Autorzy tych doniesień mówią o kwocie przekraczającej 200 miliardów dolarów – i to tylko z punktu widzenia przemysłu farmaceutycznego. Takie szacunki przygotowała organizacja Zero Carbon Analytics. Według jej przedstawicieli tropikalne lasy na całym świecie mogą skrywać nieodkryte związki chemiczne pochodzące z roślin kwiatowych, których potencjalna wartość komercyjna wynosi ponad 700 miliardów dolarów. Przedział szacunków jest jednak szeroki i sięga od 382 miliardów do nawet 1,176 biliona dolarów. Amazonia odpowiada za około 30 procent tej wartości.
Czytaj też:Pustynia Atakama pokryła się morzem kwiatów. El Niño narobiło zamieszania
Tak wysokie wyceny wynikają z ogromnego znaczenia substancji pochodzenia naturalnego dla współczesnej medycyny. Jak sugerują ekspertyzy, około trzy czwarte leków przeciwnowotworowych zatwierdzonych w latach 1940-2014 było bezpośrednio związanych z produktami naturalnymi lub inspirowanych występującymi w nich związkami. Jednocześnie naukowcy szacują, że aż 99 procent związków chemicznych produkowanych przez rośliny wciąż nie zostało dokładnie przebadanych pod kątem ich potencjalnych zastosowań.
Oznacza to, że w amazońskim lesie mogą znajdować się substancje, które w przyszłości staną się podstawą nowych terapii. Problem polega na tym, że naukowcy nie zdążą zbadać wszystkich gatunków, jeśli część z nich zniknie wraz z lasem. Według analizy wycinka lasów tropikalnych od 2001 roku naraziła na utratę około 86 miliardów dolarów potencjalnej wartości komercyjnej związanej z przyszłymi lekami. W przypadku Amazonii konsekwencje mogą być szczególnie poważne, ponieważ region ten charakteryzuje się ogromną liczbą gatunków endemicznych, czyli takich, które nie występują nigdzie indziej na świecie. Jeśli taki gatunek wyginie, wraz z nim może zniknąć również jego niewykorzystany potencjał farmaceutyczny.
Naukowcy wciąż mają ograniczoną wiedzę o różnorodności biologicznej Amazonii. Bráulio Ferreira de Souza Dias z brazylijskiego Ministerstwa Środowiska zwraca uwagę, że według niektórych szacunków nauka poznała mniej niż 10 procent bioróżnorodności Brazylii. Nowy gatunek rośliny jest tam opisywany średnio mniej więcej co dwa dni. Duża część dotychczasowych badań koncentruje się w pobliżu rzek, które są naturalnymi szlakami komunikacyjnymi przez gęsty las. Ogromne obszary położone pomiędzy rzekami pozostają znacznie słabiej poznane. Ich eksploracja wymagałaby jednak rozbudowy infrastruktury drogowej, która sama może przyczyniać się do dalszego niszczenia lasu.
Potencjał Amazonii nie ogranicza się zresztą do wartości komercyjnej. Z analiz wynika, iż nieodkryte leki występujące w lasach tropikalnych mogą mieć około 7 bilionów dolarów wartości “społecznej”, związanej między innymi z korzyściami zdrowotnymi dla pacjentów. Według tych samych obliczeń wycinka lasów od 2001 roku mogła oznaczać utratę około 860 miliardów dolarów takiej wartości.
Czytaj też:Nowe narzędzie pokazuje, gdzie najlepiej sadzić drzewa. To sposób na walkę z upałem w miastach
Jednocześnie pojawia się ważne pytanie o to, kto powinien korzystać z przyszłych odkryć. Od wieków rdzenne społeczności Amazonii wykorzystują miejscowe rośliny i posiadają rozległą wiedzę na temat ich właściwości. W związku z tym przyszłe badania powinny uwzględniać prawa tych społeczności i dzielenie się korzyściami. Mówiąc krótko, Amazonia może kryć zarówno ogromne bogactwo biologiczne, jak i przyszłe rozwiązania dla medycyny. Paradoks polega na tym, że wartość ta może przepaść zanim naukowcy w ogóle dowiedzą się o jej istnieniu.
Źródło:Zero Carbon Analytics
