Uczestnicy wykopalisk dotarli do bogato zdobionej ołowianej trumny zawierającej szczątki kobiety, która żyła około 1700 lat temu. Wszystko wskazuje na to, że należała do najwyższych warstw społecznych, a sposób jej pochówku odzwierciedla zarówno ogromny majątek, jak i wyjątkową troskę, jaką otoczyli ją bliscy.
Czytaj też: Naukowcy wydobyli DNA z pradawnych manuskryptów. To nie miało prawa się wydarzyć
Już w chwili odsłonięcia grobu badacze zdali sobie sprawę, że mają do czynienia z niezwykle rzadkim znaleziskiem. I choć niekoniecznie tak brzmią, to ołowiane trumny należały do najbardziej kosztownych form pochówku w świecie rzymskim. W związku z tym tego rodzaju rytuały były ograniczone dla osób o wysokim statusie społecznym. W tym przypadku trumna dodatkowo trafiłą do drewnianej skrzyni, po której zachowały się jedynie ślady w glebie oraz żelazne gwoździe.
A co było dalej? Zarówno wieko, jak i korpus trumny zawierają zdobienia ornamentem złożonym z geometrycznych wzorów czy perełkowych listew. Tego rodzaju motywy nie pełniły jedynie funkcji estetycznej. W sztuce funeralnej późnego Cesarstwa Rzymskiego miały znaczenie symboliczne i wiązały się z wierzeniami dotyczącymi śmierci oraz życia pośmiertnego. Wykonaniem takich trumien zajmowali się wyspecjalizowani rzemieślnicy zwani plumbarii. To właśnie od nich wywodzi się współczesne angielskie słowo plumber, oznaczające hydraulika.
Analiza zawartości grobu ujawniła liczne przedmioty świadczące o wysokiej pozycji zmarłej. Wśród wyposażenia archeolodzy wymieniają ozdobne szpilki do włosów wykonane z gagatu, czyli czarnego minerału cenionego w świecie rzymskim, a także delikatne szklane flakoniki. Badania laboratoryjne wykazały ponadto obecność importowanych żywic, w tym kadzidła, oraz gipsu, którym prawdopodobnie pokryto ciało kobiety. Zabieg ten miał nie tylko spowolnić rozkład zwłok, lecz dodatkowo zachować ich wygląd podczas ceremonii pogrzebowej i symbolicznie przygotować zmarłą do przejścia w zaświaty.
Według archeologów kobieta miała około 20-30 lat w chwili śmierci. Analizy izotopowe sugerują, że mogła pochodzić z okolic Colchester, choć podobne pochówki znane są również wśród osób przybyłych do Brytanii z innych części Imperium Rzymskiego. Orientacja grobu i jego wyposażenie sugerują, że był to najprawdopodobniej pochówek pogański, choć w późnym okresie rzymskim podobne ołowiane trumny stosowano zarówno w przypadku wyznawców tradycyjnych wierzeń, jak i pierwszych chrześcijan.
Badacze podkreślają, że wyjątkowość odkrycia wynika z co najmniej dwóch aspektów: doskonale zachowanej trumny i możliwości odtworzenia całego rytuału pogrzebowego. Połączenie bogatego wyposażenia, śladów użycia egzotycznych substancji oraz wyników analiz naukowych pozwala zajrzeć do świata wierzeń i obyczajów mieszkańców późnorzymskiej Brytanii z niespotykaną dotąd dokładnością. Zdaniem członków zespołu badawczego kobieta była osobą otaczaną wielkim szacunkiem przez rodzinę i lokalną społeczność, a kosztowny pochówek stanowił wyraz troski o jej pamięć i bezpieczną drogę do życia po śmierci.
