
Monety z cesarzem Herakliuszem
Znalezione artefakty to bizantyjskie solidi, czyli złote monety o statusie międzynarodowego środka płatniczego w VII wieku. Na ich awersie widnieje portret cesarza Herakliusza, który władał imperium w latach 610-641. To czasy głębokich przemian, wszak za jego panowania toczyła się wyniszczająca wojna z Persją, a na Bliskim Wschodzie pojawili się Arabowie, którzy wkrótce mieli zdominować region. Sam fakt, iż monety zachowały się w miejscu, które przechodziło z rąk do rąk, jest nie lada gratką dla badaczy. Hyrkania, położona około 16 kilometrów na wschód od Jerozolimy, ma bardzo złożoną historię. Powstała jako twierdza w okresie hellenistycznym, między II a I wiekiem p.n.e. W kolejnych stuleciach jej funkcja ewoluowała. W epoce bizantyjskiej, gdy chrześcijaństwo umacniało swoją pozycję, dawne mury fortecy zaadaptowano na potrzeby klasztoru.
Czytaj też: Niezwykłe znalezisko archeologiczne pod Grudziądzem. Starożytna fibula odkryciem roku w regionie
W tamtym czasie Pustynia Judzka stała się prawdziwym zagłębiem życia monastycznego. Mnisi i pustelnicy świadomie wybierali te odludne tereny, zakładając wspólnoty w trudno dostępnych miejscach. Klasztor w Hyrcanii łączy się z osobą świętego Sabbasa, jednego z ojców pustyni, który odegrał kluczową rolę w organizacji lokalnego życia zakonnego. Miejsce to funkcjonowało przez setki lat jako część rozległej sieci religijnych osad.
Odkrycia te wzmacniają zrozumienie, że Hyrkania była częścią monastycznego i religijnego krajobrazu aktywnego na Pustyni Judzkiej w okresie bizantyjskim – czytamy
Archeolog Binyamin Har-Even zwraca uwagę, iż znalezione przedmioty są namacalnym świadectwem intensywnej działalności religijnej, która kształtowała historię tego regionu. Złote monety i pierścień to coś więcej niż tylko kosztowności – to materialny dowód na istnienie prężnej wspólnoty chrześcijańskiej sprzed ponad tysiąca lat.
Ochrona zabytków Pustyni Judzkiej
Prace na stanowisku prowadziła Jednostka Archeologiczna izraelskiej Administracji Cywilnej, organ odpowiedzialny za badania na Zachodnim Brzegu. Har-Even podkreśla, że priorytetem jest konserwacja i ochrona dziedzictwa wszystkich okresów historycznych oraz społeczności, które kiedykolwiek tu działały. Warto dodać, że to nie jedyne ciekawe odkrycie na tej pustyni w ostatnim czasie. Wcześniej archeolodzy natrafili na tajemniczą, piramidalną strukturę sprzed około 2200 lat.
Czytaj też: Rekordowy średniowieczny żaglowiec spoczywał u wybrzeży Kopenhagi. To największa koga znana nauce
Zbudowana z ogromnych, ręcznie obrobionych bloków, z których każdy waży setki kilogramów, wciąż stanowi nierozwiązaną zagadkę. Nie wiadomo, kto i w jakim celu ją wzniósł. Znaleziska z Hyrkanii dobitnie pokazują, że nawet wielokrotnie badane miejsca mogą zawierać wyjątkowo cenne pamiątki z przeszłości. Złote solidi i pierścień to nie tylko ładny kawałek historii. To konkretny ślad po ludziach, ich wierze i codzienności, która rozgrywała się w murach pustynnego klasztoru na długo przed tym, zanim współczesna archeologia w ogóle powstała.
