Zespół Briana Powella z należącego do NASA Centrum Lotów Kosmicznych imienia Roberta H. Goddarda (Goddard Space Flight Center) analizował dane z Transiting Exoplanet Survey Satellite, czyli satelity monitorującego okresowe spadki jasności gwiazd w poszukiwaniu planet. Astronomowie odkryli, że co 19,8 dnia coś okrąża odległą o 2300 lat świetlnych gwiazdę TIC 400799224.

Z pewnością nie jest to planeta. Planeta przechodząca przez tarczę gwiazdy powodowałaby zawsze taki sam spadek jasności. Jasność TIC 400799224 zaś, choć regularnie, spada czasem o kilka procent, czasem aż o jedną czwartą. Czasami nie spada zaś w ogóle.

– Czasami obiekt przesłaniający światło gwiazdy jest obecny, czasami go nie ma. Innym razem jest o wiele większy niż poprzednio. To szczególnie interesujące, bo planety nie zmieniają kształtów ani na jakiś czas się nie rozpływają, by pojawić się ponownie – mówi Brian Powell.

Przede wszystkim zaś planety są znacznie mniejsze od gwiazd. Spadki jasności spowodowane przejściem planety przez tarczę gwiazdy są niewielkie i nie przekraczają 1 procenta.

Kosmiczne parowanie czy planetarne zderzenia? Co powoduje spadki jasności gwiazdy

Astronomowie podejrzewają, że obiekt, który okrąża gwiazdę niemal co dwadzieścia dni, musi emitować olbrzymie ilości pyłów. Według szacunków muszą być to 3 miliony kilogramów na sekundę. Gdyby w takim tempie unosił się pył z dużej planetoidy lub niewielkiej planety, rozpadłaby się ona w ciągu kilku tysięcy lat.

W astronomicznej skali czasu to zaledwie mgnienie oka. Astronomowie uważają, że mało prawdopodobne jest, żebyśmy zaobserwowali przypadkiem proces, który trwa tak niezwykle krótko. Proponują inną hipotezę.

Według nich najrozsądniejszym rozwiązaniem zagadki jest regularne zderzanie się dwóch obiektów. – Nie mamy jasności, co to za obiekty. Podejrzewany jednak, że coś ulega rozpadowi – mówi Powell. Ustalenie, co to jest, będzie wymagało dłuższych obserwacji i zebrania większych ilości danych.

Dziwne spadki jasności wykazywała także Gwiazda Tabby

Nie jest to pierwszy raz, kiedy astronomowie obserwują dziwne zmiany jasności gwiazdy. W 2015 roku zespół astronomów z Uniwersytetu Yale pod kierunkiem Tabethy Boyajian zauważył, że gwiazda KIC 8462852 (od imienia odkrywczyni nazwana „Gwiazdą Tabby”) od ponad stu lat stopniowo ciemnieje. Gwiazdy nie przygasają tak szybko, więc internet szybko obiegła hipoteza, że może być to struktura budowana przez obcą cywilizację.

Dalsze obserwacje pokazały, że gwiazda nie tylko stopniowo ciemnieje, ale też wykazuje okresowo głębsze spadki jasności, nawet o jedną piątą. Gdy w 2017 roku gwiazda znów zaczęła tracić szybko blask, skierowano na nią teleskopy. Dokładniejsze obserwacje pozwoliły stwierdzić wtedy, że prawdopodobną przyczyną były obłoki pyłu.

W przypadku Gwiazdy Tabby spadki jasności były jednak zupełnie nieregularne w czasie. Czy okresowe spadki jasności gwiazdy TIC 400799224 powoduje krążący wokół niej obłok pyłu – to wskażą zapewne dalsze obserwacje.
 
Źródła: New Scientist, ArXiv.