Do takich wniosków doszli archeolodzy badający teren przed rozbudową drogi w zachodniej części tego kraju. To właśnie oni natknęli się na pozostałości konstrukcji obronnej sprzed około 2500 lat. Jakby tego było mało, w pobliżu odkryli również kamienną siekierę bojową o jeszcze dłuższej przeszłości, bo pochodzącą sprzed około 4500 lat.
Czytaj też: Prehistoryczny grobowiec z Sahary zawiera dwie anteny. Archeolodzy wreszcie ustalili jego wiek
Odkrycia miały miejsce w pobliżu miejscowości Schæfergårde w zachodniej Jutlandii. Archeolodzy z Museum Vest prowadzą tam wykopaliska poprzedzające rozbudowę drogi nr 11 na odcinku między Varde a Korskro. Rutynowe badania szybko przyniosły jednak rezultaty, które mogą poszerzyć wiedzę o pradziejach tego regionu. Największe zainteresowanie badaczy wzbudził długi pas gęsto rozmieszczonych otworów pod powierzchnią pola. Według wstępnej interpretacji mogły one stanowić pozostałości drewnianej palisady, zbudowanej w celu utrudnienia przemieszczania się potencjalnym napastnikom. Konstrukcja powstała prawdopodobnie około 500 roku p.n.e., a więc we wczesnej epoce żelaza.
Kluczowe znaczenie dla interpretacji znaleziska ma jego położenie. Pozostałości fortyfikacji znajdują się w pobliżu dawnego szlaku Drivvejen, który przez stulecia stanowił jedną z głównych dróg komunikacyjnych zachodniej Jutlandii. Niewykluczone, że jego istotna rola sięga znacznie wcześniejszych czasów. Archeolodzy przypuszczają, iż mieszkańcy regionu mogli próbować zabezpieczyć ten korytarz przed przemarszem wrogich sił. Gęsto rozmieszczone otwory mogły służyć do osadzenia zaostrzonych drewnianych pali, które utrudniałyby przejście lub pozwalały kontrolować ruch na szlaku.
Badacze rozważają scenariusz, w którym lokalna społeczność obawiała się najazdu nadciągającego z północy. Zablokowanie Drivvejen mogło być próbą powstrzymania przeciwnika przed dalszym przemieszczaniem się na południe. Nie wiadomo zarazem, kto zbudował fortyfikację ani przeciwko komu miała być skierowana. Nie ma również dowodów przesądzających, iż w tym konkretnym miejscu doszło do bitwy. Dopiero kolejne wykopaliska mogą pomóc określić zasięg konstrukcji i lepiej wyjaśnić jej funkcję.
Wykopaliska odsłoniły jeszcze jeden artefakt, znacznie starszy od domniemanej fortyfikacji. W pobliżu jednego z chronionych kurhanów archeolodzy odnaleźli kamienną siekierę bojową pochodzącą sprzed około 4500 lat, czyli z epoki kamienia. Według samych zainteresowanych narzędzie mogło celowo trafić do grobu jako dar pogrzebowy. Niewykluczone, że należało do osoby, której przypisywano szczególny status związany z walką. Oba znaleziska dzieli około dwóch tysięcy lat, dlatego z pewnością nie ma bezpośredniego związku między siekierą a wspomnianą fortyfikacją.
Czytaj też:Archeolodzy na tropie walijskiej legendy. Rzymski fort jest kluczem do poznania prawdy
Widzimy natomiast coś innego: to wyraźne dowody tego, jak długo kolejne społeczności wykorzystywały teren zachodniej Jutlandii. W trakcie prac archeologicznych udało się przy okazji zidentyfikować pozostałości domów, gospodarstw, grobów oraz urn pogrzebowych. Materiały te dokumentują aktywność człowieka na tym obszarze od epoki kamienia, przez epokę brązu i żelaza, aż po czasy wikingów.
Źródło: Vejdirektoratet
