Pałąkowate wygięcia mają długość 1–3 m. Wiek drzew, które osiągnęły 10–12 m wysokości, określa się mniej więcej na 75 lat. Jak i kiedy doszło do deformacji, łatwo ustalić. Otóż jeszcze przed wybuchem wojny młodym, dopiero co wyrastającym sosnom podcięto wierzchołki i boczne gałęzie. W takiej sytuacji jedne z niepodciętych gałęzi bocznych przejęły funkcję pnia i w ten sposób sosny pięły się dalej już pionowo ku górze. Po dawnym uszkodzeniu pozostał naturalny łuk. Zagadką jest, czy deformacja powstała wskutek przypadkowego uszkodzenia wzrastających drzew, czy też było to zamierzone działanie człowieka. Teorii, które starają się wyjaśnić zagadkę powstania deformacji, jest kilka. Jedna z nich mówi o przypadkowym uszkodzeniu przez czołgi podczas II wojny światowej. Tyle że czas się nie zgadza. Pomiar słoi w miejscu deformacji wykazał, że uszkodzenie musiało nastąpić przed wojną. Czyżby więc było to jednak zamierzone działanie człowieka?

Może ludzie, którzy lasek posadzili, a później go pielęgnowali, potrzebowali budulca w takim właśnie kształcie i świadomie uszkodzili drzewka? Wygięte w ten sposób drewno nadaje się wszak na przykład na płozy sań lub do budowy kadzi, łodzi czy mebli. Zagadkę tę trudno będzie rozwiązać. Ludzie, którzy lasku doglądali, dawno już nie żyją. Zresztą swoje powstanie „bajkowy las” zawdzięczać też może zupełnemu przypadkowi. Może to po prostu jakiś pijany kombajnista, zamiast żąć zboże, przejechał się po szkółce młodych drzewek?

„Krzywy” lub „Bajkowy Las” w Nowym Czarnowie, 6 km od centrum Gryfina.
Z miasteczka kierujemy się w stronę Chojny. Przed estakadą nad torami kolejowymi trzeba skręcić w prawo w kierunku Nowego Czarnowa – elektrowni Dolna Odra. Docieramy do dużego trójkątnego skrzyżowania, po prawej stronie stoi czteropiętrowy budynek. Zaraz za nim trzeba skręcić w polną drogę. Po przejściu ok. 150 metrów należy iść dalej wzdłuż rurociągu ciepłowniczego, który odgradza las od terenu zabudowanego garażami i zajętego przez pracownicze ogrody działkowe. „Krzywy Las” znajduje się za budynkiem, a wejść do niego można pod łukiem rurociągu tworzącym „bramę do lasu”.

Puszcza Bukowa pod Szczecinem - mosty do niczego

Pośrodku Puszczy Bukowej pod Szczecinem stoją w odległości ok. 100 m jeden od drugiego pozostałości trzech mostów oraz resztki wyrobiska i nasypu. Nie byłoby w tym nic niezwykłego, gdyby nie fakt, że nieznane jest przeznaczenie owych obiektów. Nie zostały przerzucone nad żadnymi rzekami ani traktami komunikacyjnymi. Każdy z nich ma inną konstrukcję i wyglądają jak dzieło kapryśnego budowniczego, który w przypływie fantazji postawił mosty w środku lasu bez żadnego konkretnego celu. Po co więc je zbudowano? Jest kilka odpowiedzi na to pytanie. Pierwsza – mało prawdopodobna – że mosty zbudowano nad torami dla kolejki wywożącej kredę z kopalni. Do dawnej kopalni jest jednak stąd kawał drogi, wątpliwe więc, by wytyczano tutaj trasę kolejki. Druga teoria (też wątpliwa) powiada, że był tu tor do nauki jazdy, a jeszcze inna, że w czasie wojny chodziły tamtędy kobiety, więzione w pobliskim obozie pracy, do zakładów zbrojeniowych w Szczecinie. Tajemnicze mosty mogły być także pozostałością dawnego ogródka saperskiego. Powstał w czasach, gdy w pobliskich Podjuchach stacjonowały wojska niemieckie. To tutaj saperzy niemieccy pobierali praktyczne wskazówki, jak wysadzić w powietrze most lub wiadukt, by później nie nadawał się już do naprawy. Świadczyć mogą o tym otwory wiercone ukośnymi rzędami w filarach oraz charakter dokonanych zniszczeń. Poza tym mosty leżą na terenie dawnego niemieckiego poligonu wojskowego. Ponoć mosty te służyły po wojnie stacjonującym w pobliżu polskim saperom. W tamtych czasach miały jeszcze drewniane i stalowe przęsła, które później rozkradziono. Znikły też tory kolejowe z rozjazdem, które znajdowały się na jednym z mostów. Nawiasem mówiąc, w okolicy było prawdopodobnie więcej podobnych obiektów, ale zostały zniszczone. Jednak ich pozostałości można tu i ówdzie jeszcze dostrzec.

Szczecin, Szczeciński Park Krajobrazowy „Puszcza Bukowa”, www.bukowa.szczecin.pl. Uroczysko Mosty – tajemnicze pozostałości mostów pod Szczecinem. Ze Szczecina należy jechać ul. Smoczą, przejechać pod wiaduktem i w lesie za strzelnicą wojskową najpierw skręcić w prawo, a później w lewo. Nieopodal osiedli Podjuchy i Żydowce.

Cerkwica - baptysterium św. Ottona