– Jeśli przeszkadza mi gburowaty szef, to na pewno nie zmienię go jako człowieka, ale z kontaktów z nim mogę wyciągnąć naukę, np. dowiedzieć się, jakich cech będę szukała u nowego przełożonego – tłumaczy Joanna Gutral.

Krok 4. Zaplanuj drogę. Jeśli masz ruszyć z miejsca, ten punkt jest nieodzowny! – Mniej istotna jest wizualizacja końcowego celu, znacznie ważniejsze jest wymyślenie, jak krok po kroku do niego dojść – przekonuje Joanna Gutral. – Musimy określić, jakie małe działania przybliżą nas do tego, czego pragniemy. Mamy skłonność do myślenia zerojedynkowego: albo wszystko, albo nic. Tymczasem kluczowe są poszczególne kroki. Pamiętaj, że zmiana nie jest pojedynczym zdarzeniem – ona jest procesem. Dlatego każde podjęte działanie to sukces! Dokładne spisywanie planów skutecznie pomaga w realizacji celów, dlatego warto wyrobić sobie taki nawyk. Sam ustalasz, co jest priorytetem. Za każdy cel bierz się osobno. Przyjrzyj mu się pod lupą, podziel na plasterki, czyli rozpisane w czasie „podcele”. Bądź konkretny. Chcesz podróżować? To cel zbyt ogólny i niejasny. Jeśli rzeczywiście tego chcesz, to pora określić:

- dokąd zamierzasz jechać,
- kiedy,
- z kim,
- za jakie środki,
- jakie zasoby już masz, a jakich jeszcze potrzebujesz…

Każdy taki punkt rozpisz na pojedyncze „jednostki działania”. 

Krok 5. Opracuj strategię na wypadek niepowodzeń. Zrób listę wszelkich możliwych trudności i – „na sucho”, na zapas – wymyśl rozwiązania. Jeśli dobrze się przygotujesz, potknięcia czy przeciwności cię nie zniechęcą ani nie przerażą, bo będziesz wiedzieć, co zrobić.Jeśli cel to rezygnacja ze słodyczy, ustal, co poczniesz, gdy znajdą się w twoim zasięgu, np:

Będę nosić przy sobie suszone owoce, które w razie czego zastąpią mi słodycze;

Gdy ktoś mnie poczęstuję, powiem: „dziękuję, ale zmieniam nawyki żywieniowe”;

Gdy zobaczę automat z batonami, zamknę oczy/przejdę na drugą stronę ulicy itp.

Krok 6. Nagradzaj najmniejszy sukces. Rób tak, jak dobrzy treserzy – za każdy mały krok w wyznaczonym kierunku dawaj sobie głaski lub przysmaki (mogą być duchowe!). Nagrody są dodatkowym paliwem dla motywacji. Pamiętaj, że nawet najdłuższa podróż zaczyna się od jednego kroku.

Gdy otwierasz się na naprawdę małe kroczki, nie narażasz na szwank motywacji. Każdy sukces cieszy, czujesz sprawczość, więc masz ochotę iść dalej w tym samym kierunku lub – gdy coś wyraźnie przestaje pasować – jesteś w stanie zweryfikować pragnienia; sprawdzić, czy naprawdę o to chodziło, i elastycznie zareagować.

Poszczególne kroki mają być łatwe – oto podstawowa zasada filozofii kaizen (słowo  oznacza: rozwijanie się małymi krokami). Dzięki temu stają się łatwe. Ogromna zmiana („od jutra siłownia!”) przypomina szarżę, zmiana w stylu kaizen to delikatne wysunięcie do przodu zaledwie palca od stopy. Jeśli chcesz biegać, zacznij od oglądania w sieci butów do biegania, a potem –  wyznaczania w myślach trasy. Ćwiczyć? Zacznij od maszerowania w miejscu przez minutę. Chcesz przestać pić kawę? Każdego dnia rezygnuj tylko z jednego łyka. Chcesz mieć porządek na biurku? Zacznij od włożenia do pudełka jednego jedynego rozrzuconego spinacza…