powrót
Focus na życie w dobrym stylu
  • Najnowsze
  • Aktywność
  • Dom i ogród
  • Moda i uroda
  • Zdrowie

Focus na życie w dobrym stylu. Lifestyle'owy magazyn o zdrowiu, domu, podróżach, kulturze i relacjach - codziennie o tym, co realnie wpływa na jakość życia.

FacebookPlatforma XYoutubeInstagram

Nasze tematy

  • Najnowsze
  • Aktywność
  • Dom i ogród
  • Moda i uroda
  • Zdrowie
  • Parenting
  • Podróże
  • Kultura
  • Promocje
  • Styl życia
  • Pupile
  • Nauka

Redakcja

  • Polityka prywatności
  • Redakcja
  • Kontakt

© 2026 focus.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone.

theprotocol.it
Nauka

Zabezpieczenia przed powodziami nic tam nie dają. Naukowcy ostrzegają przed niespodziewanymi skutkami

Zwykle piszę o Chinach w pozytywnym kontekście, nawiązując do tamtejszych futurystycznych technologii. Tym razem jednak będzie nieco gorzkiej prawdy, związanej ze stosowanymi od dawna rozwiązaniami przeciwpowodziowymi. Te, wymierzone w koryto rzeki Jangcy, okazują się dalekie od ideału. Naukowcy wręcz ostrzegają przed niezamierzonymi konsekwencjami wdrażania takich strategii.

A
Aleksander Kowal
2h temu·3 minuty·
Zabezpieczenia przed powodziami nic tam nie dają. Naukowcy ostrzegają przed niespodziewanymi skutkami
Chcesz czytać więcej treści jak „Zabezpieczenia przed powodziami nic tam nie dają. Naukowcy ostrzegają przed niespodziewanymi skutkami"?Dodaj Focus.pl do preferowanych źródeł w Google

Paradoksalnie, zdaniem autorów nowych badań, obecnie stosowane rozwiązania mogą przyczyniać się do zwiększania skali powodzi zamiast ją ograniczać. Autorzy pracy dodają, że ingerencja człowieka w naturalny system rzeczny, obejmująca budowę wałów oraz stopniowe ograniczanie powierzchni jezior i terenów zalewowych, zmniejszyła zdolność regionu do pochłaniania nadmiaru wody podczas ekstremalnych opadów.

O szczegółach tej koncepcji jej autorzy piszą na łamach Proceedings of the National Academy of Sciences. Na potrzeby analiz wzięli pod uwagę historię powodzi w środkowym biegu Jangcy na przestrzeni około 500 lat, łącząc dane pochodzące z osadów jeziornych, archiwalnych zapisów historycznych i rekonstrukcji warunków klimatycznych. Tak szeroki zakres czasowy pozwolił badaczom ocenić zarówno wpływ naturalnych zmian klimatu, jak i skutki działalności człowieka.

Czytaj też: Poziom wody w Dunaju spadł tak bardzo, że na światło dzienne zaczęły wychodzić kości mamutów i wraki z II wojny światowej

Jangcy jest najdłuższą rzeką Azji i jedną z najważniejszych arterii wodnych świata. Jej dorzecze zamieszkują setki milionów ludzi, a regularne powodzie od wieków stanowią jedno z największych zagrożeń naturalnych dla mieszkańców regionu. W odpowiedzi na to ryzyko przez stulecia rozwijano tam rozbudowany system ochrony przeciwpowodziowej, obejmujący wały i inne konstrukcje hydrotechniczne.

Autorzy nowego badania podkreślają jednak, że część tych działań mogła prowadzić do skutków odwrotnych od zamierzonych. Szczególnie problematyczny wydaje się proces odgradzania rzeki od naturalnych terenów zalewowych. W przeszłości liczne jeziora połączone z Jangcy działały jak ogromne zbiorniki retencyjne. W okresach wysokich stanów wód przejmowały część nadmiaru wody, ograniczając ryzyko katastrofalnych powodzi w dolnym biegu rzeki. Wraz z rozwojem rolnictwa i osadnictwa wiele takich obszarów zostało jednak osuszonych lub odciętych od głównego nurtu.

Według badaczy zmiany te stopniowo ograniczały przestrzeń dostępną dla wód powodziowych. Kiedy pojawiały się intensywne opady lub gwałtowne wezbrania, rzeka miała coraz mniej możliwości naturalnego rozlania się na okoliczne obszary. W efekcie większe ilości wody pozostawały w głównym korycie, powodując wyższe stany wód i zwiększając zagrożenie dla terenów zamieszkanych.

Analiza wykazała, że budowa wałów przeciwpowodziowych mogła zwiększać skalę poważnych powodzi średnio o około 18 procent. Z kolei utrata jezior i innych naturalnych obszarów retencyjnych miała odpowiadać za dodatkowy wzrost zagrożenia o około 8 procent.  Naukowcy zaznaczają, że nie oznacza to całkowitej nieskuteczności infrastruktury przeciwpowodziowej, lecz wskazuje na złożoność procesów zachodzących w dużych systemach rzecznych. Rozwiązania chroniące jeden obszar mogą bowiem jednocześnie zwiększać ryzyko w innych miejscach.

Czytaj też: Chińczycy posadzili tak wiele drzew, że zmienili obieg wody w całym kraju. Nikt tego nie przewidział 

Głównym czynnikiem wpływającym na występowanie powodzi wydają się zmiany klimatu. To właśnie długoterminowe wahania temperatur i opadów w największym stopniu determinowały częstotliwość ekstremalnych zjawisk w analizowanym okresie. Jednocześnie działalność człowieka mogła znacząco zwiększyć skalę szkód i intensywność samych powodzi poprzez przekształcenie naturalnego krajobrazu. 

Jeśli zaś chodzi o wnioski płynące z badania, to te będą miały znaczenie nie tylko dla Chin. W wielu krajach świata trwa obecnie dyskusja nad skutecznością tradycyjnych metod ochrony przeciwpowodziowej opartych przede wszystkim na budowie wałów i regulacji rzek. Coraz większą popularność zdobywa podejście zakładające przywracanie rzekom części ich naturalnej przestrzeni, odtwarzanie mokradeł czy ochronę terenów zalewowych. Zwolennicy takich rozwiązań argumentują, że natura często potrafi skuteczniej magazynować nadmiar wody niż kosztowna infrastruktura techniczna. I może faktycznie czas na realizację takiej strategii?

Źródło: PNAS

Spodobał Ci się ten artykuł?

Daj znać autorowi — kliknij wielokrotnie.

Chcesz czytać więcej treści jak „Zabezpieczenia przed powodziami nic tam nie dają. Naukowcy ostrzegają przed niespodziewanymi skutkami"?Dodaj Focus.pl do preferowanych źródeł w Google
Udostępnij
FacebookX