Nie ma dowodów na to, że dieta bezglutenowa jest dietą odpowiednią dla zdrowego człowieka i pomoże nam schudnąć. Jak mówi Monika Stromkie-Złomaniec, dietetyk z poradni Dietosfera, dieta bezglutenowa u osób, które nie chorują na celiakię lub nie mają alergii na gluten, nie ma właściwie racji bytu. Co więcej, zamiast pomóc, może zaszkodzić. Może prowadzić do niedoborów pokarmowych, co objawia się często złym samopoczuciem, a w przyszłości może prowadzić do poważniejszych chorób jak np. anemia.

Czytaj więcej: Antyglutenowa rewolucja

Badania pokazują, że gluten nie jest czynnikiem, który powoduje tycie. Zawiera on wiele substancji odżywczych, takich jak cynk czy żelazo, które potrzebne są naszemu organizmowi do sprawnego funkcjonowania. Zamiast kontaktować się ze specjalistą, niektórzy na własną rękę wykluczają wiele produktów z diety, takich jak makaron czy pieczywo i nie wiedzą czym je zastąpić. Wykluczając produkty zbożowe takie jak pszenica, żyto czy owies musimy pamiętać o tym, żeby zastąpić je naturalnymi produktami bezglutenowymi czyli kaszą gryczaną, kaszą jaglaną, ryżem czy kukurydzą.

Czym tak naprawdę jest nietolerancja glutenu? Jest to pojęcie bardzo ogólne, ponieważ może oznaczać celiakię – chorobę trzewiową, albo alergię na gluten, bądź samą pszenicę, która wykrywana jest podczas badań alergicznych u alergologa. Alergia, w przeciwieństwie do celiakii, jest schorzeniem, które często można zaleczyć, lub z niego wyrosnąć.

- Osoba, która nie ma wskazań do stosowania diety bezglutenowej, czyli nie ma ani celiakii, ani potwierdzonej alergii na gluten, nie powinna stosować diety bezglutenowej – mówi w rozmowie z Newsrm.tv Monika Stromkie-Złomaniec, dietetyk z poradni Dietosfera.