Kim van Daalen z Uniwersytetu w Cambridge jest jedną z badaczek, które zwracają uwagę na istotny problem: ekspozycja na wysokie temperatury przyspiesza biologiczne starzenie człowieka. Efekt ten nie ogranicza się wyłącznie do chwilowego pogorszenia samopoczucia podczas gorących dni, lecz może kumulować się przez lata i zwiększać ryzyko rozwoju wielu chorób przewlekłych.
Czytaj też: Naukowcy zamieniają trening uwagi w grę. Cel to mniej lęku u nastolatków
Nie jest tajemnicą, iż biologiczne starzenie różni się od wieku zapisanego w metryce. Określa rzeczywisty stan organizmu na podstawie wielu wskaźników zdrowotnych, takich jak funkcjonowanie układu krążenia, nerek, wątroby czy metabolizmu. Analiza obejmująca niemal 25 tysięcy osób obserwowanych przez 15 lat wykazała, że częstsze doświadczanie fal upałów wiąże się z szybszym wzrostem biologicznego wieku. U większości uczestników odpowiadało to około dziewięciu dodatkowym dniom starzenia w ciągu dwóch lat, natomiast u osób pracujących fizycznie na zewnątrz efekt był ponad trzykrotnie większy i sięgał nawet 33 dni.
Choć pojedyncze wartości mogą wydawać się niewielkie, naukowcy zwracają uwagę, że konsekwencje mogą narastać przez dekady. Powtarzające się fale upałów oznaczają bowiem wielokrotne obciążanie organizmu, co z czasem może prowadzić do szybszego pogarszania funkcji narządów i większego ryzyka chorób związanych z wiekiem. Badacze porównują skalę wpływu wysokich temperatur do innych dobrze znanych czynników przyspieszających starzenie, takich jak palenie papierosów, nadużywanie alkoholu, niezdrowa dieta czy brak aktywności fizycznej.
Funkcjonowanie w czasie upałów jest dla organizmu równie szkodliwe jak brak ruchu, spożywanie alkoholu czy palenie papierosów
Poza tym pamiętajmy, iż wysoka temperatura oddziałuje na organizm na wiele sposobów. Utrata wody i elektrolitów prowadzi do odwodnienia, dlatego serce musi pracować intensywniej, aby schładzać ciało. Z kolei rosnące obciążenie układu krążenia zwiększa ryzyko zawałów i udarów. Upały mogą również pogarszać przebieg chorób nerek, cukrzycy czy przewlekłych schorzeń układu oddechowego. W skrajnych przypadkach dochodzi do wyczerpania cieplnego bądź zagrażającego życiu udaru cieplnego.
A to dopiero czysto fizyczne objawy. Im dłużej trwają badania, tym bardziej widoczny staje się wpływ wysokich temperatur na zdrowie psychiczne. Podczas fal upałów częściej występują problemy z pogorszeniem samopoczucia, zaburzeniami snu czy koncentracją. Długotrwały stres cieplny wpływa zarówno na funkcjonowanie mózgu, jak i całego organizmu, zwiększając liczbę hospitalizacji oraz przedwczesnych zgonów w najbardziej narażonych grupach.
Czytaj też: W Singapurze żyją najdłużej na świecie, ale rekordowa długowieczność ma mroczniejszą stronę
Jak nietrudno się domyślić, najbardziej zagrożone konsekwencjami upałów są osoby starsze, przewlekle chore, a także małe dzieci i pracownicy wykonujący obowiązki na otwartej przestrzeni. Ryzyko rośnie także w gęsto zabudowanych miastach, gdzie beton i asfalt magazynują ciepło, utrzymując wysoką temperaturę również nocą. Istotne znaczenie mają warunki mieszkaniowe, wliczając w to dostęp do klimatyzacji, ponieważ organizm pozbawiony możliwości schłodzenia regeneruje się znacznie gorzej. Prawdopodobnie najbardziej pesymistyczną informacją jest natomiast to, że sytuacja zapewne będzie się systematycznie pogarszać, ponieważ eksperci od klimatu ostrzegają przed rosnącym ryzykiem występowania częstszych i dłuższych fal upałów.
Źródło: Uniwersytet w Cambridge, The Guardian
