To za sprawą rozległej sieci morskich połączeń, która już ponad 3000 lat temu umożliwiała wymianę technologii i surowców na odległość kilku tysięcy kilometrów. Za tymi doniesieniami stoi międzynarodowy zespół badawczy, którego członkowie porównali petroglify przedstawiające łodzie z dwunastu stanowisk archeologicznych w północno-zachodniej Iberii z tysiącami podobnych rytów znanych z południowej Skandynawii. Choć wcześniej panowało przekonanie, jakoby podobieństwa były przypadkowe lub wynikały z uniwersalnego sposobu przedstawiania jednostek pływających, to najnowsze analizy wszystko zmieniły.
Czytaj też: Nasz gatunek wcale nie był pierwszy. Coś innego mieszkało w tej jaskini
Ujawniły bowiem zaskakująco wiele wspólnych cech konstrukcyjnych. Na obu krańcach Europy pojawiają się charakterystycznie zakrzywione kadłuby, załogi przedstawione za pomocą pionowych linii, wiosła, maszty, elementy olinowania, a także ozdobne zakończenia dziobów przypominające ptaki lub motywy w kształcie litery S.
Do badań posłużyło skanowanie 3D wysokiej rozdzielczości, fotogrametria, technika znana jako RTI (Reflectance Transformation Imaging) oraz analiza krajobrazu z użyciem systemów informacji geograficznej. Dzięki temu naukowcom udało się dostrzec szczegóły niewidoczne podczas wcześniejszych badań prowadzonych tradycyjnymi metodami. Część petroglifów, które wcześniej okazała się zawierać bardzo precyzyjne elementy konstrukcyjne świadczące o znajomości zaawansowanego szkutnictwa.
Datowanie sugeruje, że większość iberyjskich rytów powstała między 1300 a 800 rokiem p.n.e., czyli w późnej epoce brązu. Okres ten pokrywa się z rozkwitem żeglugi i intensywną produkcją wyrobów z brązu w Skandynawii. Zdaniem autorów badań podobieństwa są na tyle wyraźne, iż trudno wyjaśnić je niezależnym rozwojem obu kultur. Znacznie bardziej prawdopodobne wydaje się istnienie regularnych kontaktów morskich, dzięki którym rozprzestrzeniały się rozwiązania techniczne, style artystyczne czy elementy wierzeń.
Na pierwszy plan wysuwa się w tym kontekście stanowisko Penedo do Muro w północnej Portugalii. Znajduje się ono w pobliżu bogatych złóż cyny, a więc surowca niezbędnego do produkcji brązu. Odkryte tam przedstawienia łodzi wykazują wyjątkowo silne podobieństwo do skandynawskich wzorów, co zdaniem badaczy może świadczyć o tym, że kupcy i żeglarze docierali w głąb lądu rzekami, poszukując cennych złóż metali i nawiązując kontakty z lokalnymi społecznościami. Takie odkrycia wzmacniają hipotezę, w myśl której Atlantyk nie był barierą oddzielającą od siebie odległe kultury, lecz ważnym szlakiem komunikacyjnym epoki brązu.
Czytaj też: Robin Hood był daleki od znanej nam wersji. Historycy opisują mroczne oblicze legendy
Badacze zwracają również uwagę na podobieństwa symboliczne. W pobliżu wielu przedstawień łodzi widać znaki solarne i motywy przypominające symbole religijne. Analogiczne połączenia łodzi i symboliki słońca znane są ze skandynawskiej sztuki naskalnej, co może oznaczać, że statki odgrywały nie tylko praktyczną rolę w handlu i podróżach, lecz również ważną funkcję w wierzeniach oraz rytuałach związanych z podróżą dusz i cyklem słonecznym.
Źródło: PLOS One
