Kamień z Holandii zawiera geometryczny wzór. Archeolodzy odczytali antyczny szyfr

W Muzeum Rzymskim w Heerlen przez dziesięciolecia spoczywał niepozorny kamień z wygrawerowanym geometrycznym wzorem. Przedmiot ten, pochodzący z czasów rzymskich, stanowił zagadkę dla kolejnych pokoleń badaczy. Dopiero niedawno ekipa naukowców sięgnęła po nowatorskie narzędzie, by sprawdzić, czy przypadkiem nie trzymają w rękach planszy do zupełnie nieznanej antycznej gry. Gdyby ta śmiała teoria okazała się prawdziwa, mogłaby znacząco przemodelować naszą wiedzę o rozrywkach starożytnych Rzymian i cofnąć początki pewnych mechanik gier planszowych o całe stulecia wstecz.
...

Geometryczny wzór na kamieniu

Centralnym punktem całego śledztwa jest płaski, wapienny kamień o przybliżonych wymiarach 212 na 145 milimetrów. Surowiec ten został sprowadzony z terenów dzisiejszej Francji do rzymskiej osady Coriovallum, która dała początek współczesnemu Heerlen. Na jego powierzchni wyryto prosty, siatkowy wzór, który na pierwszy rzut oka nie wydaje się szczególnie intrygujący. Dopiero wnikliwa obserwacja przyniosła przełom. Wzdłuż niektórych linii, a zwłaszcza jednej przekątnej, dostrzeżono wyraźne ślady zużycia. Wyglądają one dokładnie tak, jakby przez długi czas przesuwano po nich twarde przedmioty, na przykład szklane lub ceramiczne pionki. To właśnie te subtelne oznaki użytkowania stały się podstawą do postawienia hipotezy, w myśl której mamy do czynienia z narzędziem do gry.

Czytaj też: Ołtarze ze Szkocji to pozostałość tajemniczego kultu. Archeolodzy zgłębiają sekrety tamtejszej świątyni

Aby zweryfikować swoje przypuszczenia, zespół badawczy użył specjalistycznego systemu sztucznej inteligencji o nazwie Ludii, zaprojektowanego do analizy i modelowania gier. Program został poddany próbie: przeanalizował 130 różnych zestawów reguł, pochodzących z rozmaitych starożytnych gier europejskich, szukając takiego, który mógłby pozostawić zaobserwowane na kamieniu ślady. Rezultaty okazały się niezwykle ciekawe. Symulacje wskazały na dziewięć odrębnych scenariuszy tzw. blokujących, które w wiarygodny sposób tłumaczyłyby powstałe przetarcia. W tego typu rozgrywkach główną strategią jest uniemożliwienie przeciwnikowi wykonania ruchu. Naukowcy nadali tej hipotetycznej grze roboczą miano Ludus Coriovalli, dla upamiętnienia miejsca jej odnalezienia. Jak przyznaje jeden z badaczy, Walter Crist, możliwe też, że kamień był jedynie prototypem lub fizycznym zapisem gry, którą zazwyczaj rozgrywano, rysując planszę bezpośrednio w ziemi.

Społeczność naukowa zachowuje ostrożność

Nie wszyscy eksperci są jednak przekonani do tej interpretacji. Tim Penn podchodzi do sprawy z dużą rezerwą, choć dostrzega pewne poszlaki.

Nie jestem przekonany, czy kiedykolwiek będziemy mogli wiedzieć na pewno, ale analiza pokazuje, że ten obiekt z pewnością mógł być planszą do gry

Jeszcze większy sceptycyzm prezentuje Ulrich Schädler, który zwraca uwagę na dość swobodny, nieprecyzyjny charakter rytych linii oraz na fakt, iż jest to jak dotąd odkrycie absolutnie unikalne. Brak innych, podobnych artefaktów w zbiorach archeologicznych stanowi poważne wyzwanie dla potwierdzenia tej teorii. Gdyby jednak założyć, że kamień z Heerlen rzeczywiście służył do gry blokującej, konsekwencje byłyby znaczące. Mechanika tego typu nie była dotąd udokumentowana w materiale archeologicznym Europy aż do okresu średniowiecza. Ewentualne potwierdzenie rzymskiego pochodzenia takiej gry przesunęłoby tę datę o kilka wieków wstecz.

Czytaj też: Masowy grób wikingów zawiera szczątki olbrzyma. Przed śmiercią zrobili coś z jego czaszką

Pokazuje to, jak wiele aspektów codziennego życia antycznego Rzymu wciąż pozostaje w sferze domysłów. Gry planszowe były z pewnością popularną rozrywką, lecz wiele z nich mogło po prostu nie zostawić po sobie trwałych śladów. Połączenie metodyki archeologicznej z zaawansowanymi symulacjami komputerowymi otwiera nowy, obiecujący front badań nad takimi kulturowymi lukami. Czy niepozorny kamień z holenderskiego muzeum na pewno jest zapomnianą planszą? Ostatecznej pewności możemy nigdy nie uzyskać, choć obecnie znajdujemy się bliżej prawdy, niż kiedykolwiek wcześniej.