Budowa trasy na wschodzie Polski odsłoniła ponad 100 tysięcy zabytków. Najstarsze sięgają prehistorii

Budowa trasy szybkiego ruchu na wschodzie naszego kraju niespodziewanie zamieniła się w szerokie pole do badań archeologicznych. Na odcinku drogi ekspresowej S17 przebiegającym przez Zamojszczyznę naukowcy dokonali odkrycia, które zakończyło się identyfikacją ponad 100 tysięcy zabytków. Ich pochodzenie obejmuje czasy od prehistorii aż po okres powojenny.
zdjęcie poglądowe

zdjęcie poglądowe

Skala znalezisk jest imponująca nie tylko ze względu na ich liczbę, ale przede wszystkim różnorodność. Archeolodzy wydobyli fragmenty naczyń ceramicznych, narzędzia krzemienne i kamienne, a także całe zespoły osadnicze oraz cmentarzyska. Szczególne emocje wzbudzają neolityczne grobowce oraz ślady dawnych osad, które pozwalają odtworzyć życie ludzi sprzed kilku tysięcy lat. Wśród odkryć znalazły się również szczątki mamuta, datowane nawet na kilkadziesiąt tysięcy lat. Widzimy więc, jak nietypowe gatunki zamieszkiwały dawniej te tereny.

Czytaj też: Ta megastruktura ma 6200 lat. Znaleziono ją w Rumunii i wciąż nie wiadomo, do czego służyła

Prace archeologiczne rozpoczęły się jeszcze przed właściwą budową drogi, jesienią 2024 roku, i od początku były prowadzone na niespotykaną dotąd skalę. W przeciwieństwie do standardowych wykopalisk, które obejmują niewielkie powierzchnie, tutaj badaniami objęto obszary liczące nawet kilka hektarów. Dzięki temu naukowcy mogą analizować nie pojedyncze obiekty, a całe układy osadnicze: z domostwami, zabudowaniami gospodarczymi, studniami czy cmentarzyskami.

Najwięcej znalezisk pochodzi z rejonów takich jak Łabunie, Barchaczów, Tarnawatka, Bełżec czy Lubycza Królewska. To właśnie tam eksperci zidentyfikowali dziesiątki tysięcy fragmentów ceramiki i narzędzi, które świadczą o ciągłości osadnictwa od neolitu, przez epokę brązu, aż po średniowiecze i czasy nowożytne. Szczególnie interesujące są cmentarzyska z wczesnego średniowiecza, w tym groby całopalne datowane na przełom VII i VIII wieku, które są kluczowe w odniesieniu do początków osadnictwa słowiańskiego w tej części kraju.

Odkrycia nie ograniczają się jednak wyłącznie do najdawniejszych epok. W trakcie badań natrafiono na światło dzienne wyszły ślady znacznie bliższej historii, w tym pozostałości umocnień oraz przedmioty związane z okresem powojennym. To pokazuje, iż teren powstającej trasy był wykorzystywany przez ludzi praktycznie nieprzerwanie przez tysiące lat.

Czytaj też: Polak odnalazł na Wyspach tajemniczy pierścień. Niezrozumiałe runy stawiają naukowców w kropce

Eksperci podkreślają, że inwestycje infrastrukturalne tego typu są dla archeologii ogromną szansą. Pozwalają prowadzić badania na wielką skalę i pozyskiwać materiał, który następnie poddawany jest szczegółowym analizom: od datowania, przez techniki wykonania, po kontekst kulturowy. Dzięki temu możliwe jest znacznie pełniejsze odtworzenie historii regionu niż w przypadku tradycyjnych, punktowych wykopalisk. Co istotne, prowadzone prace archeologiczne nie wpływają znacząco na tempo budowy samej drogi. Są one integralnym elementem procesu inwestycyjnego, realizowanym pod nadzorem konserwatora zabytków.

Źródło: Nauka w Polsce

Aleksander KowalA
Napisane przez

Aleksander Kowal

Redaktor
Z wykształcenia romanista (język francuski oraz hiszpański) ze specjalizacją z traduktologii. Dziennikarską przygodę rozpocząłem około piętnastu lat temu, początkowo w związku z recenzjami gier komputerowych i filmów.