Tamtejsze badania przyniosły odkrycia w postaci 18 grobowców oraz licznych zabytków, które dostarczają informacji na temat życia mieszkańców jednego z najważniejszych portów starożytnego basenu Morza Śródziemnego. Szczególne zainteresowanie badaczy wzbudziły złote elementy umieszczane w ustach zmarłych, czyli tytułowe złote języki. Były one związane z wierzeniami dotyczącymi życia po śmierci, choć na tym ustalenia się nie kończą.
Czytaj też:To tam powstało jedno z najstarszych miast naszego kontynentu. Nikt się tego nie spodziewał
Nowo odkryta nekropolia obejmuje jedenaście podziemnych grobowców wykutych w skale, a także siedem naziemnych konstrukcji wykonanych z wapienia. Niektóre komory grobowe przetrwały w niemal nienaruszonym stanie: ich wejścia nadal pozostawały zamknięte oryginalnymi kamiennymi płytami, dzięki czemu archeolodzy mogli po raz pierwszy od blisko dwóch tysięcy lat zajrzeć do ich wnętrz. W efekcie liczba znanych grobowców na stanowisku wzrosła do 44.
Potwierdza to, iż Marina El Alamein była jednym z najważniejszych ośrodków osadniczych i cmentarzysk na egipskim wybrzeżu Morza Śródziemnego. Jednym z najbardziej imponujących artefaktów, na jakie natknęli się archeolodzy, jest granitowy sarkofag o długości około 2,5 metra. Jego wieko pozostawało nienaruszone, a wewnątrz znajdowały się ludzkie szczątki, które zostaną teraz poddane szczegółowym badaniom antropologicznym i genetycznym. Naukowcy mają nadzieję, że pozwolą one ustalić wiek, płeć, stan zdrowia oraz pochodzenie osoby pochowanej w tak monumentalnym grobowcu.
Największe emocje wzbudziły jednak niewielkie złote blaszki odnalezione w ustach części zmarłych. Łącznie naukowcy zidentyfikowali 24 takie przedmioty. Złote języki w wierzeniach egipskich okresu ptolemejskiego i rzymskiego miały umożliwić zmarłym przemawianie w zaświatach podczas sądu nad duszą. Jedna z blaszek ma kształt Oka Horusa, czyli jednego z najważniejszych symboli starożytnego Egiptu, kojarzonego z ochroną, uzdrowieniem i boską opieką. Jak widać, mimo silnych wpływów greckich i rzymskich mieszkańcy miasta nadal pielęgnowali rodzime tradycje religijne.
W trakcie prac archeolodzy dostrzegli bogaty zestaw przedmiotów grobowych. Na liście znalazły się niemal kompletne naczynia ceramiczne, amfory, lampki oliwne, wapienne ołtarze ofiarne, kamienne misy oraz elementy architektoniczne grobowców. Wśród najciekawszych zabytków archeolodzy wymieniają także niedokończony marmurowy posąg utożsamiany z Afrodytą, płaskorzeźbę przedstawiającą siedzącego mężczyznę trzymającego ptaka i fragmenty gipsowej rzeźby, będącej sfinksem bądź przedstawieniem boga Harpokratesa. Wszystkie te artefakty świadczą o przenikaniu się tradycji egipskich i grecko-rzymskich w nadmorskim mieście.
Czytaj też: Rosjanie znaleźli pierścień z wizerunkiem egipskiej królowej. Skąd wziął się tam starożytny artefakt?
Nie sposób pominąć wzmianki o odkryciu dawnej studni, która w późniejszym okresie została przekształcona w miejsce pochówku. Takie wykorzystanie starszych obiektów wskazuje na ciągłość lokalnych praktyk pogrzebowych i zachowanie dawnych zwyczajów mimo zachodzących przemian politycznych i kulturowych. W okolicy także organizowano pochówki należące do osób reprezentujących różne warstwy społeczne, co pozwala lepiej zrozumieć strukturę mieszkańców starożytnego miasta. Stanowisko Marina El Alamein jest bowiem łączone z antycznym Leukaspis, wspomnianym przez greckiego geografa Strabona. Ośrodek rozwijał się od okresu hellenistycznego aż po czasy bizantyjskie i odgrywał ważną rolę jako port handlowy łączący Egipt z pozostałymi regionami Morza Śródziemnego.
Źródło: Archaeology News
