Zbiorniki powstały dzięki temu, że William Lindley, który przyczynił się do powstania zarówno warszawskich, jak łódzkich wodociągów, zauważył, że Stoki są najwyżej położonym miejscem w tej okolicy i stąd woda będzie spływała do pozostałych dzielnic miasta samoistnie, wyłącznie dzięki sile grawitacji. Dopiero w drugiej połowie lat 30. rozpoczęto realizację śmiałej koncepcji poddanej przez Lindleya. Wykonano ogromne wykopy, podłogi i ściany wymurowano z cegły, a półokrągłe sklepienia, niczym w romańskim kościele, wsparto na ciągu kolumn. Dlatego zbiorniki nazywane są dziś podziemnymi katedrami. Budowle przysypane zostały metrową warstwą ziemi, co pozwoliło zamaskować ich obecność i jednocześnie zapewniło stałą temperaturę we wnętrzu. Zbiornikom, mimo że pełnią wyłącznie użytkową funkcję, nadano niezwykle piękną formę – niektórzy przyrównują je do meczetu Mesquita w Kordobie (Hiszpania). Okazuje się, że są ponadto niezwykle trwałe i tanie w eksploatacji. Dobudowane w latach 60. zbiorniki żelbetonowe niedługo będą wymagały kapitalnego remontu, natomiast te dawniejsze, ceglane, wystarczy co kilka lat przepłukać i zdezynfekować! Na co dzień obiekt jest pilnie strzeżony i nie ma szans, by zajrzeć do środka tej pięknej i tajemniczej budowli. Warto może jednak zacząć wywierać „oddolne” naciski na łódzkie Zakłady Wodociągów i Kanalizacji, by wzorem zakładów warszawskich zechciały od czasu do czasu podzielić się swoimi skarbami z szerszą publicznością.

Łódź, Osiedle Stoki, ul. Pomorska przy Mazowieckiej. Obiekt można zobaczyć tylko z zewnątrz.

Łódź - grób na granicy

Licząca sto lat zagadka wiąże się z grobowcem znajdującym się na Cmentarzu Starym, dokładnie na granicy między częścią katolicką a prawosławną. Kapliczka została zbudowana w stylu neobizantyjskim na planie czworoboku z wielobarwnej (białej, ugrowej i czerwonej) cegły, zwieńczona jest kopułą przykrytą zieloną dachówką. Konserwatorzy dokonujący przed dziesięciu laty renowacji odkryli pod kapliczką dwie krypty, a w każdej z nich metalową trumnę. Na trumnie, w której pochowane zostały zwłoki mężczyzny, leżał zielony, doskonale zachowany liść palmy, na trumnie z ciałem kobiety krucyfiks i figurki aniołków. O grobowcu wiadomo jedynie to, że należał do rodziny Gojżewskich. Nie jest jednak jasne, jaka historia miłosna czy dramatyczna doprowadziła do budowy niecodziennego mauzoleum. To, co udało się zrekonstruować historykom, należy bardziej do sfery przypuszczeń niż faktów. Gojżewski był z pewnością wyznania prawosławnego. Niestety, po wojnie SB skonfiskowała wszystkie księgi w miejscowej cerkwi prawosławnej, tak że wiele dokumentów dotyczących dawnych mieszkańców Łodzi przepadło bezpowrotnie. Niemniej wydaje się dość prawdopodobne, że K. (Konstanty?) Gojżewski był wysokiej rangi rosyjskim wojskowym stacjonującym w miejscowym garnizonie, jak przypuszczają jedni, bądź komisarzem policji, jak twierdzą drudzy. Na miejscowym cmentarzu znajdujemy wiele grobów rosyjskich urzędników, wojskowych i policjantów z czasów rozbiorowych. Katolicka żona Gojżewskiego miała na imię Aleksandra i nosiła rodowe nazwisko Sztach. To ona zmarła pierwsza – 5 września 1900 roku, w wieku 57 lat. Na jej nagrobku umieszczono polski napis: „Najukochańszej Żonie, Matce i Babce stroskany mąż”. Konstanty dołączył do niej prawdopodobnie pięć lat później. To niecodzienne małżeństwo Polki z zaborcą musiało łączyć wielkie i szczere uczucie, szczęśliwe też musiało być ich życie rodzinne, skoro nawet po śmierci chcieli przebywać blisko siebie i doprowadzili w tym celu do tak niecodziennego przedsięwzięcia jak budowa mauzoleum na granicy dwóch różnych wyznaniowo cmentarzy.

Stary Cmentarz na rogu ulic Ogrodowej i Srebrzyńskiej w Łodzi, na granicy części katolickiej i prawosławnej.

Piotrków Trybunalski - jabłka na sośnie

Niezwykłe cudo przyrody można podziwiać w położonej na wschód od Piotrkowa Trybunalskiego gminie Sulejów. Jest nim las mieszany, w którym sosny występują obok dębów, brzóz i grabów. Nie byłoby w tym oczywiście nic nadzwyczajnego, gdyby nie to, że w skład drzewostanu wchodzą także liczne okazałe dzikie jabłonie i grusze. Piękne okazy owocowych drzew dorastają sosnowych koron – niektóre liczą nawet 70 lat. Las prezentuje się szczególnie malowniczo podczas wiosennego kwitnienia. Piotrkowski Las Jabłoniowy ma statut rezerwatu i rozciąga się na obszarze 19 hektarów.

Rezerwat Las Jabłoniowy, dojazd z Piotrkowa Trybunalskiego, na wschód ul. Wierzejską do końca; kilka km jedziemy przez las prowadzący do miejscowości Koło; samochód trzeba zostawić przy drodze. Rezerwat znajduje się przed wsią, po prawej stronie.