Wielu z nas uważa, że jasny Księżyc za oknem pogarsza nasz sen. Inni w ogóle jego wpływu nie odczuwają. Naukowcy, którzy próbowali badać związek pełni Księżyca z jakością snu zwykle uzyskiwali sprzeczne wyniki. Z badań jednych zespołów wynikało, że taki związek istnieje. Z badań innych – że go nie ma. Trudno było na takiej kruchej podstawie wyciągać wnioski.

Było tak zapewne dlatego, że znakomita większość takich badań opierała się na ankietach. Z naszą pamięcią zaś jest pewien problem – lubi nas oszukiwać na potęgę. Jakość snu można badać w laboratoriach, ale wtedy badani śpią w obcym miejscu. Są też podłączeni do skomplikowanych urządzeń, co może wpływać na jakość snu i zaburzać wyniki.

Nowe badanie prowadzone przez naukowców z Uniwersytetu w Uppsali jest pod tym względem bardzo cenne. Badanych nie pytano o to, jak spali w ciągu poprzedniej nocy czy tygodnia. Po prostu to mierzono. Co istotne, robiono to w ich własnych domach.

Polisomnografia odkrywa wpływ faz Księżyca na jakość snu

Trzeba docenić poświęcenie aż 850 osób. Spały co prawda we własnych łóżkach, ale podłączone do urządzeń zwanych polisomnografami. To aparatura, która mierzy aktywność elektryczną mózgu oraz mięśni, a także rejestruje ruchy oczu i rytm serca podczas snu. W praktyce oznacza to sporą niewygodę – badany spędza noc opleciony kablami.

Takie badanie pozwala jednak zarejestrować dokładną porę zaśnięcia, przebudzenia oraz przebieg poszczególnych faz snu – a co za tym idzie, jego jakość. Szwedzkie badania prowadzono przy tym przez kilka lat, co dodatkowo przydaje im wartości naukowej.

Badaczy szczególnie interesowało, czy istnieje związek jakości snu z fazą Księżyca. Okazało się, że taki związek zachodzi. Jednak nie wszyscy są na ten wpływ jednakowo podatni. Istotna jest płeć.

Mężczyźni są pod większym wpływem faz Księżyca niż kobiety

– Odkryliśmy, że mężczyźni, których sen rejestrowano, gdy jasność Księżyca na niebie się zwiększała, wykazywali gorszą jakość snu i spędzali większą ilość czasu w stanie wybudzenia w porównaniu z mężczyznami, których sen rejestrowano, gdy jasność Księżyca się zmniejszała – mówi główny autor badania, Christian Benedict, neurolog z Uniwersytetu w Uppsali.

Mężczyźni między nowiem a pełnią przesypiali średnio o 20 minut mniej niż między pełnią a nowiem. Mężczyźni też częściej się wybudzali, a przerwy w śnie trwały dłużej. Gdy Księżyca przybywało, gorsza też była jakość snu, choć efekt nie był duży. Jakość (mierzona ilością i długością faz snu głębokiego) była niższa o 3,4 procent.

W przypadku kobiet wpływ fazy Księżyca na długość snu był znacznie mniejszy. W ciągu nocy między nowiem a pełnią sypiały przeciętnie o 12 minut krócej niż między pełnią a nowiem. Co istotne, jakość ich snu nie ulegała istotnej zmianie.

Najsilniejszy wpływ na sen Księżyc ma kilka dni przed pełnią

Badacze zastrzegają, że takie badania polegające na obserwacjach nie mogą być dowodem na istnienie związku przyczynowo skutkowego. Innymi słowy, faza Księżyca nie musi mieć bezpośredniego wpływu na sen. Mogą nań wpływać inne czynniki. Badacze wspominają o zmianach w sile księżycowego przyciągania (która wywołuje na Ziemi pływy oceanów) oraz zmianach w natężeniu pola magnetycznego Ziemi.

To jednak wymagać będzie dalszych badań. Na razie chyba wypada przyjąć, że za gorszą jakość snu związaną z przybywaniem Księżyca na niebie odpowiada po prostu jego światło. Z innych badań prowadzonych w Argentynie i Stanach Zjednoczonych wynika, że najsilniejszy wpływ ma ono 3 do 5 dni przed pełnią. Tu jednak zastrzeżeniem jest to, że mierzono tylko ruchy ciała osób śpiących za pomocą mierników (akcelerometrów) umieszonych na nadgarstkach.

Czy jest nadzieja dla cierpiących na bezsenność podczas księżycowych nocy? Jak najbardziej. Z niedawnych badań wynika, że nawet aktywność fizyczna może przeciwdziałać szkodliwym skutkom braku snu. Oczywiście zawsze warto pamiętać o dokładnym zasłonięciu okien sypialni.

Źródła: Uppsala Universtity, Science of the Total Environment.