Gugusse et l’Automate – pionierskie dzieło filmowe z 1897 roku
Znalezisko wyszło na jaw dzięki przypadkowi. Emerytowany nauczyciel Bill McFarland z Michigan od lat przechowywał odziedziczoną po pradziadku skrzynię wypełnioną starymi taśmami filmowymi. Przez długi czas nie wiedział, co dokładnie znajduje się w środku, ani jak bezpiecznie to sprawdzić. Dopiero gdy zdecydował się przekazać materiały do specjalistów z Biblioteki Kongresu, okazało się, że ma do czynienia z czymś znacznie cenniejszym, niż ktokolwiek mógł przypuszczać.
Czytaj też: Radiologiczna katastrofa doprowadziła do napromieniowania setek ludzi. Wszystko przez prosty błąd
Wśród około dziesięciu zniszczonych rolek, często zardzewiałych i sklejonych ze względu na wiek oraz tworzący je łatwopalny materiał nitrocelulozowy, eksperci dostrzegli prawdziwy skarb: kopię filmu Gugusse et l’Automate z 1897 roku. Było to dzieło pioniera kina, francuskiego iluzjonisty i reżysera Georgesa Méliès, który uznawany jest za jednego z twórców języka filmowego i efektów specjalnych.
Film trwa około 45 sekund, lecz jego znaczenie pozostaje ogromne. To właśnie w nim pojawia się mechaniczna postać: humanoidalny automat nazwany Pierrot. Według badaczy jest on najwcześniejszym przykładem robota w historii kina. Co istotne, produkcja powstała ponad dwie dekady przed tym, jak w ogóle ukuto słowo zaczęto używać tego terminu, który pojawiło się dopiero w 1921 roku w sztuce Karela Čapka.
Sama fabuła jest charakterystyczna dla twórczości Mélièsa. Łączy elementy magii, humoru i wczesnej fantastyki. Na ekranie widzimy iluzjonistę (granego przez samego reżysera), który ożywia mechanicznego człowieka. Automat początkowo jest posłuszny, ale szybko zaczyna działać samodzielnie, co prowadzi do komicznej konfrontacji między twórcą a jego wynalazkiem. Motyw maszyny buntującej się przeciw człowiekowi, dziś dobrze znany z literatury i filmów science fiction, okazuje się mieć korzenie sięgające samych początków kina.
Pierwszy robot w historii kina
Eksperci podkreślają, że samo przetrwanie filmu graniczy z cudem. Taśmy nitrocelulozowe, używane pod koniec XIX wieku, są niezwykle niestabilne i łatwopalne, przez co wiele wczesnych produkcji bezpowrotnie zaginęło lub zostało zniszczonych. W tym przypadku rolki przez ponad sto lat były przenoszone z miejsca na miejsce – od strychu, przez stodołę, po garaż – zanim trafiły w ręce specjalistów.
Czytaj też: Mamy do niego nuty, a nie wiemy jak brzmi. Zagadka utworu z XIX wieku
Proces identyfikacji i rekonstrukcji materiału był niezwykle skomplikowany. Archiwiści musieli ręcznie rozdzielać sklejone fragmenty taśmy i analizować je klatka po klatce. Dopiero wtedy udało się potwierdzić, że jest to zaginione dzieło Mélièsa, znane wcześniej jedynie z katalogów i opisów, choć nigdy nieoglądane przez współczesnych widzów. Gugusse et l’Automate pokazuje, że już pod koniec XIX wieku ludzie wyobrażali sobie relację między człowiekiem a maszyną. A przecież to temat, który dziś, w epoce sztucznej inteligencji i robotyki, jest bardziej aktualny niż kiedykolwiek.
Źródło: Biblioteka Kongresu
