruntów różnią się w zależności od kraju, a skuteczność działań zależy przede wszystkim od lokalnych warunków klimatycznych i jakości zarządzania. Czy to wystarczy, by zrealizować wyznaczone cele?

Źródło: ONZ

Spodobał Ci się ten artykuł?

Daj znać autorowi — kliknij wielokrotnie.

Chcesz czytać więcej treści jak „Wielki Zielony Mur Afryki miał powstrzymać Saharę. Co się z nim dzieje prawie 20 lat później?"?Dodaj Focus.pl do preferowanych źródeł w Google
Udostępnij
FacebookX