Przeciętna długość życia w Polsce wynosi 74,1 lat dla mężczyzn oraz 81,8 lat dla kobiet. Jeśli dopisze nam szczęście, to oboje, czytelniku, „dobijemy” do tego pułapu. Zdążymy się do tego czasu już pewnie oswoić z tym, jak będą się zmieniać nasze ciała. Zresztą statystycznie będzie nas, przedstawicieli starszego pokolenia, więcej. Jak podaje WHO, między 2000 a 2050 rokiem światowa populacja osób powyżej 60. roku życia zwiększy się o 11-22 proc. Mówiąc wprost, starość przejdzie więc do „mainstreamu”.

Ciekawe czy równocześnie zdołamy poradzić sobie z presją „wiecznie młodego” i „fit” społeczeństwa. Do tej pory starzenie się było przecież silnie tabuizowane – a jeśli się już o nim mówiło, to po wielokroć powtarzano te same mity, odnoszące się do kondycji fizycznej, zdolności kognitywnych, seksu i wielu innych aspektów życia. Dziś postanawiamy więc zrobić pierwszy krok ku „odmityzowaniu” procesu starzenia się:

 

Zmiany w wyglądzie fizycznym są nieuniknione

I tak, i nie. Nie da się zaprzeczyć temu, że wraz z wiekiem zmienia się nasze ciało. Jednak odpowiednia pielęgnacja, dbałość o nawilżenie skóry i właściwa ochrona przed działaniem słońca (będącym najgroźniejszym „przyśpieszaczem” starości) może pomóc spowolnić i złagodzić ten proces. WHO zaleca codzienną aktywność fizyczną i zrównoważoną, zdrową dietę – razem mogą pomóc zachować dobrą kondycję i samopoczucie.

Dużą rolę odgrywa również nasze nastawienie i to, jak podejdziemy do starzenia się. Czy je zaakceptujemy? Czy może będziemy traktować je jak wyrok? Już w 2002 r. badania przeprowadzone przez zespół naukowców z Yale University dowiodły, że pozytywne myślenie może nie tylko poprawić naszą jakość życia, ale i skutecznie je wydłużyć!

 

Seks staje się czymś rzadkim lub niemal niemożliwym

Starość i seks? Jednego nie zwykło się raczej łączyć z drugim… Ba, niektórzy nawet dopatrują się w tym przyczyn biologicznych, jak gdyby wnioskując, że potrzebne do współżycia organy mają jakąś „datę ważności” – na szczęście, to tylko mit.

starzeniu się mogą towarzyszyć zaburzenia erekcji u mężczyzn. Suchość pochwy to także dolegliwość, która częściej dotyka starszych kobiet. Jednak w większości przypadków nie są to problemy bez wyjścia.

Mitem jest również to, że popęd seksualny zanika całkowicie wraz z wiekiem. Nieprawda! Jedyne co, to może ulec osłabieniu. Jest to jednak kwestia mocno indywidualna.

 

Starsi ludzie śpią mniej (lub, przeciwnie, więcej)

Wciąż pokutuje stereotyp mówiący, że starsi ludzie uwielbiają „uciąć sobie drzemkę” w ciągu dnia. Z drugiej strony, słyszy się przecież często, że im więcej lat ma się na karku, tym krótszy staje się sen, a osoby powyżej 70-ciu lat wstają skoro świt. Gdzie zatem leży prawda?

Trudno obalić te mity, bo swój wkład w nie ma wiele różnych czynników. Niewątpliwe prawdą jest, że starsi ludzie miewają częściej trudności z zasypianiem, a ich sen bywa przez to przerywany. To może tłumaczyć fenomen „popołudniowej drzemki”. Wiek ma bowiem w zwyczaju zaburzać okołodobową rytmikę naszego organizmu – a to z kolei odbija się nie tylko na jakości i długości snu, ale i na równowadze hormonalnej. Wszystkie te czynniki są zaś ze sobą ściśle powiązane.

 

Jesteś skazany na demencję

WHO przyznaje, że ryzyko zapadnięcia na demencję zwiększa się wraz z wiekiem. Nie oznacza to jednak, że wszyscy jesteśmy na nią skazani. Jasne, umiejętności poznawcze mogą ulec pogorszeniu – ale i tego można uniknąć, jeśli wcześniej zacznie się wyrabiać w sobie zdrowe nawyki. Zdrowa dieta i regularna aktywność fizyczna znowu okazują się być nieocenione. Czynnikami zwiększonego ryzyka są natomiast: otyłość, cukrzyca, palenie. To one mogą doprowadzić do spadku zdolności poznawczych.

A co z demencją? W znalezieniu odpowiedzi pomoże nam… matematyka. Otóż w skali całego świata, jedynie około 5-8% osób powyżej 60-tego roku życia cierpi na demencję. Reszta ( 92-95%) nie musi się zmagać z tym problemem.

 

Rzucić palenie? W tym wieku to się nie opłaca

Trudno dociec, czy to mit, czy może tylko licha wymówka. Często jednak słyszy się od „zaprawionych” palaczy, że w „ich wieku” rzucanie nawyku po prostu nie ma sensu. Tak, jakby już dotarli do linii mety i, przekroczywszy ją, poczuli się w pełni bezpiecznie. Tymczasem wiekowa granica „opłacalności” rzucenia palenia jest najzwyklejszą w świecie bujdą. Nieważne, jak długo trwało się w nawyku – eksperci przekonują, że każdy ex-palacz, niezależnie od wieku, poczuje różnicę zaraz po zerwaniu z nałogiem. Zdrowie zacznie się polepszać – a na to przecież nigdy nie jest za późno.