Zmarł jogin, który twierdził, że od lat nic nie jadł i nie pił. Miał 90 lat

Pochodzący z Indii jogin deklarował, że od 1940 roku nie tknął jedzenia ani picia. W wieku 90 lat zmarł śmiercią naturalną.

Żył bez jedzenia i wody?

Prahlad Jani zmarł we wtorek 26 maja w swojej posiadłości – poinformowała francuska agencja prasowa AFP. Mężczyzna miał odejść wczesnym rankiem z powodu starości. Informację  o jego śmierci przekazał sąsiad Sheetal Chaudhary.

Urodzony 13 sierpnia 1929 roku Jani z wioski Charada w stanie Gudźarat większość życia poświęcił medytacji i praktyce jogi. Długowłosy brodacz, ubrany na czerwono z kolczykiem w nosie na wzór hinduskich bogiń ściągnął na siebie uwagę mediów, twierdząc że od 1940 roku żył bez jedzenia i wody.

Miał zostać pobłogosławiony przez boginię, gdy był dzieckiem. W 2003 roku tłumaczył w rozmowie z AFP, że otrzymał od niej „eliksir życia, który spływa z jego podniebienia i pozwala mu funkcjonować bez wody i jedzenia”.

 

Niemożliwe, a jednak?

Zdaniem medyków tak długotrwały post jest fizycznie niemożliwy. Głodówka i niedobór wody prowadzą na dłuższą metę do uszkodzenia narządów wewnętrznych i śmierci.

Mimo sceptycyzmu w 2010 r. zespół indyjskich lekarzy wojskowych postanowił zbadać przypadek Joniego. Mężczyzna przebywał pod obserwacją przez dwa tygodnie w szpitalu w Ahmedabad, największym mieście stanu Gudźarat. Lekarze wykonali skany narządów wewnętrznych, mózgu i naczyń krwionośnych, przeprowadzili badania serca, płuc i zdolności pamięci. Każdy jego ruch monitorowała kamera. Jak się okazało przez cały ten okres nie jadł, nie pił i nie korzystał z toalety, a jedyny kontakt, jaki miał z wodą, był podczas kąpieli.

„Wciąż nie wiemy, jak on funkcjonuje. To zjawisko pozostaje tajemnicą” – mówił wtedy zaangażowany w badania neurolog Sudhir Shah.

Wyniki dochodzenia zainicjowanego przez indyjską agencję rządową Defence Research and Development Organisation – DRDO, nigdy nie zostały opublikowane ani poddane recenzji.

 

Zyskał wyznawców

Mimo wątpliwości lekarzy co do wieloletniego postu, mężczyzna zyskał  grupę wyznawców. Przybierając imię Mataji, zbudował mały aśram w Ambaji. To właśnie tam przewiezione zostało jego ciało i pozostanie przez kolejne dwa dni, by jego uczniowie będą mogli mu oddać hołd- powiedział Chaudhary. Mężczyzna dodał, że Jani zostanie poddany kremacji w najbliższy czwartek.

Więcej:Indiejoga