Nieopodal miejsca, gdzie powstało miasto i zamek w Malborku, funkcjonowała kiedyś osada przy przeprawie przez rzekę. Nazywała się Alyem i leżała na ważnym trakcie handlowym, który wiódł ze Szczecina do Gdańska i dalej na Elbląg oraz do Sambii. Przeprawa przez rzekę była ryzykowna. Można było podczas niej stracić nie tylko cały bagaż, ale też i życie. W intencji szczęśliwego przebrnięcia przez rzekę podróżni zwykli się wcześniej modlić i dlatego w Alyem, blisko przeprawy, stanął kościół. Oczywiście kościół pod wezwaniem św. Michała, bo w tamtym czasie wszystkie przeprawy na tej trasie miały go za patrona. Skromny z początku budynek rozrósł się, a ponieważ mieścił w swych murach cudowny obraz Najświętszej Marii Panny, stał się z czasem celem pielgrzymek. Tymczasem w latach 70. XIII w. Krzyżacy zaczęli stawiać nieopodal swój zamek. Później powstało miasto. Na cześć Najświętszej Marii Panny nazwano je Marienburgiem, ale chyba nie ze względu na to, że wkrótce stać się miał grodem stołecznym Zakonu Krzyżackiego, który Najświętszą Marię Pannę wybrał sobie za patronkę. Przecież, gdy Malbork zakładano, nikt nie spodziewał się, że kiedyś będzie pełnił taką rolę. Może więc miejsce to zawdzięczało swoje miano owemu cudownemu obrazowi, który znajdował się w pobliskim kościele świętego Michała? Z czasem obraz ten przeniesiono na zamek i trzymano w którejś z zamkowych kaplic, najpewniej w kościele na Zamku Wysokim. Inwentarz tego kościoła z 1437 roku wspomina o istniejącym tam „ołtarzu mszy porannych” i o cudownym obrazie NMP.

Stopy, serce i dzwoneczki

Obraz należał bez wątpienia do najważniejszych świętości przechowywanych na zamku. O tym, jak bardzo był ważny dla ówczesnych ludzi, świadczyły umieszczone przy nim wota. Wymieniono je między innymi we wspomnianym inwentarzu. Były to więc: dwa różańce, dwie srebrne stopy, jedno srebrne serce, srebrna blaszka ze statkiem, siedem dzwoneczków i tyle samo złotych pierścieni. Stopy były ongiś symbolem odbycia pielgrzymki pieszej, więc może blaszkę z wizerunkiem statku pozostawił pielgrzym, który odbył podróż morską? Jeśli ktoś skłonny był dla obrazu przepłynąć morze, to rzeczywiście wizerunek musiał działać cuda. Na to, że Malbork i obraz Najświętszej Marii Panny były w czasach krzyżackich celem pielgrzymek, istnieje bardzo dużo dowodów. Najważniejszy to dokument odpustowy wystawiony przez 16 kardynałów w 1358 roku oraz dwie bulle papieskie, które zezwalały na „pokazywanie” zgromadzonych w Malborku relikwii pielgrzymom. 1 maja, w święto Filipa i Jakuba, szły procesje połączone z prezentacją relikwii, obrazu i innych świętości przechowywanych na zamku w Malborku; odbywał się także jarmark. O procesjach jest wiele wzmianek. W kronice „Geschichte von wegen eines Bundes” mówi się o uroczystej procesji z 2 kwietnia 1454 r. W jej trakcie złoty obraz Najświętszej Marii Panny niesiony był z Zamku Wysokiego do kaplicy świętego Wawrzyńca na przedzamczu. Kilka miesięcy później obraz NMP niesiono z zamku do miasta i z powrotem.

Wspomniane wyżej procesje odbywały się, gdy dookoła szalała wojna, miały więc zapewne zupełnie inny charakter i przebieg niż procesje odpustowe, celebrowane 1 maja w czasach pokoju. Procesja złożona początkowo jedynie z braci zakonu krzyżackiego wyruszała najprawdopodobniej z kościoła NMP na Zamku Wysokim, by później przejść na Zamek Średni. Tu dołączali do niej inni, znaczniejsi rangą wierni i wszyscy razem przechodzili murem obronnym do tego miejsca, gdzie wznosił się kościół zamkowy z figurą NMP. To stąd, z wysokości murów obronnych zamku, „pokazywano” największe zamkowe świętości zgromadzonym u stóp zamku pielgrzymom. uroczystej procesji i dla cudownych relikwii z cząstką Krzyża Świętego i obrazem NMP na czele.

8-metrowa reklama