Atakama to bez wątpienia jedno z najsuchszych miejsc na naszej planecie. W jej najbardziej nieprzyjaznych obszarach roczne opady mogą wynosić zaledwie kilka milimetrów, dlatego pojawienie się rozległych pól kwiatów wygląda niemal jak scena z innego świata. Tym razem jednak w niektórych rejonach północnego Chile spadło ponad 180 milimetrów deszczu. To ilość wody, jakiej ten region nie widział od lat.
Czytaj też: Tajemnicza głębia Challengera. Nauka wciąż nie określiła, ile ma metrów
Sekret niezwykłego spektaklu znajduje się pod powierzchnią ziemi. W spękanej, pozornie pozbawionej życia glebie przez długi czas mogą pozostawać uśpione nasiona i cebulki. Kiedy pojawia się wystarczająca ilość wody, rośliny błyskawicznie rozpoczynają wzrost. Na terenie Atakamy występuje około 200 gatunków roślin, które potrafią przeczekać długie okresy suszy właśnie w takiej formie.
Tegoroczne opady pozwoliły wodzie przeniknąć głębiej w piaszczyste podłoże. W efekcie na powierzchni pojawiły się tysiące kwiatów, tworząc rozległe fioletowe i białe dywany. Zjawisko przyciąga również turystów, którzy przyjeżdżają obserwować krajobraz, jaki przez większość czasu jest niemal całkowicie pozbawiony roślinności.
Za wyjątkowo obfite opady odpowiada w dużej mierze El Niño. To naturalne zjawisko klimatyczne związane z okresowym ociepleniem powierzchni wód w środkowej i wschodniej części równikowego Pacyfiku. Zmiany temperatur oceanu wpływają na globalną cyrkulację atmosferyczną, modyfikując między innymi rozkład opadów w różnych częściach świata. Obecne El Niño jest wyjątkowo silne. Według najnowszych danych temperatura w kluczowym regionie Pacyfiku osiągnęła już poziom przekraczający poprzedni rekord ustanowiony w 2015 roku.
Dla Atakamy oznacza to niezwykłą eksplozję życia, choć intensywne opady przyniosły Chile również poważne problemy. Tegoroczne deszcze doprowadziły między innymi do wystąpienia ofiar śmiertelnych i zniszczeń budynków. Jeśli zaś chodzi o kwestie botaniczne, to największy rozkwit pustyni dopiero ma nastąpić. CONAF przewiduje, iż kwitnienie osiągnie szczyt w październiku, a kwiaty mogą wówczas pokryć około 15 tysięcy hektarów. Ostateczny zasięg zjawiska będzie jednak zależał od dalszych warunków pogodowych i ilości dostępnej wilgoci.
Czytaj też:Przerażające istoty na dnie Pacyfiku. Jeden z gatunków ma długie nogi i czerwone oczy
Z punktu widzenia nauki pozostaje nam podziwianie niezwykłych strategii przetrwania, jakie wykształciły rośliny żyjące w ekstremalnym środowisku. Przez większość czasu Atakama pozostaje miejscem, w którym życie roślinne jest bardzo ograniczone. Wystarczy jednak odpowiednia kombinacja opadów i temperatur, aby uśpione nasiona niemal z dnia na dzień rozpoczęły nowy cykl życia.
Źródło:Euronews
