Wyprawa archeologów nad szkockie jezioro doprowadziła do odkrycia nieznanego kranogu
Wróćmy do pierwszego rozdziału tej archeologicznej powieści. Niewielka wyspa położona na jeziorze Loch Bhorgastail na szkockiej wyspie Isle of Lewis przez lata wydawała się zwykłym kamiennym tworem. Teraz na jaw wyszło, że to tzw. kranog, czyli sztucznie stworzona wyspa. Takowe budowano na jeziorach i mokradłach, szczególnie na terenach współczesnej Szkocji oraz Irlandii.
Czytaj też: Zaginiony dokument ujawnia, skąd się wzięła podstawa naszej cywilizacji. Aż mnie korci, żeby się tam wybrać
Jeszcze kilkanaście lat temu większość naukowców uważała, iż te struktury pochodzą głównie z epoki żelaza, lecz najnowsze podejście do datowania radiowęglowego pokazuje coś zgoła odmiennego: niektóre kranogi znacznie starsze i powstały już w neolicie, czyli nawet przed ukończeniem budowy Stonehenge.
Największym zaskoczeniem dla archeologów okazały się jednak rozmiary drewnianej platformy zlokalizowanej pod wyspą. Początkowo naukowcy sądzili, że pod kamieniami znajdują się jedynie pojedyncze fragmenty drewna służące do stabilizacji konstrukcji. W trakcie wykopalisk natknęli się na ogromną, spójną platformę wykonaną z grubych pni drzew, gałęzi i warstw chrustu. Konstrukcja miała około 23 metrów średnicy i została zbudowana na jeziorze ponad pięć tysięcy lat temu.
Gigantyczna platforma, jakiej nie spodziewali się nawet eksperci
Stephanie Blankshein, która prowadziła badania, przyznała, że odkrycie było dla jej zespołu ogromnym zaskoczeniem. Naukowcy spodziewali się niewielkich pozostałości drewnianych elementów, ale nie gigantycznej platformy podtrzymującej całą wyspę. Według badaczy świadczy to o niezwykle zaawansowanych umiejętnościach inżynieryjnych społeczności neolitycznych. Stworzenie sztucznej wyspy wymagało bowiem olbrzymiego nakładu pracy, transportu drewna i kamieni oraz dokładnego planowania całej konstrukcji.
Badania wykazały coś jeszcze: wyspa była rozbudowywana przez wiele stuleci. Najstarsza warstwa składała się głównie z drewna i chrustu. Około dwóch tysięcy lat później, już w epoce brązu, mieszkańcy dodali kolejne warstwy kamieni i roślinności, wzmacniając całą konstrukcję. Następne ślady aktywności pochodzą z epoki żelaza. Oznacza to, że miejsce mogło być wykorzystywane przez kolejne pokolenia przez tysiące lat.
W wodzie otaczającej wyspę archeolodzy odnaleźli setki fragmentów neolitycznej ceramiki, w tym pozostałości mis i naczyń używanych prawdopodobnie podczas wspólnych uczt i ceremonii. Niektóre fragmenty zachowały nawet ślady resztek jedzenia. Zdaniem członków zespołu może to sugerować, że sztuczne wyspy pełniły funkcje rytualne lub były miejscami spotkań ważnych członków społeczności.
Ale jest co najmniej jedno pytanie, na które nie znalazłem odpowiedzi w relacjach archeologów. Dlaczego neolityczni mieszkańcy decydowali się na budowę takich konstrukcji na środku jezior? Sam proces tworzenia wyspy wymagał ogromnych zasobów oraz pracy wielu ludzi. Biorąc pod uwagę włożony wysiłek, takie konstrukcje musiały mieć wyjątkowe znaczenie społeczne lub religijne.
