Ta megastruktura ma 6200 lat. Znaleziono ją w Rumunii i wciąż nie wiadomo, do czego służyła

Archeolodzy głowią się nad odkryciem, które miało miejsce w Rumunii. Znaleziona w tym kraju konstrukcja została poddana datowaniu, dzięki czemu naukowcy uznali, iż ma ona około 6200 lat. Ale nie dostarczyło to odpowiedzi na najważniejsze pytanie: w jakim celu ją utworzono.
Ta megastruktura ma 6200 lat. Znaleziono ją w Rumunii i wciąż nie wiadomo, do czego służyła

Odnaleziona budowla powstała około 4000 roku p.n.e. i jest związana z kulturą Cucuteni-Trypillia, czyli jedną z najbardziej rozwiniętych cywilizacji neolitycznej Europy. Zasięg jej występowania obejmował tereny dzisiejszej Rumunii, Mołdawii i Ukrainy. Sam obiekt zlokalizowano w osadzie Stăuceni-Holm, która – jak szacują naukowcy – zamieszkiwana była przez zaledwie kilkaset osób. Mimo to jej mieszkańcy wznieśli konstrukcję o powierzchni około 350 metrów kwadratowych, wyraźnie większą niż wszystkie pozostałe zabudowania w okolicy.

Czytaj też: Polak odnalazł na Wyspach tajemniczy pierścień. Niezrozumiałe runy stawiają naukowców w kropce

Skala budowli od razu zwróciła uwagę ekspertów. Obiekt był nawet trzy do pięciu razy większy niż typowe domy w tej osadzie, a jego lokalizacja, w pobliżu wejścia do osady i w sąsiedztwie systemu umocnień, sugeruje, jakoby pełnił szczególną rolę. Nie była to zwykła przestrzeń mieszkalna, lecz raczej miejsce o znaczeniu wspólnotowym lub symbolicznym.

W trakcie wykopalisk archeolodzy natrafili na liczne artefakty, które dodatkowo komplikują interpretację funkcji obiektu. Wśród znalezisk znalazły się fragmenty ceramiki, narzędzia krzemienne, ozdobne naczynia, a także niezwykły element w postaci rzeźbionej głowy byka przymocowanej do misy. Odkryto również figurki o nieznanym przeznaczeniu oraz ślady produktów roślinnych: zbóż, owoców, a nawet nasion lulka czarnego, rośliny o właściwościach psychoaktywnych.

To właśnie obecność tych ostatnich wzbudza szczególne zainteresowanie. Może ona sugerować, iż budynek pełnił funkcje rytualne lub miał znaczenie w praktykach związanych z medycyną albo wierzeniami mieszkańców. Z drugiej strony, brak jednoznacznych dowodów, takich jak ołtarze czy typowe miejsca kultu, sprawia, że hipoteza ta pozostaje niepewna.

Początkowo pojawił się też inny pomysł: obiekt mógł służyć jako magazyn lub miejsce wspólnego spożywania posiłków, jednak dalsze badania podważyły te założenia. Uczeni nie dotarli do wyraźnych śladów palenisk ani typowych struktur magazynowych. To zmusiło ich do rozważenia innych możliwości.

Czytaj też: Wykopaliska odsłoniły zwoje sprzed 3000 lat. To egipskie papirusy, których treść pozostaje zagadką

Jedna z hipotez zakłada, iż megastruktura była miejscem podejmowania decyzji przez społeczność – czymś w rodzaju prymitywnego centrum administracyjnego lub zgromadzeń. Inna sugeruje, że mogła to być rezydencja elity lub większej, uprzywilejowanej grupy mieszkańców. Jeszcze inna odnosi się do samego faktu istnienia tak dużej budowli, który miałby świadczyć o rodzących się nierównościach społecznych i coraz bardziej złożonej strukturze organizacyjnej tej społeczności.

Jest to dopiero jeden z nielicznych przykładów tego typu konstrukcji odkrytych w obrębie kultury Cucuteni-Trypillia. Fakt, że podobne obiekty pojawiają się zarówno w małych osadach, jak i w znacznie większych ośrodkach, może oznaczać coś istotnego. Być może stanowiły one stały element organizacji życia społecznego, a nie były tylko wyjątkowymi budowlami w największych skupiskach ludności.

Źródło: PLOS One

Aleksander KowalA
Napisane przez

Aleksander Kowal

Redaktor
Z wykształcenia romanista (język francuski oraz hiszpański) ze specjalizacją z traduktologii. Dziennikarską przygodę rozpocząłem około piętnastu lat temu, początkowo w związku z recenzjami gier komputerowych i filmów.