powrót
Focus na życie w dobrym stylu
  • Najnowsze
  • Aktywność
  • Dom i ogród
  • Moda i uroda
  • Zdrowie

Focus na życie w dobrym stylu. Lifestyle'owy magazyn o zdrowiu, domu, podróżach, kulturze i relacjach - codziennie o tym, co realnie wpływa na jakość życia.

FacebookPlatforma XYoutubeInstagram

Nasze tematy

  • Najnowsze
  • Aktywność
  • Dom i ogród
  • Moda i uroda
  • Zdrowie
  • Parenting
  • Podróże
  • Kultura
  • Promocje
  • Styl życia
  • Pupile
  • Nauka

Redakcja

  • Polityka prywatności
  • Redakcja
  • Kontakt

© 2026 focus.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone.

theprotocol.it
Nauka

Pożeracze śniegu sprawiają coraz więcej problemów. Naukowcy rozpracowali nietypowe zjawisko

Jakby brakowało nam klimatycznych zmartwień, to uczeni właśnie dodali kolejne do rosnącej listy. Zidentyfikowali bowiem szczególny rodzaj wiosennych fal upałów, które napędzają topnienie pokrywy śnieżnej do tego stopnia, iż zyskały miano pożeraczy śniegu.

A
Aleksander Kowal
1h temu·3 minuty·
Pożeracze śniegu sprawiają coraz więcej problemów. Naukowcy rozpracowali nietypowe zjawisko
Chcesz czytać więcej treści jak „Pożeracze śniegu sprawiają coraz więcej problemów. Naukowcy rozpracowali nietypowe zjawisko"?Dodaj Focus.pl do preferowanych źródeł w Google

Dane są nieubłagane: tego rodzaju fale mogą niemal dwukrotnie przyspieszać tempo topnienia pokrywy śnieżnej – przynajmniej na podstawie pomiarów prowadzonych w zachodniej części Stanów Zjednoczonych. Pożeracze śniegu występują coraz częściej i wcześniej niż dotychczas. 

Takie doniesienia są szczególnie niepokojące dla obszarów, w których rzeki i zbiorniki wodne w dużej mierze zależą od stopniowego uwalniania wody zgromadzonej zimą w górach. Dlaczego? Bo Pokrywa śnieżna w górach pełni funkcję ogromnego naturalnego magazynu wody. Zimą gromadzą się w niej opady, które wraz z nadejściem wiosny i lata stopniowo topnieją, zasilając rzeki, jeziora oraz zbiorniki retencyjne. Problem pojawia się wtedy, gdy zamiast powolnego topnienia dochodzi do gwałtownego uwolnienia dużej ilości wody w krótkim czasie.

Czytaj też: Chińczycy przyznali się do błędu. Nie dają sobie rady w starciu z siłami natury

Rezultaty badań w tej sprawie trafiły na łamy Science Advances. Autorzy pokazują, że właśnie za taki proces odpowiadają określone fale upałów. W normalnych warunkach w sezonie topnienia, trwającym mniej więcej od marca do lipca, śnieg traci około 9 milimetrów ekwiwalentu wody dziennie. Podczas fal upałów typowych dla pożeraczy śniegu tempo to wzrasta do około 17 milimetrów dziennie. Matematyka pozostaje nieubłagana: topnienie zachodzi niemal dwukrotnie szybciej. 

Z drugiej strony, nie każda wiosenna fala ciepła jest pożeraczem śniegu. Naukowcy przyjęli konkretne kryteria. Temperatura musi utrzymywać się przez co najmniej trzy dni na poziomie minimum 6 stopni Celsjusza powyżej średniej, a dodatkowo nocą nie może spaść poniżej zera. Ten ostatni warunek ma szczególne znaczenie.

Podczas typowych wiosennych dni nocne ochłodzenie pozwala częściowo zamarznąć powierzchni pokrywy śnieżnej. W przypadku pożeraczy śniegu noce pozostają jednak na tyle ciepłe, iż śnieg nie ma możliwości ponownego zamarznięcia. W efekcie cała pokrywa stopniowo dochodzi do etapu gwałtownego topnienia. Zamiast krótkotrwałego procesu zachodzącego przede wszystkim na powierzchni, woda może szybko przenikać przez kolejne warstwy śniegu. C

Badacze przeanalizowali dane dotyczące zachodnich regionów USA i odkryli, że taki fenomen wyraźnie zmienia się wraz z ocieplaniem klimatu. Od połowy XIX wieku obszar występowania tego typu fal upałów zwiększa się średnio o około 100 tysięcy kilometrów kwadratowych na stulecie. Co więcej, obecnie pojawiają się one mniej więcej miesiąc wcześniej niż w połowie XIX wieku. Od lat 50. XX wieku w regionie Mountain West notowano zazwyczaj od trzech do pięciu takich epizodów rocznie. 

Czytaj też: Na Syberii jak w tropikach. Mieszkańcy Arktyki doświadczają anomalii temperaturowych

Konsekwencje mogą być poważne. Szybkie topnienie śniegu oznacza, że w krótkim czasie do rzek trafia znacznie więcej wody. Może to zwiększać ryzyko powodzi, szczególnie jeśli zbiorniki retencyjne nie mają wystarczającej przestrzeni, aby przyjąć gwałtowny napływ. Infrastruktura wodna jest przecież projektowana z myślą o bardziej stopniowym uwalnianiu wody z gór. Paradoksalnie, pożeracze śniegu mogą być szczególnie niebezpieczne w latach suszy. Gwałtowna fala upałów nie powoduje, że w systemie wodnym pojawia się więcej wody. Sprawia jedynie, iż ta, która była przechowywana w formie śniegu, trafia do rzek wcześniej. Oznacza to mniejsze zasoby dostępne późnym latem, kiedy zapotrzebowanie na wodę jest często największe. 

Rzeczywistość to potwierdza, wszak jedne z największych obserwowanych epizodów gwałtownego topnienia występowały właśnie podczas poważnych susz, między innymi w Kalifornii w latach 2013–2015. Opisywane zjawisko ma też znaczenie dla modeli klimatycznych i prognozowania dostępności wody. Klasyczne modele mogą mieć trudności z odtworzeniem gwałtownych, krótkotrwałych skoków tempa topnienia. Dane obserwacyjne pokazują bowiem znacznie bardziej gwałtowne zmiany niż te przewidywane przez część modeli. Lepsze rozpoznawanie fal upałów związanych z błyskawicznym topnieniem śniegu może więc pomóc zarządcom zbiorników wcześniej przygotować się na nagły napływ wody. 

Źródło: Science Advances

Spodobał Ci się ten artykuł?

Daj znać autorowi — kliknij wielokrotnie.

Chcesz czytać więcej treści jak „Pożeracze śniegu sprawiają coraz więcej problemów. Naukowcy rozpracowali nietypowe zjawisko"?Dodaj Focus.pl do preferowanych źródeł w Google
Udostępnij
FacebookX