
Pozostałości anglosaskiej wioski
Najważniejszym punktem odkrycia jest osada z okresu anglosaskiego, czyli z lat 410-1066. Mieszkańcy wznosili tu charakterystyczne długie domy, które służyły jednocześnie jako przestrzeń mieszkalna i centrum życia małej społeczności. Konstrukcje były imponujących rozmiarów, gdyż największe z nich miały do 19 metrów długości i 6 metrów szerokości. Dziś po drewnianych budynkach zostały tylko ślady w ziemi w postaci dołków posłupowych oraz centralnie usytuowanych palenisk. Co ciekawe, osada nie przetrwała dłużej niż do XIII wieku, a przyczyny jej opuszczenia są przedmiotem dalszych badań. Intrygujący jest natomiast inny fakt: dzisiejsza droga publiczna przebiega dokładnie wzdłuż linii, którą wyznaczały te wczesnośredniowieczne domy. Sugeruje to, iż lokalny szlak komunikacyjny mógł być użytkowany w tym samym miejscu nieprzerwanie od ponad tysiąca lat.
Czytaj też: Odcisk palca sprzed dwóch tysięcy lat kluczem do rozwikłania zagadki najstarszej łodzi Skandynawii
Teren objęty badaniem, o powierzchni ponad 24 hektarów, okazał się prawdziwą mozaiką różnych epok. Wśród znalezisk jest pięknie wykończona głowica siekiery z epoki kamienia oraz niezwykle rzadki, kompletny krzemienny grot strzały sprzed 4-6 tysięcy lat. Tego typu groty, zaprojektowane do precyzyjnego polowania, są niezwykle podatne na uszkodzenia, więc znalezienie nienaruszonego egzemplarza uznaje się za spore szczęście. Na wybrzeżu koło Sizewell odkryto także pozostałości średniowiecznych pieców, prawdopodobnie związanych z lokalnym rzemiosłem. Najbardziej wymowne są jednak fragmenty ceramiki związane z tzw. kulturą pucharów dzwonowatych z wczesnej epoki brązu.
Odkryliśmy ceramikę związaną z ludnością pucharową, która żyła w całej Europie we wczesnej epoce brązu i przyniosła nowe kultury i idee do Wielkiej Brytanii. To sugeruje, że mieszkańcy mieli kontakt i handlowali z grupami na kontynencie ponad 3000 lat temu – zauważa Matthew Ginnever z MOLA Wessex Archaeology
Jak farmy wiatrowe pomagają w odkryciach archeologicznych?
Wszystkie te odkrycia stały się możliwe dzięki szczegółowym badaniom archeologicznym poprzedzającym budowę farmy wiatrowej East Anglia TWO. Prace wykopaliskowe prowadzono wzdłuż lądowego korytarza kablowego na zlecenie ScottishPower Renewables. Jak widać, zielona infrastruktura może – przynajmniej w tym przypadku – działać ręka w rękę z ochroną dziedzictwa.
Czytaj też: Zaawansowana broń była wykorzystywana już 60 tysięcy lat temu. Sensacyjne odkrycie tworzy nowe ramy historii
Projekt East Anglia TWO ma na celu zapewnienie czystszej, bardziej ekologicznej przyszłości dla regionu i Wielkiej Brytanii, ale podwójnie satysfakcjonujące jest również możliwość zaoferowania nowych spostrzeżeń na temat historii Wschodniej Anglii. Ochrona zarówno środowiska, jak i dziedzictwa jest kluczową częścią naszego podejścia – dodaje Michael Hotze ze ScottishPower Renewables
Archeolodzy zapowiadają, że szczegółowe analizy artefaktów potrwają jeszcze wiele miesięcy. 23 stycznia ma odbyć się internetowe wydarzenie, w ramach którego zostaną zaprezentowane zostaną wstępne wnioski. Tego typu odkrycia, choć są często dziełem przypadku, pokazują, że inwestycje w nową energię nie muszą bezrefleksyjnie przykrywać przeszłości. Mogą, przy dobrych procedurach, stać się okazją do jej lepszego zrozumienia.