powrót
Focus na życie w dobrym stylu
  • Najnowsze
  • Aktywność
  • Dom i ogród
  • Moda i uroda
  • Zdrowie

Focus na życie w dobrym stylu. Lifestyle'owy magazyn o zdrowiu, domu, podróżach, kulturze i relacjach - codziennie o tym, co realnie wpływa na jakość życia.

FacebookPlatforma XYoutubeInstagram

Nasze tematy

  • Najnowsze
  • Aktywność
  • Dom i ogród
  • Moda i uroda
  • Zdrowie
  • Parenting
  • Podróże
  • Kultura
  • Promocje
  • Styl życia
  • Pupile
  • Nauka

Redakcja

  • Polityka prywatności
  • Redakcja
  • Kontakt

© 2026 focus.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone.

theprotocol.it
Nauka

Antarktyda skrywa węglowy sekret. Ocean jeszcze chroni klimat, ale już niedługo

Pod topniejącym lodem Antarktydy kryje się jeden z największych magazynów węgla na Ziemi. Przez dekady Ocean Południowy pochłaniał więcej dwutlenku węgla, niż oddawał, łagodząc skutki globalnego ocieplenia. Teraz jednak naukowcy ostrzegają: ten naturalny bufor klimatyczny zaczyna się chwiać.

M
Monika Wojciechowska
04.04.2026·3 minuty·
Antarktyda skrywa węglowy sekret. Ocean jeszcze chroni klimat, ale już niedługo

Fot. Unsplash

Chcesz czytać więcej treści jak „Antarktyda skrywa węglowy sekret. Ocean jeszcze chroni klimat, ale już niedługo"?Dodaj Focus.pl do preferowanych źródeł w Google

Ocean Południowy otaczający Antarktydę to jedno z najważniejszych miejsc na mapie klimatycznej planety. Szacuje się, że pochłania on aż 40 proc. całkowitej ilości dwutlenku węgla, którą oceany przechowują w wyniku działalności człowieka. Gdyby nie ta naturalna bariera, tempo globalnego ocieplenia byłoby znacznie szybsze. Mechanizm działania tego gigantycznego “magazynu” jest jednak niezwykle delikatny: chłodne, bogate w składniki odżywcze wody z głębin unoszą się ku powierzchni, wymieniając gazy z atmosferą, po czym ponownie opadają, zabierając ze sobą część pochłoniętego CO2.

Czytaj też:Niespodziewane sygnały spod Antarktydy. Badacze wykryli zagadkowe źródła ciepła

Na równowagę tego procesu wpływa jednak złożony układ prądów morskich, różnice w temperaturze i zasoleniu wód, a także siła wiatru. Wystarczy, że któryś z tych czynników ulegnie zmianie, a cały system zaczyna działać inaczej. I właśnie to – jak dowodzą naukowcy – już się dzieje.

Ocean Południowy naszym sprzymierzeńcem, ale jak długo?

Modele klimatyczne od dawna przewidywały, że globalne ocieplenie osłabi zdolność Oceanu Południowego do pochłaniania CO2. Tymczasem dane z ostatnich 30 lat pokazują coś przeciwnego – ocean nadal skutecznie gromadzi węgiel. Zespół z Alfred Wegener Institute (AWI) postanowił sprawdzić, dlaczego tak się dzieje. Wyniki badań, opublikowane w Nature Climate Change, ujawniają, że winowajcą – a może raczej wybawcą – jest woda słodka pochodząca z topniejących lodowców i zwiększonych opadów.

Czytaj też:Rosja wydobędzie atomowe wraki z Arktyki. Miliardy rubli w grze

Dr Léa Olivier, oceanografka z AWI i główna autorka badania, mówi:

Wody powierzchniowe Oceanu Południowego stały się mniej słone od lat 90. XX wieku. To efekt napływu wody z topniejącego lodu oraz większej ilości deszczu. Świeższa, lżejsza warstwa wody tworzy barierę, która odgradza głębiny od powierzchni i tymczasowo zatrzymuje dwutlenek węgla w oceanie.

To zjawisko, zwane stratyfikacją, polega na tworzeniu się warstw wody o różnej gęstości. Im bardziej warstwy różnią się temperaturą i zasoleniem, tym trudniej się mieszają. Głębokie wody Oceanu Południowego – gęstsze, cieplejsze i bardziej zasolone – zawierają ogromne ilości CO2 nagromadzonego przez setki, a nawet tysiące lat. Wody powierzchniowe są zaś chłodniejsze i ubogie w dwutlenek węgla. Dopóki bariera między nimi pozostaje nienaruszona, węgiel pozostaje “uwięziony”.

Fot. Unsplash

Dr Léa Olivier mówi:

To trochę jak pokrywka na garnku z wrzątkiem. Dopóki przykrywka jest szczelna, para nie ucieka. Ale jeśli zacznie się unosić – ciśnienie wzrośnie, a para buchnie z całą siłą.

Problem w tym, że ta oceaniczna “pokrywka” zaczyna się powoli podnosić.

Silne wiatry zachodnie, które opasają Antarktydę niczym wir, odgrywają kluczową rolę w krążeniu wód Oceanu Południowego. W miarę jak klimat się ociepla, te wiatry stają się coraz silniejsze – co według modeli powinno prowadzić do mieszania warstw wody i uwalniania głębokiego CO2. Zaskakująco jednak, mimo wzmocnienia wiatrów, ocean pozostaje w większości stabilny.

Badacze AWI uważają, że to właśnie świeża woda z topniejących lodowców chwilowo wzmocniła separację między warstwami. Ale tylko chwilowo. Od lat 90. granica między nimi podniosła się już o ok. 40 m – co oznacza, że coraz więcej wód głębinowych zbliża się do powierzchni.

Dr Léa Olivier ostrzega:

To nie jest trwała ochrona. Jeśli mieszanie się warstw nasili, ogromne ilości węgla mogą wydostać się z głębin i wrócić do atmosfery. W efekcie Ocean Południowy może stać się źródłem emisji, a nie ich pochłaniaczem.

Jeśli przewidywania się potwierdzą, konsekwencje będą dalekosiężne. Utrata zdolności pochłaniania dwutlenku węgla przez Ocean Południowy oznaczałaby przyspieszenie globalnego ocieplenia o kilka dekad. W praktyce to tak, jakbyśmy stracili jednego z największych sprzymierzeńców w walce o stabilny klimat.

Spodobał Ci się ten artykuł?

Daj znać autorowi — kliknij wielokrotnie.

Chcesz czytać więcej treści jak „Antarktyda skrywa węglowy sekret. Ocean jeszcze chroni klimat, ale już niedługo"?Dodaj Focus.pl do preferowanych źródeł w Google
Udostępnij
FacebookX